Założenia Systemu

Dwa słowa: system autorski.

Założenia Systemu

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 4 maja 2008, 11:43

Dobra, parę słów o historii i informacji co do tego jak ja widzę system (przy czym to nie są oczywiście wersje ostateczne, nie po to was zapraszam do współpracy, żeby dyktować jak ma wyglądać świat).

Pomysł na system został zainspirowany grafikami. Na początku pomysłem było pewnego rodzaju dark fantasy, osadzone w świecie, w którym toczą się walki upadłych bogów - miało to być puste miejsce, pełne dziwnych postaci.

Ten pomysł wyewoluował pod wpływem grafik Beksińskiego - i to właśnie jego pola kołków, jego góra martwych żołnierzy i inne tego typu obrazy złożyły się na wizję Purgatorium (która to nazwa też jest oczywiście chwilowo projektem).

Do tego jak zacząłem się wsłuchiwać w muzykę, którą podrzuciła mi Kara, nowe wizje zaczęły się pojawiać i co jak co, ale "dark ambient" jest chyba najbardziej celnym określeniem gatunku, w którym chciałbym osadzić system.

Opcja, którą rozważam teraz, to uczynienie ze świata Purgatorium właśnie czyśćca, ale czyśćca, który nie służy już duszom jako droga do Nieba, a bardziej jako miejsce, gdzie coraz bardziej zapominają kim byli za życia, którzy podlegli są Upadłym Aniołom, pilnującym porządku (a przy okazji rozgrywającym własne potyczki). Miejsce w którym nadzieja to towar deficytowy, a w szaroburych barwach światła rozgrywa się walka o pamięć.

Alternatywnie przeszło mi przez myśl coś, co toczyłoby się w snach realnie żyjących postaci. Ale przyznaję, że powyższa koncepcja wydaje mi się bardziej ciekawa.

Proszę o wasze zdanie w tej sprawie, to kwestia podstawowa - dopóki nie będziemy wiedzieli co chcemy tworzyć, to średnio możemy się za cokolwiek zabrać.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez Jok » 4 maja 2008, 14:01

Stary powiem tylko jedno a w zasadzie kilka rzeczy ale zwiezle i rzeczowo
1. Pomysl - DOSKONALY!!!! Oryginalny. Podoba mi sie idea. To moze byc cos co chwyci. Moze byc nawet dla niektorych kontrowersyjny ale oto chodzi
2. Mam nadzieje ze moge swoimi lapkami i umyslem pomoc Ci w tworzeniu tego swiata. Przyznam ze juz mi sie kilka doskonalych pomyslow nasowa.
3. Rysunki - zajechetnie przedstawie szkice jakie tylko poprosisz. Mam teraz w sruc czasu :)

Mam juz kilka pomyslow.
Czy w tym swiecie beda jacys fanatycy? chodzi mi o krucjaty, herezje czy inkwizycje. Czy to juz swiat niematerialnych dusz?

slowa: Prace Beksinskiego, Dark, Upadli Bogowie itd nasowja mi juz wizje gdzie niebo wiecznie jest zasnute szkarlatem, a ziemia wcale nie lepiej - czerwienia krwi. Stosy czaszek a na nich foirtece zdradzieckich bogow, Nieustajny jek i skowyt potepionych, Morze ognia. Znieksztalcenie, wypaczenie i gorycz.
Jesli widzisz to w tych klimatach to calym swoja wyobraznia Ci pomoge :) jesli troche mniej drastycznie to tez pomoge:) chodz przyznam ze jesli dobrze lapie Twoje rozumowanie ma to szanse byc najbardziej dark fantasty z mozliwych :)
I need someone to show me the things in life that I can't find
I can't see the things that make true happiness, I must be blind
Avatar użytkownika
Jok
 
Posty: 3875
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Otchłań

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 4 maja 2008, 18:26

KUŹWA...
Joku, wszystko fajnie ale sorry - miałeś nie mieć nawet wstępu do tego działu...
Nad tym systemem pracuję z Karą Boską i Ramaelem. Dla nich też przeznaczone jest to forum. PROSZĘ ABY NIKT INNY TUTAJ NIE PISAŁ.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez Ramael » 4 maja 2008, 22:31

To było złe :)

Czasu mało, bo jutro wstaję wcześnie, a trzeba się było zwlec do Krakowa, co trwało przy tych korkach trochę, zatem szybko do rzeczy.

1. Dobra dodatkowa inspiracja - teledyski Toola, przynajmniej moim zdaniem.

2.System nie może być zbyt poukładany, logiczny. Pomysł snów i purgatorium łatwo połączyć i będzie to najlepsze wyjście moim zdaniem, bynajmniej nie dlatego, że z pozoru najłatwiejsze. To ma być, w skrócie - pochrzanione, zakręcone i może nawet troszkę niszowe.

3. Kim jesteśmy?W czym tkwi nasza siła/słabność?/Z czym walczymy?

Filozof nie bał się śmierci. Wiedział, że czeka go tylko długi, spokojny sen. Wypił truciznę z uśmiechem wymalowanym na pooranej zmarszczkami twarzy. Nie wiedział, że czeka go najtrudniejsza, ostateczna walka. Walka z lustrzanym odbiciem.

Po śmierci niektórzy trafiają do Purgatorium, wymiaru, który wypełniają dusze kreatur z wielu różnych światów (ludzi, aniołów, etc. a.i.. w sumie to taka furtka na przyszłość, ale można się jej pozbyć). Istotą tego miejsca, jest to, że gdzieś pośród jego pustkowi znajduje się istota będąca Twoim lustrzanym odbiciem, twoim demonem. Nie mówię tutaj o czymś podobnym do Cienia z Wraitha. Problem polega na tym, że Twój demon jest czymś bardzo cennym (ciekawie to można podpiąć pod klimaty okultystyczne, nawet mam kilka pomysłów). Tutaj właśnie pojawia się ktoś w rodzaju rasy królów (powiedzmy pół-bogowie rządzący Purgatorium). Złapanie demona i uzyskanie wiążącej się z tym nagrody jest tak częste, jak gehenna w Sabacie, ale każdy system potrzebuje jakiegoś irracjonalnego celu, który może czasem wprowadzić fabułę w ruch. Aktualnie demona porównałbym też trochę do Esperów z FF, ale to dość skomplikowana idea, więc na tym poprzestanę na dziś.
Nagroda - pokonując swojego demona, przepadasz. Wieczność niesie ze sobą coś potwornie złego, to tak naprawdę bezczas, bezruch. Czymś, czego postaci winny się bać może być raczej udręka (tu mam też ciekawy pomysł na masochistów:) ).

Za życia ostrzegano nas. Ostrzegały nas sny, w których pojawiały się czasem drobne informacje, podpowiedzi, ostrzeżenia. Za każdym razem, gdy jakaś dusza wstępuje do Czyścca, powiększa się ono o obszar jej wspomnień, coś w rodzaju mini-matrixa;) Gdy dusza otrzymuje nagrodę, uwalnia się - kraina niszczeje, maleje - tego właśnie boją się Panowie. Niektóre sny łączą się i powstają mniejsze wspólne światy, miasta... niektóre sny nie były przeznaczone do dzielenia się nimi z innymi - takim światem może być mały, szary, pusty, 'saladowy' pokoik.

W zasadzie to kilka pomysłów z mojej bajeczki, ale myślę, że bardzo do twarzy im w szatkach nowej idei;)
Ramael
 
Posty: 4
Dołączył: 4 maja 2008, 11:30

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 4 maja 2008, 22:38

No to ja rozwinę mój pomysł z przemijaniem.
Moja koncepcja jest taka, żeby dusza trafiająca do Purgatorium pamiętała wszystko o swoim życiu i może nawet wiedziała co ma poprawić, żeby ewentualnie dostać się do Nieba. Ale do Nieba już nie przyjmują, a na pewno nie z Purgatorium. Dowcip polega na tym, że z czasem, Dusza zapomina kim była za życia i coraz mniej wie co może robić aby się zbawić. Ostatecznie, czy to przez swoje czyny w Purgatorium (obrażenia etc) czy też poprzez upływ czasu, znika kompletnie.
W tym ujęciu pamięć staje się bardzo chodliwym towarem i upadli aniołowie mogą mieć moc jej przywracania. Przekupują więc dusze, aby im służyły w walkach o władze, wpływy...
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez Ramael » 10 maja 2008, 10:16

Pomysł ciekawy, ale nie wiem czy wspomnienia można potraktować jako towar o tak wielkiej cenie. W moim odczuciu jako gracza - tak, ale obawiam się, że dla wielu postaci ważniejsza będzie ich utrata:) I tutaj pomysł się sypie. Może zróbmy małą trepanacje i pomyślmy o Jaźni raczej? Po prostu rozszerzymy w ten sposób pojęcie i trochę je pogłębimy.

Pamiętaj też, że głównym wrogiem istot z wod'owego Całunu było Zapomnienie, musimy uważać, by nie popaśc w kalkę. Wiem, że nie da się być w 100% oryginalnym, ale i te 5% będzie ok:)

Ostatecznie, czy to przez swoje czyny w Purgatorium (obrażenia etc) czy też poprzez upływ czasu, znika kompletnie.


Jest już coś takiego. Dlatego skłaniałbym się do nadania Tym wspomieniom bardziej 'materialnego' charakteru, np. tych małych światów. Nie wiem tylko, czy dobrze opisałem cały zamysł.

Zastanówmy się też, czy chcemy oprzeć nasz świat na żywym realnym, żywym fantastycznym, multiuniwersum (co wydaje mi się nawet dość ciekawe, choć niebezpieczne), a może szczątkach czegoś totalnie niesprecyzowanego, podobnego do wizji malkavów. Ostatni pomysł ma ten atut, że gdy będziemy chcieli odwołać się do przeszłości, nie otrzymamy żadnych konkretnych informacji, lecz raczej coś na kształ Oczek Chaosu. Taki świat z perspektywy, piekielnego prawie, 'teraz', będzie bardziej tajemniczy, pociągający. Chociaż, powtarzam, nie zmuszajmy nikogo do kochania go na siłę! Zatem?

Myślałem też, że w sposób ciekawy można za pomocą Czyścca przedstawić kilka stereotypowych obrazków, postaci. Mam na myśli na wrzucenie tam... elfów. Nie, nie tyczy się to bazy świata fantasy, raczej termin elf miałby określać specyficzny rodzaj duszy. Chyba na zasadzie ironii. Zmierzam do tego, że zabawa takimi schematami może dać całkiem strawny koktajl i nawet dość ambitny na miarę możliwości.
Ramael
 
Posty: 4
Dołączył: 4 maja 2008, 11:30

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 10 maja 2008, 11:49

No cóż, system w swoim początkowym założeniu miał być właśnie takim nieokreślonym, chaotycznym misz-maszem, w który wpasowałaby się każda właściwie deliryczna wizja... Więc ta druga propozycja jest ciekawa. Ale jednocześnie trzeba zakotwiczyć w nim kilka pomysłów, na których dałoby się zbudować przygody, bo inaczej zrobi się nam z tego drugi Monastyr - świetny świat, w którym niespecjalnie da się prowadzić, bo nie punktu zaczepienia.

Co do kalki - chcę maksymalnie jej uniknąć, więc jeśli "coś już było", to odsuwamy taki pomysł i szukamy ciekawej, oryginalnej alternatywy. Znasz WoDowskie i WoD-like systemy lepiej niż ja, więc wierzę na słowo gdy mówisz, że zbliżamy się do kopii w jakimś założeniu.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez Kara Boska » 10 maja 2008, 19:01

Kawałek mojej myśli…
Deliryczno-onirycznie, czyli to co nietoperze lubią najbardziej.

Zapomnienie albo deformacja wspomnień. A może uwierzenie w to, co jest wokół. Co mogłoby być groźniejsze?

Przychodzi mi na myśl swoista cykliczność rzeczywistości. Mianowicie, jeśli postać zginie w czasie swoich przygód lub podda się, wyląduje w swojej własnej wizji otoczenia opartej o własne wspomnienia i nakładającej się na rzeczywistość Purgatorium. Przeżywać będzie je raz za razem, a stopniowo wycierając się i płowiejąc staną się one koszmarem. A jesli ktoś wkroczy w ten horror...cóż...pocierpi. Jeśli zapomni, stanie się jakimś elementem rzeczywistości, albo nawet zjawiskiem. Chyba, że komuś odbierze jego pamięć i uzna za własną lub sprzeda, za coś co mogłoby być tam cenne...
Świat pełny lunatyków, gdzie tylko własne doświadczenie może być źródłem wiedzy i zarazem jakże niepewnym.
Trzeba wszak zaludnić jakoś Purgatorium. ;)

Rzeczywistość…reminiscencje przeszłości odkształcone i zmieszane ze światem snu. Fantazja i trauma jednocześnie.
Niewiara moze pozwolić uniknąć tu cierpienia, ale i sprawić, że się zanika.
Avatar użytkownika
Kara Boska
 
Posty: 11
Dołączył: 31 mar 2008, 10:58

Następna strona

Powrót do Purgatorium

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 13 gru 2017, 08:04 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron