Zagadkowe początki ludzkości?

Czy jesteśmy sami we wszechświecie?

Postprzez miszowaty » 16 sie 2007, 19:26

No to i ja się wtrącę.
Możliwe że ludzie wykorzystują cały mózg, ale nie w danej chwili, a może tylko 10% swojego mózgowia, nie wiem, szczerze mówiąc nie zgłębiałem nigdy tego tematu, ale muszę powiedzieć że z teorią Soaga spotykam się pierwszy raz(nie neguje jej, bo co rusz powstają nowe teorie i są negowane, albo upadają stare; popatrzcie na naszego ziomka Mikołaja Kopernika :) ), więc Soagu mayby mayby.....
Jednak pewne jest że rodzimy się z określoną liczbą komórek nerwowych i część z nich podczas życia obumiera (np po przez spożywanie bursztynowego płynu lub innego trunku :D )
A pro po życia pozaziemskiego i pochodzenia z innych planet to już kiedyś słyszałem o tym:
http://www.nauka.gildia.pl/publicystyka ... w_kosmosie
Zaniżając wszelkie kryteria, można przypuszczać że życie w kosmosie istnieje, niestety nie wiemy na jakim poziomie i..........egh jak napisali jeszcze wiele czynników jest zbyt nie pewnych, ale.....
:twisted:
Avatar użytkownika
miszowaty
 
Posty: 228
Dołączył: 21 lut 2007, 21:58
Lokalizacja: Hiszpania

Postprzez KluchA » 17 sie 2007, 08:55

Hmm, z tego co wiem, komorki mozgowe sie regeneruja i powstaja nowe. A co do tematu, to ze sam czlowiek jest z kosmosu wydaje mi sie bujda. Cale zycie na Ziemi natomiast moze pochodzic z innej planety, chocby z Marsa. Wystarczy, ze jakas skala spadla na Ziemie i akurat pochodzila ze swiata pelnego zycia i jakims zrzadzeniem losu w tej skale byly jakies jednokomorkowe istoty.

Jezeli chodzi o przenoszenie kilkuset tonowych monolitow, mysl inzynierska czlowieka jest niesamowita. Czasem rodza sie takie jednostki, ktore dzieki swym pomyslom pozwolily nam siegnac kosmosu. Na mojej uczelni kiedys byl konkurs mechaniczny, gdzie studenci musieli przeniesc kilkukilogramowy ciezar przy pomocy urzadzenia, ktore mialo byc zbudowane z zapalek i tasmy klejace i jakis tego typu trywialnych przedmiotow.
Śmiej się, to cały świat będzie się śmial razem z tobą, płacz, a będziesz płakał sam.
Avatar użytkownika
KluchA
 
Posty: 664
Dołączył: 19 lis 2005, 19:35
Lokalizacja: Kraków

Postprzez miszowaty » 17 sie 2007, 18:49

Co! Tkanka nerwowa się regeneruje? Jeśli tak to w bardzo małych ilościach w porównaniu do innych organów, bo generalnie jak "kopsine" ci system nerwowy lub coś w ten deseń to jesteś sparaliżowany na amen.
Obrazek
Avatar użytkownika
miszowaty
 
Posty: 228
Dołączył: 21 lut 2007, 21:58
Lokalizacja: Hiszpania

Postprzez Misiekh » 18 sie 2007, 03:41

Cale zycie na Ziemi natomiast moze pochodzic z innej planety, chocby z Marsa. Wystarczy, ze jakas skala spadla na Ziemie i akurat pochodzila ze swiata pelnego zycia i jakims zrzadzeniem losu w tej skale byly jakies jednokomorkowe istoty.


Ktore potem postanowily zde-ewoluowac (czy jak to sie tam okresla) do postaci np. wirusow? Sorry, ale cos tu nie teges z ta teoria ;)

(to znowu takie 3 grosze dorzucone w biegu ;) )
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Postprzez 5ukkub » 18 sie 2007, 10:16

Moim zdaniem, tak jak to prawił pewien naukowiec na Discovery (nie pamiętam nazwiska), życie narodziło się na naszej planecie. Najpierw powstawały związki aminokwasów, które dały początek DNA. DNA nie było w stanie kopiować się, więc by uzyskać umiejętność rozmnażania (jedna z podstawowych cech życia) Z DNA zrodziło się RNA. W takiej postaci DNA i RNA owszem mogły się kopiować, lecz nie mogły odżywiać sie, więc do spółki dołączyły mitochondria, dające możliwość przetwarzania związków organicznych, by uzyskać energię. W dalszych etapach ewolucja wyposażyła ów organizm w błonę komórkową (przemieszczanie się i ochrona przed śr. zewn). I tak dalej, aż do tworów wielokomórkowych. W międzyczasie powstawały też komórki roślinne,które zamiast mitochondriów miały ciałka umożliwiające fotosyntezę.

Tak w skrócie wyobrażam sobie początki życia na Ziemi.

A co do wirusów, one nie są uważane za organizmy żywe. (Przynajmniej przez większość)
Są to cząsteczki organiczne, które kopiują się tylko przy udziale komórek żywych.
Samodzielnie nie są zdolne do rozmnażania się, nie pobierają pokarmu, nie przemieszczają się, a to najważniejsze cechy organizmów żywych.

Jest możliwe, że początki życia na etapie DNA i RNA to coś na kształt wirusa.
5ukkub
 
Posty: 89
Dołączył: 11 lip 2007, 12:33

Postprzez daboo » 18 sie 2007, 18:57

5ukkub napisał(a):Moim zdaniem, tak jak to prawił pewien naukowiec na Discovery (nie pamiętam nazwiska), życie narodziło się na naszej planecie. Najpierw powstawały związki aminokwasów, które dały początek DNA. DNA nie było w stanie kopiować się, więc by uzyskać umiejętność rozmnażania (jedna z podstawowych cech życia) Z DNA zrodziło się RNA. W takiej postaci DNA i RNA owszem mogły się kopiować, lecz nie mogły odżywiać sie, więc do spółki dołączyły mitochondria, dające możliwość przetwarzania związków organicznych, by uzyskać energię. W dalszych etapach ewolucja wyposażyła ów organizm w błonę komórkową (przemieszczanie się i ochrona przed śr. zewn). I tak dalej, aż do tworów wielokomórkowych. W międzyczasie powstawały też komórki roślinne,które zamiast mitochondriów miały ciałka umożliwiające fotosyntezę.

Tak w skrócie wyobrażam sobie początki życia na Ziemi.

A co do wirusów, one nie są uważane za organizmy żywe. (Przynajmniej przez większość)
Są to cząsteczki organiczne, które kopiują się tylko przy udziale komórek żywych.
Samodzielnie nie są zdolne do rozmnażania się, nie pobierają pokarmu, nie przemieszczają się, a to najważniejsze cechy organizmów żywych.

Jest możliwe, że początki życia na etapie DNA i RNA to coś na kształt wirusa.


Hmmm ... jest sporo luk w twoim wyobrazeniu, po pierwsze moja uwage zwraca to ze DNA nie mysli, wiec samo nie dazy do tego zeby sie replikowac, jest mnostwo innych zwiazkow chemicznych ktore jakos do tego nie daza... druga sprawa to najprawdopodobniejsza teoria powstania mitochondriow czyli po prostu uwstecznienie sie organizmu jednokomorkowego wewnatrz innej komorki, nie zapominaj ze mitochondria maja wlasne kwasy nukleinowe. Wirusy jak najbardziej nie sa forma zywa, bo to tylko DNA lub RNA otoczone bialkowym kapsydem, ale nie zaprzeczysz ze maja one tez kilka zadziwiajacych cech ... ewoluuja (i nie chodzi mi tu o mutacje ale o mozliwosc wiazania do coraz wiekszej gamy komorek gospodarza). Wirus 'ozywa' gdy znajdzie sie w kontakcie z komorka zainfekowanego organizmu, prowadzac do jej lizy badz wtapia sie w genom i 'spi' przez pewien czas ... calkiem sprytnie jak na 'trupa' nie ? :D
po tym co napisalem moglbys stwierdzic: przeczysz sam sobie, na poczatku mowisz ze nie ma czasteczek 'myslacych', a potem wskazujesz na to ze jednak wirus ma takie zdolnosci ... ok ale w przypadku poczatkow zycia na ziemi, etapie w ktorym jak mowisz ksztaltowaly sie aminokwasy nie bylo komorek gospodarza pozwalajacych na namnazanie sie wirusopodobnych zwierzakow ... moze sie gdzies myle bo spiacy jestem z deka ... jak cos to krzycz ;)

EDIT:
ktos wyzej napisal ze kod genetyczny ludzi jest podobny do innych istot, dlatego zycie nasze nie moze sie wywodzic z innej planety ... no racja ... ale nadal bujajac w oblokach mozna sie doczepic ze my tez jestesmy na krawedzi przelomu w genetyce umozliwiajacego manipulacje genami, z czym wiaza sie wielkie nadzieje medycyny, ale czy bawiac sie genami mozemy stworzyc inny gatunek ? daze do tego ze gdyby inna cywilizacja odwiedzila nasza planete kiedys tam w zamierzchlych czasach to my mozemy tez byc owocem takiej zabawy ... ;)
Gdyby Bog popierał przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
[img][400:123]http://img180.imageshack.us/img180/5350/locologoorypj3.jpg[/img]
Avatar użytkownika
daboo
 
Posty: 142
Dołączył: 25 lut 2007, 12:18
Lokalizacja: Dundee

Postprzez 5ukkub » 19 sie 2007, 14:50

W mojej tezie pominąłem wiele faktów, bo musiałbym napisać duuuuużo stron :P
Oczywiście DNA nie myślało. Myślenie mogło pojawić się dopiero, gdy organizmy wielokomórkowe wykształciły komórki nerwowe (choć wtedy to też myśleniem nie było). DNA nie było się w stanie replikować, ponieważ do tego zdolne są jedynie RNA, które kopiują DNA. Potraktujmy DNA jako cząsteczkę, która powstawała w wyniku szeregu reakcji chemicznych. Mogło dojść do troszkę innych reakcji w wyniku których powstało RNA, które wraz z udziałem DNA posiadało zdolność replikacji. Replikacja była stymulowana dostępem do aminokwasów i białek. Ważną cechą są mutacje, które powstają przy replikacji. W wyniku tych mutacji dochodziło do selekcji naturalnej, czyli ewolucji. Czyli najprawdopodobniej DNA i RNA w wyniku ewolucji mogło podzielić się na różniące się między sobą komponenty. Załóżmy, że w 'zupie życia' znajdowały się DNA i RNA, które miały różne zdolności. Jedna grupa zdobywała energię, druga była odpowiedzialna za powielanie, trzecia chroniła 'zupę' przed śr. zewn. W ten sposób tworzył się układ współdziałania, który mógł wyewoluować do postaci komórki.
Dokładny przebieg ewolucji z DNA i RNA aż do komórki na pewno jest trudny do odgadnięcia, choć jestem pewien, że DNA i RNA to początek takiego życia na ziemi jakie znamy.

dla jasności mogę podać kolejność, w jakiej najprawdopodobniej ewoluowało życie:

aminokwasy ---> DNA ---> RNA ---> DNA i RNA ---> "zupa życia" (na tym etapie mogły też powstać wirusy) ---> komórka ---> kom. roślinna i zwierzęca

Wadą takiej teorii może być fakt, w jaki sposób nie zdolne do pobierania i przetwarzania pokarmu DNA a później RNA przetrwało tak długo, by wreszcie wykształcić mechanizm odżywiania? Kiedyś na pewno ktoś to wyjaśni.

jeżeli istoty pozaziemskie kiedyś odwiedziły Ziemię i stworzyły człowieka na podstawie materiału genetycznego np. małp człekokształtnych, to na pewno:
1. znaleźlibyśmy jakiś ślad obcych
2. materiał genetyczny różniłby się jednak znacznie
3. by napisać całkiem nowy kod genetyczny dla nowego gatunku na podstawie innego kodu genetycznego, trzeba mieć
a) tęgi umysł (masakrycznie tęgi, by dorównać milionom lat ewolucji)
b) dożo czasu (nawet, jeśli miałaby to być tysięczna część czasu, w którym ewoluował gatunek ludzki)
4. Na pewno obcy "podarowaliby" nam jakieś cechy nie spotykane dotąd na naszej planecie, a bardzo przydatne w ich środowisku.
Poza tym za wiele jest śladów, że człowiek po prostu wyewoluował z małpy człekokształtnej.
5ukkub
 
Posty: 89
Dołączył: 11 lip 2007, 12:33

Poprzednia strona

Powrót do Życie poza Ziemią

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 0 gości

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 mar 2019, 17:06 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron