Założenia Systemu

Dwa słowa: system autorski.

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 11 maja 2008, 20:27

No właśnie, ale może wpierw ustalmy, czy Purgatorium ma opierać się na tradycji chrześcijańskiej, czy też z niej rezygnujemy, na rzecz bardziej omamów umysłu, miejsca Delirium - do którego ludzie nie wiedzą jak trafiają (może śpiączka?)?
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez Ramael » 18 maja 2008, 10:28

Kara Boska napisał(a):Kawałek mojej myśli…
Deliryczno-onirycznie, czyli to co nietoperze lubią najbardziej.

Zapomnienie albo deformacja wspomnień. A może uwierzenie w to, co jest wokół. Co mogłoby być groźniejsze?

Przychodzi mi na myśl swoista cykliczność rzeczywistości. Mianowicie, jeśli postać zginie w czasie swoich przygód lub podda się, wyląduje w swojej własnej wizji otoczenia opartej o własne wspomnienia i nakładającej się na rzeczywistość Purgatorium. Przeżywać będzie je raz za razem, a stopniowo wycierając się i płowiejąc staną się one koszmarem. A jesli ktoś wkroczy w ten horror...


1. Upiory znowu straszą, stanowcze NIE, zwłaszcza Starsze Wraithy.


Świat pełny lunatyków, gdzie tylko własne doświadczenie może być źródłem wiedzy i zarazem jakże niepewnym.



2. Założenie samo w sobie dobre, jednak ostrożnie z przyczynami takiej sytuacji (vide pkt 1.).

3. Z jakiej powinniśmy czerpać tradycji? Biblia to też całkiem dobre fantasy, a jeśli mówić mamy o tradycji, to prędzej żydowskiej. Jest masa materiałów, która mogłaby nam być wówczas pomocna. Tradycja związana z NT - może wątek Apokalipsy byłby możliwy do strawienia, pozostałe, choć niezmiernie ciekawe, nieco zbyt 'ambitne'(z perspektywy gracza, który systemu NIE PISAŁ).
Zatem - pomysł jak najbardziej ok, ale NT potraktujmy bardziej wybiórczo.

Co do konwencji świata, który nie opierałby się na tych motywach - będzie to zabawa o wiele trudniejsza, o wiele bardziej ambitna (w znaczeniu wysilania naszych szarych komórek, nie mówię o graczach w tym momencie). Myślę, że, pomimo mojej niechęci do gatunku, jeżeli podejdziemy do pomysłu poważnie - efekty będą zdecydowanie lepsze niż w pierwszym przypadku.


Moje zdanie:
Świat fantastyczny, nie związany stricte z prawdziwym światem(bo o tym, oczywiście zapomnieliśmy!), ale z drugiej strony, dość obfity w pewne odniesienia, czy to poprzez nazwy własne, czy też pewne mniej ważne wątki. Raczej na zasadzie zabawy stereotypami, a może ironii;)


Zastanówmy się, czy ten system ma być pisany z myślą o nas, czy z myślą publikacji na Bestiariuszu w formie, powiedzmy, kompletnej. Jeżeli jedno i drugie, to co jest priorytetem? Z odpowiedzi na te pytania powinna wypływać większość pomysłów, a wydaje mi się, że notorycznie ją pomijamy.
Ramael
 
Posty: 4
Dołączył: 4 maja 2008, 11:30

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 18 maja 2008, 16:15

No cóż, jakkolwiek stworzenie "true" systemu byłoby fajne, to jednak jestem zdania, że musi być toto grywalne. Docelowo fajnie by to było rozpropagować, zapewne przez Bestiariusz.
Ważną więc kwestię poruszył Ramael - musimy pomysły obcinać do formy w której będą zrozumiałe dla wszystkich, nie tylko dla nas.
I system nie ma mieć z fantasy nic wspólnego, ale to chyba się rozumie samo przez się...
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez Ramael » 18 maja 2008, 16:33

Kristof Dernhest Eidenfel napisał(a):I system nie ma mieć z fantasy nic wspólnego, ale to chyba się rozumie samo przez się...


Nie mam na myśli 2-go warhammer'a/DnD i setek naśladujących je autorek. Chodzi mi raczej o zabawę motywami, nazwanie ducha człowieka, który był pedofilem, czy też zabił własnego syna, Abrahamem, stworzenie jakiejś groteskowej, małej, żałosnej, kreatury i ochrzczenie jej "elfem". Takie smaczki, które nie mają większego wpływu na założenia systemu, niemniej powodują, że gracz uśmiecha się podczas jego lektury, czasem krzywo.
Ramael
 
Posty: 4
Dołączył: 4 maja 2008, 11:30

Postprzez Kara Boska » 23 maja 2008, 23:56

Nawiązałam do Kristofowego konceptu swoistych zaświatów. Absolutnie nie miałam na myśli upiorów, lecz celowałam swą myślą w rzeczywistość aż niezdrowo fizyczną. Po prostu reset postaci.

Zabawa motywami, konwencjami, zwłaszcza perfidna, przewrotna i miejscami...hmmm...plugawa? Piszę się.
Tylko czy idziemy w całkowitą choć upiorną prześmiewczość czy tylko szczypta, a może nawet udko często zawoalowanej kpiny w rzeczywistości?
sznurki marionetek
wpuszczam w swoją skórę,
by w grotesce podrygu
mieć władzę nad światem...

Obrazek
Avatar użytkownika
Kara Boska
 
Posty: 11
Dołączył: 31 mar 2008, 10:58

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 25 maja 2008, 21:09

Czyli rozumiem że bardziej idziemy w stan umysłu, niż rzeczywisty Czyściec?
Dla mnie to rozwiązanie jest dobre, ale w takim układzie bardzo bym optował za motywem zagubienia - ci, którzy tam trafiają nie wiedzą co tam robią, ani jak się tam znaleźli. Jest to dla nich kompletnie obcy świat (choć noszący znamiona czegoś, co znają - tutaj wchodzą nawiązania do naszego świata etc.: ale wg mnie to nie są elementy "stałe", ale coś co dla różnych ludzi różnie wygląda*), nie wiedzą czy to sen, czy realne przenosiny, czy może życie po śmierci? Wspomnienia o ich przeszłości to tylko dawne echo, pamiętają, ale jak przez mgłę. I coraz mniej, o czym już pisałem jako ciekawym motywie.

* dla jasności: przykładowo dwie postacie będą widziały budynek do złudzenia przypominający rozpadającą się stację benzynową, może nawet z jakąś znajomą nazwą. Ale w podobnej sytuacje jakaś inna postać zobaczy tam wysoki zamek.
Albo inaczej, kojarzycie taki plakat z pociągiem, który zwisa częściowo z dworca (przebił się przez ścianę) i napisem "SHIT!"? No to minus napis i mamy wizję, którą można się bawić z graczami.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez Kara Boska » 29 cze 2008, 13:48

Sugeruję lekturę powieści Grzędowicza Popiół i Kurz, gdyz świat tam przedstawiony dość podobnym mi się wydaje do planowanego, a może to ja mam jakieś skrzywienie. Niemniej, by uniknąć powtórzeń, ale i jako źródło potencjalnych inspiracji... :twisted:
sznurki marionetek
wpuszczam w swoją skórę,
by w grotesce podrygu
mieć władzę nad światem...

Obrazek
Avatar użytkownika
Kara Boska
 
Posty: 11
Dołączył: 31 mar 2008, 10:58

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 26 wrz 2008, 10:28

Rozumiem, że projekt upadł, więc proponuję chwilowo zamknięcie tematu. Może do tego wrócimy, ale to zależy od was - jakby co to odezwijcie się na GG.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Poprzednia strona

Powrót do Purgatorium

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 13 gru 2017, 08:08 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron