przez Milian » 7 mar 2010, 12:21
Sedno sprawy zostało już chyba ujęte, ale spróbuję jeszcze coś dodać. Rola kobiety w fantastyce zależy również od tego, jakie autor lub reżyser ma podejście do żeńskich postaci. Są na przykład pisarze, którzy nie potrafią albo nie mogą stworzyć kobiecego głównego bohatera. Kiedyś spytano Urszulę Le Guin dlaczego bohaterami jej książek nie są kobiety. Dokładnej odpowiedzi nie przytoczę, jednak chodziło między innymi o to, że Le Guin jakoś nie przyszła taka myśl do głowy, poza tym woli tworzyć męskie postacie. Jakby nie było, ostatnio napisała powieść o Lawinii.
Podobnie wygląda sprawa kobiecych postaci pobocznych. Jeśli autor nie czuje się zbyt pewnie na tym polu, woli wykorzystać sprawdzony, za to stereotypowy schemat bezradnej panny potrzebującej pomocy. Czasami może nie mieć pomysłu na ciekawą bohaterkę a wypada jakoś kobietę w fabułę wsadzić, więc powstaje taka nijaka postać.
Całe szczęście zaczyna to się zmieniać i mamy coraz więcej interesujących kobiet w fantastyce.
Wspominając choćby Eowyn. Co prawda szalenie ważną postacią nie była, za miała charakter i potrafiła walczyć. Jak widać niekoniecznie pisarze panicznie unikali tworzenia silnych bohaterek.
Nawet w tak wybitnie męskiej literaturze jak Conan, znalazły się wyjątki od panien, które trzeba uratować. Belit- królowa piratów jest pod pewnymi względami żeńskim odpowiednikiem naszego barbarzyńcy. Z kolei Salome- demoniczna czarownica zamiast ulec urokowi Conana, bez wahania skazała go na śmierć.
W większości książek składających się na cykl Świata Czarownic bohaterkami są kobiety. Jakby tego było mało, jako jedyne (teoretycznie) mogą uprawiać magię. Podobnie wygląda to w cyklu Avalon pani Zimmer. Mamy więc najsłynniejsze przykłady kobiecej fantasy, którą z tego co wiem spokojnie czytają też mężczyźni.
Dla mnie bardzo silnie wybijającą się postacią jest Fantaghiro. Bohaterka kilku filmów fantasy w baśniowej konwencji, całkowicie odmawia pełnienia roli podporządkowanej księżniczki. Zamiast tego nosi się po męsku, posługuje mieczem, wyrusza na wyprawy a nawet ratuje swojego księcia. Nie tracąc przy tym zbyt wiele ze swojej kobiecości.
Skoro jesteśmy już przy wojowniczych księżniczkach, nie zapominajmy o niejakiej Xenie. Cokolwiek by o tym serialu nie myśleć, pokazał nam on wojowniczkę pełną gębą.
Polacy oczywiście nie są gorsi i swoje bohaterki mają. Chociażby bardzo kobiecą a zarazem zabójczą Achaję. No i ten pomysł armii złożonej z samych kobiet.
Ludzie są dziwni. Powiecie im, że istnieje 934 527 841 765 gwiazd we wszechświecie - uwierzą wam na słowo. Gdy natomiast ustawicie na ławce w parku tabliczkę z napisem "świeżo malowane", wówczas każdy przechodzeń sprawdzi to własnym palcem.