Wiara

Rozmowy na tematy związane z filozofią oraz etyką.

Postprzez Pirix » 12 sty 2006, 19:33

Cazpian napisał(a):Hmm... A czy nie jest tak , że kwestia " dobry albo zły ksiądz " wypływa wciąż dlatego iż kapłani stanowią specyficzną - niech ci będie Rybson - grupę zawodową , co do której wszyscy mamy większe wymagania ? Może stąd taka łatwośc w wyłuskiwaniu "złych" przykładów ? :)

Osoby decydujące się na kapłaństwo muszą się z tym liczyć przecież. Więc tym bardziej powinny się starać, aby być tymi dobrymi. I te starania powinny niwelować ilość wyłuskiwanych "złych" przykładów.

EDIT: Poprawienie oczywistego błędu stylistycznego.
Ostatnio edytowano 12 sty 2006, 23:22 przez Pirix, łącznie edytowano 1 raz
„Transire bene faciendo”
Avatar użytkownika
Pirix
 
Posty: 386
Dołączył: 28 paź 2004, 12:29
Lokalizacja: Festung Breslau

Postprzez Cazpian » 12 sty 2006, 22:54

Pirix :D ! Najpierw zabawię sie w Wiedźmę : coś ci się pomylił szyk wyrazów w pierwszym zdaniu , lub miały to byc dwa zdania :D. Czy nie lepiej brzmiałoby ono np. tak :

Osoby decydujące się na kapłaństwo muszą się z tym przecież liczyć . :):)

Dobra ale dość parodiowania :evil: . Zły niedobry Cazpian ( aż sam sobie pogroziłem palcem , oczywiście za offtopa a nie samą wymowę powyższego tekstu :D )

Ale do rzeczy :D . Dałeś się trochę złapać na hmm... formę mojeje wypowiedzi . To nie było czyste pytanie czy też bróba dociekania . To była podstępna wypowiedźw formie profesorskiej z którą wszyscy mieli się zgodzić heh ( znów gadam do rzeczy od rzeczy - rany ta gorączka :) ) .
Ogólnie chodzi o to że miałem w dośc szerokim zarysie to samo na myśli co ty ...
Dobra kończe bo skonam .
Jakby nie można było się hmm 'dopisać ' do właściwych osób - Proszę o usunięcie swojego konta ... pozdrawiam..
Cazpian
 
Posty: 396
Dołączył: 6 lis 2005, 17:45

Postprzez Pirix » 12 sty 2006, 23:21

Cazpian napisał(a):Czy nie lepiej brzmiałoby ono np. tak :

Osoby decydujące się na kapłaństwo muszą się z tym przecież liczyć . :):)

Zdecydowanie tak brzmi lepiej i takie też było może zamierzenie. Jednak moje zamierzenie nie zostało osiągnięte - tak tu już jest jak się robi kilka rzeczy jednocześnie a później nie przeczyta posta przed wysłaniem ;) Dziękuje za zwrócenie uwagi :) Pozwole sobie zedytować tę nieszczęsną wypowiedź.
Cazpian napisał(a):Ogólnie chodzi o to że miałem w dośc szerokim zarysie to samo na myśli co ty ...

Cieszę się, że się zgadzamy. Faktycznie forma Twojej wypowiedzi zasugerowała mi, iż jest to temat do dalszych rozważań. Jeśli, jak piszesz, nie było to Twoją intencją a jedynie miało to być stwierdzeniem pewnego faktu, to być może warto by było uzyć formy twierdzącej w ostatnim zdaniu cytowanej przeze mnie Twojej wypowiedzi.

Dobra - wyszedł całkowity offtop :P
„Transire bene faciendo”
Avatar użytkownika
Pirix
 
Posty: 386
Dołączył: 28 paź 2004, 12:29
Lokalizacja: Festung Breslau

Postprzez 5ukkub » 27 gru 2008, 23:11

Ja wiarę rozumiem jako jeden z filarów światopoglądu człowieka.
Każdy w coś wierzy. Nawet ateiści wierzą przecież, że Boga nie ma.

W sumie to żaden człowiek nie powinien mówić, że coś wie, tylko że w to wierzy. Chodzi mi tu o zaufanie do zmysłów. Wszystko dookoła jest przez nas doświadczane poprzez zmysły, które są tylko pośrednikiem między otoczeniem a nami.

Powracając do tematu :)
Jeżeli chodzi o wiarę w tzw. Boga. Ja jestem agnostykiem skłaniającym się w większej mierze ku ateizmowi niż ku teizmowi (w temacie "agnostycyzm" przedstawiłem rysunek poglądowy). Skrajności to oczywiście teizm - wierzę, że Bóg na pewno istnieje; oraz ateizm - wierzę, że Bóg na pewno NIEistnieje.

Ja osobiście nie mam żadnych zastrzeżeń ani do teisty ani do ateisty. W końcu to ich światopogląd, który nikomu nie zagraża.
Ale jeśli któryś z nich w jakikolwiek sposób będzie chciał ubrać swoją wiarę w RELIGIĘ to dziękuję takiemu delikwentowi.
Za dużo złego stało się i dzieje przez religie bym akceptował jakąkolwiek z nich.
5ukkub
 
Posty: 89
Dołączył: 11 lip 2007, 12:33

Postprzez Hannibal » 27 gru 2008, 23:45

Dobra. Ja na Twoim miejscu zaczął bym od św. Augustyna, później św. Tomasz; Franciszek z Asyżu. Następnie Kartezjusz, Pascal, Spinoza. Później egzystencjaliści.A po drodze Locke i spór racjonalistów z empirykami(tak na temat zmysłów). A dalej to już sam będziesz wiedział co robić.
Istotna jest też lektura filozofów-psychologów. Yunga i Fromma; oraz nowoczesnej psychologii.

Przepraszam, że tak snobistycznie prawie morały, ale wszystkie Twoje przemyślenia, zostały poruszone już przez wiele wielkich umysłów. Nie mówię, że w filozofii znajdziesz odpowiedzi, raczej nie, ale pogłębi to Twoje pojęcie o rzeczach, które roztrząsasz.
Hyde: "oh...weather kicks ass...!"
Avatar użytkownika
Hannibal
 
Posty: 787
Dołączył: 29 wrz 2005, 16:02
Lokalizacja: małe pod warszawskie piekiełko

Postprzez 5ukkub » 28 gru 2008, 00:32

Z empiryzmem i racjonalizmem to jest jak z kobietą i mężczyzną :) są od siebie kompletnie różne ale bez siebie żyć nie potrafią.

Widzisz... ja mam tak... Poznaję coś (empiryzm) do momentu aż nie wykrystalizuję sobie (racjonalizm) własnego poglądu na ten temat.
Dalsze empiryczne wgłębianie się w temat uważam za niepotrzebne.
Oczywiście poznałem niektóre poglądy niektórych filozofów. Możliwe, że zmieniłbym zdanie czytając więcej (możliwe że poczytam) jednak na obecną chwilę wiem ile wiem, wierzę w to, że tak jest i piszę co o tym myślę :)

No i mamy powrót do tematu :) Ja wierzę, że poznałem wystarczająco dużo, by się na jakiś temat wypowiadać. Możliwe, że nie mam racji.
Ale wierzę dalej, bo ufam mojej metodzie poznania :)
5ukkub
 
Posty: 89
Dołączył: 11 lip 2007, 12:33

Postprzez Hannibal » 28 gru 2008, 00:35

Jednak to nie takie proste. To się nazywa indukcja. Może życie w nieświadomości jest lepsze? Nie wiem.
Hyde: "oh...weather kicks ass...!"
Avatar użytkownika
Hannibal
 
Posty: 787
Dołączył: 29 wrz 2005, 16:02
Lokalizacja: małe pod warszawskie piekiełko

Postprzez 5ukkub » 28 gru 2008, 16:16

Lepsze w jakim sensie? Wygody?
Mnie jest dobrze z taką wiedzą, którą obecnie posiadam, ponieważ dzięki niej mam własny światopogląd i nie sądzę, by coś go zmieniło.

Tak w ogóle to poziom wiedzy czy może świadomość jest pojęciem względnym. Liznąłem sporą ilość książek, wykładów. Na pewno mniej niż najwybitniejsi. Na szczęście wiem dosyć, by samodzielnie dedukować i z czasem dochodzić do podobnych wniosków co niejeden filozof, i to cenię sobie najbardziej. Umiejętność samodzielnego myślenia. Możliwe, że niektóre wnioski, do których doszedłem czy dojdę były już opisane. Możliwe, że niektóre moje wnioski są błędne, ale na szczęście z czasem samemu do tego dojdę i będę mógł je przeanalizować, samemu :)
A jeśli robię coś samemu, mam z tego o wiele większą satysfakcję.
5ukkub
 
Posty: 89
Dołączył: 11 lip 2007, 12:33

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kącik humanistyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 18 mar 2019, 14:46 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka