O psychologii słów kilka, czyli eksperyment Milgrama

Rozmowy na tematy związane z filozofią oraz etyką.

Czy kontynuowalibyście eksperyment?

TAK
10
42%
NIE
11
46%
Trudno powiedzieć.
3
13%
 
Liczba głosów : 24

Postprzez Hannibal » 25 maja 2008, 10:19

Ja również znam ten eksperyment. Nie mam pojęcia jak bym się zachował. Łatwo jest mówić, że "na pewno zorientowałbym się, że on gra", ale to czcze marzenia. Więc, jak mówię, nie wiem. Prawdopodobnie zależy to od stopnia wiary w autorytety danego człowieka.

Warto natomiast powiedzieć, że 1) ten uczeń, grał kopanego prądem, nic mu się nie działo. 2) już nie pamiętam ile procent badanych, ale wydaje mi się, że dość znaczny doprowadziło ucznia do śmierci.
3) i najważniejsze, był przeprowadzany taki wariant eksperymentu, w którym eksperymentator obierał telefon, gdzieś na początku całej zabawy i mówił coś w rodzaju: "bardzo przeprasza. Ja niestety muszę teraz wyjść, ale to bardzo ważne, żeby pan sam kontynuował eksperyment." Po czym wychodził.
Do pokoju nauczyciela, wchodził tylko co jakiś czas ktoś z zespołu Milgrama(ale nie ten sam człowiek, który wcześniej był "autorytetem")i przypominał nauczycielowi, że musi zwiększyć dawkę, za każdym popełnionym błędem.

I co? Wyniki testy prawie się nie zmieniły...
Hyde: "oh...weather kicks ass...!"
Avatar użytkownika
Hannibal
 
Posty: 787
Dołączył: 29 wrz 2005, 16:02
Lokalizacja: małe pod warszawskie piekiełko

Postprzez harnaś » 19 gru 2008, 14:40

Szukałem infa w google o powtórzonym ostatnio Eksperymencie Milgrama i mi na 1 stronie Bestiariusz wyskoczył 0o Tego bym się nie spodziewał :]

W każdym bądź razie dla tych co nie wiedzą: w USA powtórzono Eksperyment Milgrama. Wyniki były takie jakich można się było spodziewać właściwie :]
Info: http://wiadomosci.onet.pl/1884185,16,item.html

Jak znajdę coś więcej to wrzucę.


Ewidentny offtop został skasowany :P - Misiekh
Avatar użytkownika
harnaś
 
Posty: 15
Dołączył: 19 gru 2008, 14:36
Lokalizacja: Puławy/Warszawa

Postprzez Vivax Falciparum » 16 lut 2009, 22:06

Hah Ciekawa rzecz:P Ja zagłosowałem na ''Nie''
W sumie rzadko kiedy uznaje autorytety xD
Mam paliwo razy 100 suki.
Avatar użytkownika
Vivax Falciparum
 
Posty: 243
Dołączył: 13 lut 2009, 16:35
Lokalizacja: inąd

Postprzez Wiedźma » 18 lut 2009, 21:39

Ciekawe jest to, że podejrzewam, iż większosć ludzi tak na sucho by powiedziało, że "nie" - a w praktyce to różnie bywa ;).
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Postprzez Rein » 18 lut 2009, 23:14

No właśnie, bo czyż nie jesteśmy dobrze wytresowani do słuchania się ludzi którzy niby "znają się na rzeczy". Nie każdy nauczycieli notorycznie olewał za młodu, a toć przecież szkoła pierwszym konformizującym praniem mózgu jest. Lekarzy ludzie raczej się słuchają bez sprawdzania. Czy ktoś olałbym dyrektywy pilota gdyby samolot spadał, nawet gdyby był głupie? Czyż naukowcom w białych kitlach nie wierzymy na słowo? Niby tacy buntowniczy i nieprzystosowani ale na każdym kroku słuchamy się ludzi którzy niby wiedzą więcej lub stoją wyżej w hierarchii.
Rein
 
Posty: 198
Dołączył: 14 lut 2008, 02:53

Postprzez Misiekh » 19 lut 2009, 00:20

Rein, na tym polega specjalizacja, podział pracy w społeczeństwie ;) Od tego są lekarze, żeby leczyli ludzi. Od tego są bankowcy, żeby zapewniać krążenie pieniądza. Socjologowie od analizy zachowań społeczności. I tak dalej ;) Żaden człowiek nie może się znać na wszystkim, więc siłą rzeczy musimy być zdani na głos specjalistów w poszczególnych dziedzinach. Jeśli idę do kwiaciarni, to oczekuję, że kwiaciarka zrobi mi ładny bukiet według moich ogólnie sformułowanych wymagań. I nie mam ambicji wymuszać na niej, żeby składała czy przycinała poszczególne elementy według moich pomysłów, bo to ona jest od tego, by umieć robić bukiety, a nie ja ;). Ja z kolei mam swoją dziedzinę, na której się znam, i w której ludzie nie zorientowani w niej zdają się na mój głos. Tak to działa i nie może działać inaczej ;)
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Rein » 19 lut 2009, 11:56

A czy ja mówię że może być inaczej?
Tylko zwracam uwagę na fakt że w tych wypadkach wcale nie jesteśmy tacy antyautorytarni jak nam się wydaje.
A to jest dokładnie ten sam rodzaj autorytetu jak ten z eksperymentu milgrama.
Naukowiec robi badania, zna się na badaniach, ma u nas autorytet w tym względzie, więc słuchamy się go podczas badania... I kończy się na tym że "zabijamy" człowieka prądem.

Nie jest to może zachęta żeby nagle zostać naukowcem lekarzem i wszystkim co się da żeby wiedzieć samemu, ale jest to skłonienie do rozważań czy przypadkiem niektórym "specjalistycznym autorytetom" nie zawierzamy zbyt bezrefleksyjnie.
Rein
 
Posty: 198
Dołączył: 14 lut 2008, 02:53

Poprzednia strona

Powrót do Kącik humanistyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 21 maja 2019, 12:09 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron