Dark Fantasy (MG: Kristof)

Wszelkiego rodzaju sesje na naszym Forum.

Postprzez sectusempra » 14 wrz 2009, 21:03

Czekam na powrót Reinharda
Boil them, burn them, eat them - just dispose of them <devilish laugh>
Avatar użytkownika
sectusempra
 
Posty: 240
Dołączył: 31 sty 2009, 23:37
Lokalizacja: black hole

Postprzez KluchA » 15 wrz 2009, 07:00

...
Śmiej się, to cały świat będzie się śmial razem z tobą, płacz, a będziesz płakał sam.
Avatar użytkownika
KluchA
 
Posty: 664
Dołączył: 19 lis 2005, 19:35
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 15 wrz 2009, 09:51

Galathar:
Hmm, masz zaskakująco mało. Najwyraźniej to wszystko co ci o nim powiedziano: opis wyglądu się zgadza, nazwisko się zgadza (imienia z jakiegoś powodu nie masz). Działa na terenie Królestwa w zasadzie o kiedy Carolus I został ekskomunikowany... Posługuje się kuszą, a jego głównym zadaniem są zabójstwa oraz infiltrowanie grup najemników lub rozbójników. W tej drugiej roli bada nastroje i oddanie tych grup cesarzowi i patriarsze, licząc na to, że nie jest ono za duże i że, w odpowiedniej chwili, uda się ich przekupić aby przynajmniej się nie mieszali.

Sectusempra:
Reinhard wraca ze wszystkimi potrzebnymi rzeczami. Bren mu pomaga, wnosząc samemu parę przedmiotów. Zabierasz się do pracy. W części ciepłej wody przygotowujesz napar z ziół, maczasz w nim ciepłą szmatkę i przemywasz ranę kupca. Środek na ból podajesz najemnikowi, wymieszany ponownie z odrobiną ziół, na wzmocnienie. Trzeba jeszcze zrobić okład na gorączkę, a najemnikowi najlepiej byłoby zszyć ranę... na tym niestety się nie znasz.

Klucha:
Bren przyniósł ci mały bukłak.
- Dobra, lokalna wódka. Na odkażenie rany, a reszta na potem. Ponoć nie wolno popijać leków alkoholem.
Polewa częścią bukłaka twoją ranę. Parzy, ale w dobry, oczyszczający sposób. Reinhard zmienia ci opatrunek na czysty, uprzednio chyba nawilżony jakimiś ziołami. Czujesz jak rozluźnia ci całe ramię i przynosi kolejną odrobinę ulgi.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez Galathar » 15 wrz 2009, 14:18

Przyglądam się działaniom dziewki zastanwiając się nad nowym znajomym.
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Postprzez sectusempra » 15 wrz 2009, 18:47

Kończe wszystkie vzynności i siadam opierając się plecami o ścianę.

Zwracam się do najemnika w związku z zaszyciem rany. tego niestety nie jestem w stanie zrobić. Musisz sobie poradzić sam albo szukać felczera
Boil them, burn them, eat them - just dispose of them <devilish laugh>
Avatar użytkownika
sectusempra
 
Posty: 240
Dołączył: 31 sty 2009, 23:37
Lokalizacja: black hole

Postprzez KluchA » 16 wrz 2009, 15:59

Eh, od szycia portek to chyba trudniejsze nie jest, ma kto igłe i nić?

Pociągam niewielki łyk gorzały co by efekt przeciwbólowy zwiększył.

Zostaw jeszcze troche tych ziół na rano, jakoś wygrać musze
Śmiej się, to cały świat będzie się śmial razem z tobą, płacz, a będziesz płakał sam.
Avatar użytkownika
KluchA
 
Posty: 664
Dołączył: 19 lis 2005, 19:35
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 26 wrz 2009, 19:40

- Ty to już lepiej niż nie kombinuj, chojraku. - zwraca się do najemnika ostrym tonem Reinhard. - Postaram się jakoś odkręcić ten twój wybryk, ale jeśli mi się nie uda, to wolna wola, leć jutro z rana na ubitą ziemię, niech cię Teo zaszlachtuje... Z tego co widzę, to zresztą możesz rana nie dożyć jeśli nadal będziesz tak krwawił. Masz, przyniosłem zapasową szmatę. Przewiąż się porządnie. - rzuca kawałek płótna rannemu.

Nagle, ku waszemu zdumieniu, Vittorio otwiera oczy i przemawia. Cicho, ale słyszalnie.
- Co? Gdzie ja jestem? Co się dzieje?
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez Galathar » 26 wrz 2009, 21:10

- Vittorio! Jesteśmy w karczmie. Bren sprowadził pana Reinharda i jakoś dojechaliśmy. Jesteś ranny, więc leż spokojnie. Nasza mała złodziejka zajęła się twoją raną. Chyba... chyba powinieneś jej podziękować. Panie Reinhardzie, zajmijcie się kupcem, a ja się zajmę najemnikiem. Trochę mam doświadczenia z tego typu ranami. Chyba, że jest ktoś inny kto się na tym zna. Podchodzę do bagażu, wyciągnąć potrzebne rzeczy. Wcześniejsze podróże, często dość niebezpieczne, sprawiły, że nauczyłem się zakładać szwy. Będzie pewnie paskudna blizna, a i te moje umiejętności nie są niesamowicie dobre, ale powinny wystarczyć by połatać najemnika.
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gry na Forum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 0 gości

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 kwi 2019, 03:30 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron