Hannibal napisał(a):Co się tyczy samej kary śmierci. Czemu właściwie jest tak, że to właśnie w kolektywnych społeczeństwach łatwiej ją wprowadzić niż w indywidualnych? Nie powinno być tak, że skoro jesteśmy skierowani na kolektyw, to nie chcemy karać członka kolektywu śmiercią. A kiedy myślimy tylko o sobie to mamy gdzieś to czy kogoś skarzą lub nie?
Więc gdzie tu reguła? A może to nie jest kwestia nastawienia na kolektyw lub jednostkę? Może chodzi po prostu systemy legislacyjne. Tam gdzie władza jest scentralizowana(patrz Chiny), po prostu łatwiej wprowadzić jest każde prawo. A np. w demokracji ciężej w ogóle wprowadzić jest jakiekolwiek prawo?
Pokuszę się o odpowiedź, a przynajmniej przedstawienie mojego punktu widzenia.
Weź pod uwagę powszechne łamanie p[raw człowieka w Chinach. am jednostka jest tylko i wyłącznie trybikiem machiny i nie zachowuje się nawet pozorów liczenia się z jej prawami. Chiny nie kryją się z faktem manipulacji mediów, to, czego uczy się dzieci w szkołach dalece odbiega od rzeczywistości. Przykłady mozna by mnożyć niemal bez końca.
Demokracja zakłada, że większość ma rację. Oczywiście jest to grubo na wyrost, ale , jak na razie, nie wymyślono lepszego rozwiązania. Idąc dalej tym tokiem myślenia - większość składa się z jednostek, więc jednostce należy się szacunek, poszanowanie jej indywidualności, a przynajmniej zachowanie pozorów, że się ją szanuje
Reasumując. Nie ma sensu porównywanie Chin i kultury europejskiej, bo równie dobrze można by rozmawiać na temat wyższości , lub niższości samochodu nad kotletem sojowym
Generalnie jestem przeciwna karze śmierci. Piszę generalnie, bo z całą pewnością w obecnym stanie rozwoju społeczeństwa nie życzyłabym sobie jej wprowadzenia. Daje ogromne pole do nadużyć i nieświadomych, a tragicznych w skutkach pomyłek. Przykłądem są choćby Chiny, właśnie....
Ludzie nie są nieomylni, ani uczciwi, jako ogół. Jesteśmy jedynym gatunkiem, który zabija nie tylko z konieczności i czuję ogromny, wewnętrzny sprzeciw na myśl, że ktokolwiek ma decydować o czyimś życiu, lub śmierci, zwłaszcza w przypadkach budzących wątpliwości.