Co myślimy o Bożym Narodzeniu?

Rozmowy na tematy związane z filozofią oraz etyką.

Co myślimy o Bożym Narodzeniu?

Postprzez Diabellus » 9 gru 2007, 14:30

A to trzeba jakiegoś specjalnego czasu by się cieszyć?

Nie lubię świąt, całej obłudy związanej z nimi... I nie rozumiem, jak ktoś może lubić święta (Tak specjalnie dla Hannibala :) ).


Wydzielone z tematu "Święta, święta" - Misiekh
Avatar użytkownika
Diabellus
 
Posty: 1612
Dołączył: 24 gru 2004, 10:40
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Dalien » 9 gru 2007, 14:43

A gdzie tutaj obłuda?
Obrazek
Avatar użytkownika
Dalien
 
Posty: 605
Dołączył: 29 gru 2006, 22:45
Lokalizacja: Buk/WlkWs

Postprzez Diabellus » 9 gru 2007, 14:50

Choćby w zachowaniu rodziny? Widzą cię 4 razy w roku i udają że wszystko jest ok, że jesteśmy zajebistymi kumplami itd ;] . Nie, dzięki. Czy należysz do osób które chcą mnie przekonywać do "wspaniałości" świąt? Jeśli tak, to sobie odpuść :)
Avatar użytkownika
Diabellus
 
Posty: 1612
Dołączył: 24 gru 2004, 10:40
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez miszowaty » 9 gru 2007, 16:30

Mnie tam widzą codziennie.... Lubię atmosferę świąt, z tym że wkurza mnie nie tyle obłuda co komercjalizacja świąt. Dlatego obchodzę je kameralnie.

Hanibal myślałem że twoje podejście będzie trochę inne(opieram się na wypowiedziach w topikach religijnych czy filozoficznych). W końcu Święta Bożego Narodzenia wiążą się bezpośrednio z Chrześcijaństwem, lub pośrednio z innymi religiami. A ty jesteś trochę na bakier z 'tymi sprawami'

Nie atakuje Cię tylko dociekam prawdy...
Obrazek
Avatar użytkownika
miszowaty
 
Posty: 228
Dołączył: 21 lut 2007, 21:58
Lokalizacja: Hiszpania

Postprzez Fraa » 9 gru 2007, 16:52

Widzą cię 4 razy w roku i udają że wszystko jest ok, że jesteśmy zajebistymi kumplami itd ;]

Ototo. Dodać mogę ze swojej perspektywy jeszcze kilkudniowe uziemienie w kuchni. I tandetne dekoracje na mieście, które pojawiają się zaraz po Zaduszkach.
No i te całe rzesze ludzi świętujących Boże Narodzenie i dzielących się opłatkiem, będących katolikami dwa razy w roku. Dla mnie to absurd.
"A za to, żeś mienił się moim panem, jeszcze mi odpokutujesz!"
[scytyjskie powiedzenie]
Avatar użytkownika
Fraa
 
Posty: 1443
Dołączył: 22 lut 2005, 18:07
Lokalizacja: A stamtąd! <machnięcie ręką>

Postprzez Hannibal » 9 gru 2007, 17:59

miszowaty napisał(a):Mnie tam widzą codziennie.... Lubię atmosferę świąt, z tym że wkurza mnie nie tyle obłuda co komercjalizacja świąt. Dlatego obchodzę je kameralnie.

Hanibal myślałem że twoje podejście będzie trochę inne(opieram się na wypowiedziach w topikach religijnych czy filozoficznych). W końcu Święta Bożego Narodzenia wiążą się bezpośrednio z Chrześcijaństwem, lub pośrednio z innymi religiami. A ty jesteś trochę na bakier z 'tymi sprawami'

Nie atakuje Cię tylko dociekam prawdy...


Ja nie widzę sprzeczności. Święta Bożego narodzenia nie zostały ukształtowane przez religię lecz przez Polską tradycję. Owszem jest ona sporo związana z katolicyzmem. Nie jestem katolikiem i nie chodzę na pasterkę. Ale życzenia świąteczne nie muszą mieć podłoża religijnego. Wspólna życzliwość i odprężenie nie musi być spowodowana radością z narodzenia się Chrystusa. A na koniec uważam, że mimo tego iż wierzący nie jestem, popieram absolutnie podtrzymywanie tradycji i dlatego jestem wstanie odsłuchać czytania Biblii przy świątecznym stole. Zresztą akurat w święta hołduje się tym wartościom katolickim ,do których nic nie mam.
Hyde: "oh...weather kicks ass...!"
Avatar użytkownika
Hannibal
 
Posty: 787
Dołączył: 29 wrz 2005, 16:02
Lokalizacja: małe pod warszawskie piekiełko

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 9 gru 2007, 21:00

Hmm, no jest trochę sprzeczność w tym co piszesz, Hann. BOŻE Narodzenie odwołuje się nie do tradycji Polskiej, tylko do tradycji chrześcijańskiej - obchodzimy (-dzicie, -dzą) narodziny Jezusa Chrystusa...
Staram się do świąt podchodzić inaczej, ale dla mnie to aktualnie tylko ta chwila przed rozpakowaniem prezentów i parę dobrych dań na kolacji (zupa grzybowa, krokiety, barszcz = mniam mniam). Na wigilię przyjeżdża do nas ciocia, którą przestałem lubić na pewnym etapie, bo jest po prostu mocno upierdliwa.
Religijnie nie czuję nic. Czasami refleksja, że w sumie to jestem ogromnym hipokrytą. No i to o czym pisałem nim topic został wydzielony - widok ładnie ubranej choinki jakoś mnie uspokaja.
Więc, resumując - święta bożego narodzenia to dla mnie prezenty pod choinką i dobre żarcie. Ewentualnie satysfakcja gdy kupuję komuś coś, co się podoba.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez Hannibal » 9 gru 2007, 22:07

No tak Kristof. Właśnie o tym mówię. Tylko, że ja jeszcze lubię atmosferę wspólnego przygotowywanie świąt.
Wiesz zauważyłem, że święta dotyczą narodzin Chrystusa, ale jak już mówiłem uczucia jakie święta wywołują nie są przecież sferą sacrum. To tak jakby powiedzieć, że skoro chrześcijaństwo zakłada miłość bliźniego i nie zabijanie innych, to wszystkie uczucia z tym związane przypisane są tylko ludziom wierzącym i KK. No bez przesady. Katolicyzm to tylko jedna z form dojścia do pewnych przemyśleń i emocji, można do nich również dojść całkiem po świecku.
Hyde: "oh...weather kicks ass...!"
Avatar użytkownika
Hannibal
 
Posty: 787
Dołączył: 29 wrz 2005, 16:02
Lokalizacja: małe pod warszawskie piekiełko

Następna strona

Powrót do Kącik humanistyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 25 mar 2019, 02:11 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron