Teemer napisał(a):Osobiscie uwazam trylogie husycka za wielki sukces
Ja także - tzn. wolę husytów niż Wiedźmina. Ale to pewnie przez słabość do wojen religijnych
.
Po prawdzie wciąż uważam, że Reynevan pozostał idiotą przez wszystkie części, ale za to idiotą uroczym, i to mu trzeba przyznać
. Innymi słowy - choć momentami naiwność aż spływa z kart książki, czyta się ją przyjemnie, a do bohaterów się na swój sposób przywiązuje. Chociaż osobiście wolę Reynevana- maga i medyka niż szpiega i szpicla (do czego się zresztą wybitnie nie nadaje
).
.