Warhammer (MG: Kristof)

Wszelkiego rodzaju sesje na naszym Forum.

Postprzez Largus » 19 paź 2008, 21:50

Siedzę zdyszany na pomoście, wciąż mając przed oczami wpadającego do wody mężczyznę.
Widząc przegniły pomost i zardzewiałe kółko dochodzę do wniosku, że marne są szanse, aby barka długo tutaj „postała” przycumowana. Rozglądam się dookoła szukając czegoś solidniejszego, do czego można by przywiązać barkę. Może jakieś masywne drzewo?

- Krasnoludzie, jak sądzisz, znajdziemy tutaj schronienie? – pytam towarzysza.
Avatar użytkownika
Largus
 
Posty: 21
Dołączył: 24 wrz 2008, 18:44

Postprzez Jok » 21 paź 2008, 09:16

A bo ja wiemwzuszam ramionami -Ta wioska wyglada rownie sucho jak moj prawy but...ale dobra lepsze to niz nic
Schodze z gnijacych belek na nazwijmy to "suchy lad"
Burza niby zelrzala ale niczego pewnym byc nie mozna. Mam nadodatek wrazenie ze w poblizu czai sie cos zlego, wiec nie ma co czekac aby sie o tym przekonac. Choc dla mnie to nie problem. - zdobylem sie nawet na slaby, ironiczny usmieszek w strone czleka
I need someone to show me the things in life that I can't find
I can't see the things that make true happiness, I must be blind
Avatar użytkownika
Jok
 
Posty: 3875
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Otchłań

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 21 paź 2008, 18:44

Largus: jest takie drzewo, można spróbować. Kłopot z nim jest taki, że jest ono po tej stronie lasu po której byli Zwierzoludzie... rozsądek i strach podpowiadają ci, że to iż teraz ich nie widzisz, nie znaczy że ich tam nie ma...

Nie macie wielkiego wyboru, poza zapukaniem do jednych z drzwi. Chat jest 5, z czego jedna większa. Ta najbliżej was jest mniejsza od reszty. W żadnym z domostw nie pali się ogień - jest całkowicie ciemno. Nie widać też żadnej stajni ani stodoły, ani nie słychać zwierząt.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez Largus » 21 paź 2008, 21:42

- Niestety chyba wiem, o czym mówisz, również coś widziałem… - mówię do krasnoluda rozglądając się dookoła czy aby tego czegoś znów nie widać w okolicy.
- Zresztą ta okolica nie ma zbyt przyjaznej opinii… Ponoć kręcą się tutaj zwierzoludzie, których, wydaje mi się, właśnie widzieliśmy… - dodaje przybliżając się i ściszając głos.

Po chwili ciszy pytam się niepewnym głosem jakbym się czegoś obawiał – Może spróbujemy przywiązać barkę do tamtego drzewa? - wskazuje na nie ręką.
Avatar użytkownika
Largus
 
Posty: 21
Dołączył: 24 wrz 2008, 18:44

Postprzez Jok » 22 paź 2008, 12:15

- Tak to napewno byli zwierzoludzie, zwierzolaki czy jak im tam. To scierwo na mile rozpoznam, po ich parszywych rogach - upewniam rozmowce co do jego domyslow.
W odpowiedzi na jego drugie pytanie, lapie cume i zmierzam w strone drzewa, zachowujac czujnosc o czym przypominam:
-Dobra, przywiarzemy, ale czujnie panie, czujnie
I need someone to show me the things in life that I can't find
I can't see the things that make true happiness, I must be blind
Avatar użytkownika
Jok
 
Posty: 3875
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Otchłań

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 22 paź 2008, 15:39

Jok: Zbliżasz się do drzewa z liną w ręce. Uderza błyskawica i jesteś pewien, że widziałeś coś w lesie! Odrzucasz instynktownie linę i sięgasz topora. Po chwili wpatrywania się w ciemność upewniasz się jednak, że nic się tam nie rusza. Musiało ci się wydawać. Obwiązujesz linę wokół drzewa i wiążesz węzeł. Na pewno jest to lepsze rozwiązanie niż zardzewiałe koło. Odchodząc, obracasz się i spoglądasz w las... Chyba nie ma tam już zwierzoludzi.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez Largus » 23 paź 2008, 21:31

Dziękuję Ci zacny krasnoludzie za pomoc. – mówię do kłaniając się lekko w podzięce.
- A teraz pozostaje nam już chyba tylko znalezienie schronienia…
Rozglądam się po wiosce. Próbuję sobie przypomnieć, w którym domu jeszcze niedawno świeciło się światło. Być może jego mieszkańcy jeszcze nie śpią. Jeżeli przypomnę sobie, który to był dom to udaję się do niego i pukam do drzwi.
Avatar użytkownika
Largus
 
Posty: 21
Dołączył: 24 wrz 2008, 18:44

Postprzez Jok » 24 paź 2008, 17:13

Hmmm tamta chata moze bedzie odpowiednia wskazuje na najblizsza
Zapukajmy co tez czynie
I need someone to show me the things in life that I can't find
I can't see the things that make true happiness, I must be blind
Avatar użytkownika
Jok
 
Posty: 3875
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Otchłań

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gry na Forum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 21 maja 2019, 14:27 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka