Trzecia Edycja...

Dział obowiązkowy dla miłośników Starego Kontynentu, niezależnie czy są z Chaosu czy nie.

Postprzez Galathar » 17 sie 2009, 11:55

Zostawmy więc może to jak wyglądały wcześniejsze edycje i może zejdźmy bliżej tematu trzeciej edycji. Bo że WFRP ma w sobie sporo z heroiców już chyba Rein udowodnił. Jak w takim razie - w odniesieniu do naszych i fandomu wyobrażeń WFRP w edycji 3 powinien wyglądać i jak się do tego mają zapowiedzi o nim?
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Postprzez KluchA » 17 sie 2009, 15:10

Zacznę od początku :P

Rein - interpretujesz moje słowa na swój sposób szufladkując od razu mnie, jako kogoś, kto się z tobą nie zgadza. Nigdzie nie napisałem, że kanon to jest to co ja myślę. Bardzo dobrze, że zauważyłeś słowa "dla mnie". W swojej wypowiedzi przedstawiłem swój punkt widzenia, tylko i wyłącznie mój.

W WFRP prawie w ogóle nie grałem. Ani w pierwszą, ani w drugą edycję. Nigdy nie prowadziłem. Gram w WHFB (Warhammer Fantasy Battles). Swoją wiedzę czerpię z książek pokroju Liber Chaotica, Liber Mortis i całego fluffu napisanego aby uczynić ten świat bardziej żywym.

Nigdzie nie twierdziłem, że moja wizja świata jest Tru, wytłuszczyłem tylko to co ja znajduje w tym świece fascynującego, ciekawego i to co mi się w nim podoba.

A teraz przejdźmy do sedna, Warhammer ma wiele lat, na przestrzeni lat ewoluował, począwszy od cukierkowego heroica i śmiechawki, poprzez mhrok, aż w końcu doszedł do końca - dobrze sprzedającego się produktu. Jedynym celem GW w tym momencie jest zysk. Jako, że inteligentni klienci to mniejszość - WH jaki jest, każdy widzi. Podejrzewam, że się nie zmieni.

Mam tylko nadzieję, że w trzeciej edycji będzie sporo fluffu, jednolitego z fluffem GW.
Śmiej się, to cały świat będzie się śmial razem z tobą, płacz, a będziesz płakał sam.
Avatar użytkownika
KluchA
 
Posty: 664
Dołączył: 19 lis 2005, 19:35
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Rein » 19 sie 2009, 22:18

KluchA napisał(a):Zacznę od początku :P

Rein - interpretujesz moje słowa na swój sposób szufladkując od razu mnie, jako kogoś, kto się z tobą nie zgadza. Nigdzie nie napisałem, że kanon to jest to co ja myślę. Bardzo dobrze, że zauważyłeś słowa "dla mnie". W swojej wypowiedzi przedstawiłem swój punkt widzenia, tylko i wyłącznie mój.


Przeczytaj dokładnie swoją wypowiedź. Wyraźnie w niej na początku i na końcu wyróżniłeś dwa sposoby grania w warhammera - "warhammerowy-poważny" kontra "dedekowy" lub pod koniec "zgodnie z kanonem" kontra "zwykłe fantasy". Ponieważ innych rodzajów nie wyróżniłeś a to co opisałes z pewnością nie jest "dedekowe" więc przyjąłem że uważasz swoją wizję za "poważnego warhammera"="kanon". Myślę że zgodzisz się że post był nieco niejasny, zwłaszcza jeśli przypomnisz sobie że pojawił się w środku bardzo spolaryzowanej dyskusji.

Kończąc i podsumowując temat- wreszcie odkryłem czemu się wogóle do tego mieszałem, i czemu była to chyba moja najbardziej rozemocjonalizowana rozmowa z mojej strony (choć uważam że żadnych poważnych granic nie przekroczyłem a moje argumenty były konkretne)

To czego nie lubię w warhammerze, to bezpodstawnego warhammerowego poczucia wyższości, które każe niektórym graczom wyśmiewać się z innych jeśli chcą grać w wfrp heroikowo czyli zupełnie w ramach systemu (jak myśle udowodniłem) czy też obrażać innych graczy twierdząc że mają inne upodobania dlatego bo są "nieinteligentnymi klientami".

I niestety tego typu wypowiedzi w tym temacie padły.
Rein
 
Posty: 198
Dołączył: 14 lut 2008, 02:53

Postprzez KluchA » 20 sie 2009, 08:11

Lol, inaczej tego skomentować nie umiem :D
Śmiej się, to cały świat będzie się śmial razem z tobą, płacz, a będziesz płakał sam.
Avatar użytkownika
KluchA
 
Posty: 664
Dołączył: 19 lis 2005, 19:35
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Diabellus » 20 sie 2009, 09:46

Ale ludzie, przecież warhammer jest dark epic od zawsze. Spójrzcie na oficjalne przygody z pierwszej edycji (patrz Wewnętrzny Wróg gdzie na końcu mamy epicki finał), czy z drugiej (kampania Scieżki przeklętych gdzie po pierwszym podręczniku Ulryk obdarowuje graczy PP :P). Więc ten kanon, to niestety ale bzdurne polskie podejście wymyślone przez paru ludzi (w tym Trzewika i jego jesienną gawędę). Więc zanim ktoś zacznie pieprzyć o tym że WFRP w wersji ddkowej to zło wcielone, niech zastanowi się czy w ogóle czytał podręczniki do WFRP...

A co do stwierdzenia Krisa że zna tylko jednego MG prowadzącego w ten sposób... Widać mało MG znasz. W samym Sosnowcu znam 4-5 takich. Owszem przez chwile gracze dostają w dupę, ale tylko po to by na końcu wyjść bohatersko z sytuacji ;] .
Avatar użytkownika
Diabellus
 
Posty: 1612
Dołączył: 24 gru 2004, 10:40
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 20 sie 2009, 09:51

No masz rację Rein, że ja osobiście uważam granie DDkowe za "gorszej klasy", bo po prostu jestem zdania że od czasu powstania tego systemu RPGi wyewoluowały, samo D&D natomiast nie bardzo. I to nie tylko w porównaniu do Warhammera - ja ze swojej "niechęci" do D&D jestem znany :P

I tak, twoje argumenty były bardzo dobre - tak dobre że aż mi się smutno zrobiło jak mi udowodniłeś że się mylę. Natomiast nadal nie wiem jak wytłumaczyć fakt, że takie "idealizowanie" Warhammera to nie tylko Polska przypadłość (nie przepadam za Trzewiczkiem, ale nie widzę powodu żeby zrzucać na niego odpowiedzialność za zjawisko skali "narodowej"), stąd - chociaż pokonany w dyskusji, nadal myślę że gdzieś w Warhammerze kryje się ten element beznadziei, herosów niejako "z przymusu", a nie z wyboru, strachu że wystarczy jeden błąd, a życie naszej postaci się skończy... ale może wreszcie ad rem :D

Na forach RPG Geeka rozpętałem małą wojnę światową: http://rpg.geekdo.com/thread/433057/page/1 Poczytajcie, pada o Trzeciej Edycji dużo ciekawych argumentów - np. czy można ją jeszcze kategoryzować jako RPG, czy trzeba już powiedzieć że jest hybrydą. Nadzieje i obawy na temat zasad, plus minidyskusje o tym co to będzie ten nowy WFRP, a co nie.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez Rein » 20 sie 2009, 12:52

Kristof Dernhest Eidenfel napisał(a):No masz rację Rein, że ja osobiście uważam granie DDkowe za "gorszej klasy", bo po prostu jestem zdania że od czasu powstania tego systemu RPGi wyewoluowały, samo D&D natomiast nie bardzo. I to nie tylko w porównaniu do Warhammera - ja ze swojej "niechęci" do D&D jestem znany :P


Oh, DnD wyewoluowało niesamowicie, zwłaszcza z ostatnią edycją. KIERUNEK tej ewolucji może ci się nie podobać, ale to już nie mój problem. Ja nowe DnD uwielbiam.

I tak, twoje argumenty były bardzo dobre - tak dobre że aż mi się smutno zrobiło jak mi udowodniłeś że się mylę. Natomiast nadal nie wiem jak wytłumaczyć fakt, że takie "idealizowanie" Warhammera to nie tylko Polska przypadłość (nie przepadam za Trzewiczkiem, ale nie widzę powodu żeby zrzucać na niego odpowiedzialność za zjawisko skali "narodowej"), stąd - chociaż pokonany w dyskusji, nadal myślę że gdzieś w Warhammerze kryje się ten element beznadziei, herosów niejako "z przymusu", a nie z wyboru, strachu że wystarczy jeden błąd, a życie naszej postaci się skończy... ale może wreszcie ad rem :D


Ależ te elementy w systemie są. Nie udowadniałem że ich nie ma, a jedynie że nie są JEDYNYMI charakterystykami warhammera. I dlatego jeśli się pojawiają w zapowiedziach 3ed elementy nie do końca zgodne z twoją jednostronną wizją gry nie oznacza to że bedzie diametralnie inna od poprzednich edycji, bo one również nie były jednostronne.

Na forach RPG Geeka rozpętałem małą wojnę światową: http://rpg.geekdo.com/thread/433057/page/1 Poczytajcie, pada o Trzeciej Edycji dużo ciekawych argumentów - np. czy można ją jeszcze kategoryzować jako RPG, czy trzeba już powiedzieć że jest hybrydą. Nadzieje i obawy na temat zasad, plus minidyskusje o tym co to będzie ten nowy WFRP, a co nie.


Przeczytałem, ale chyba nie będę się mieszał w ten konkretny edition war. Warhammer nie interesuje mnie na tyle żeby łazić po nowych forach i gadać z zupełnie obcymi użytkownikami.

PS. Okazuje się że pierwszo-edycyjna okładka też ma tylną kontynuację. Do przeciwników dochodzi ok 9 orków i goblinów. Czy to wyrównuje ilość wrogów z 2gą edycją? :)

Klucha:
Taaak, ten post dla odmiany był o wiele łatwiejszy do zinterpretowania acz nie sądzę bym mógł coś konstruktywnego odpowiedzieć ;)
Rein
 
Posty: 198
Dołączył: 14 lut 2008, 02:53

Postprzez Rein » 27 sie 2009, 19:19

Prezentacja wideo od ffg:
http://www.fantasyflightgames.com/ffg_c ... minar.html

Duuużo wyjaśnień i informacji.
Ugh! Kolejny system z lepszymi ilustracjami niż dd4. Menadżera artystycznego wizardzi powinni wypierdolić tak żeby zarył twarzą w bruk i zęby połamał.

Poza tym - jest bardzo rewolucyjnie. Duuużo naprawdę nowych rozwiązań. Wielu się nie spodoba ale ja po raz pierwszy zacząłem rozważać kupno tego systemu. Świat mi się już znudził ale ilustracje i mechanika wyglądają rewelacyjnie.
Rein
 
Posty: 198
Dołączył: 14 lut 2008, 02:53

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Warhammer

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 0 gości

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 25 maja 2019, 23:10 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron