Maratony filmowe

Każdy ma swój ulubiony film.

Postprzez Fraa » 2 mar 2008, 20:21

Maraton filmowy w kinie najprawdopodobniej by mnie zabił - chyba bym nie wytrzymała iluś godzin na jednym miejscu, mamląc popcorn i zapijając colą tylko po to, żeby w środku filmu musieć się przeciskać do toalety. :P :D
Maratony filmowe bardzo chętnie - ale w domu. :) Gdzie jeśli już ludzie mają totalnie wyprostowane wszystkie fałdy na mózgu, to w każdej chwili można przerwać oglądanie i pogadać. :)

(btw, jak dla mnie jak horror jest "łatwiejszy do strawienia", to to się mija z celem - łatwe do strawienia są komedie, horror ma być straszny :P )
"A za to, żeś mienił się moim panem, jeszcze mi odpokutujesz!"
[scytyjskie powiedzenie]
Avatar użytkownika
Fraa
 
Posty: 1443
Dołączył: 22 lut 2005, 18:07
Lokalizacja: A stamtąd! <machnięcie ręką>

Postprzez shaggy_13 » 3 mar 2008, 11:19

Ja też bym nie wytrzymał... Główną przeszkodą byłby nadmiar popcornu. Normalnie w kinie po jednym 2-godzinnym filmie z dużym popcornem chce mi się puścić pawia. Pozostałości zostają między zębami nie wspominając już o oddechu i niemiłym posmaku... ble...
Jeżeli miałbym bar na sali (ze słodyczami, a szczególnie orzeszkami z miodem :D ) spoko bym wytrzymał... oczywiście w wakacje. Inaczej starzy by mi nie pozwolili :( .
Zależy jeszcze jakie filmy... gdyby to były komedie... obejrzałbym trzy i prawdopodobnie nie wytrzymał. Sensacja i kryminał już prędzej. Horror? Nigdy w życiu... :)
Draco dormiens nunquam titillandus
Avatar użytkownika
shaggy_13
 
Posty: 162
Dołączył: 29 sty 2008, 18:03
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Fraa » 3 mar 2008, 19:37

No dobra, w sumie w kinie nigdy nie biorę popcornu, tym niemniej chodziło mi o to, że po kilku/kilkunastu godzinach spędzonych w kinie, wyszłabym pewnie połamana i z wybuchającym pęcherzem. :P ;)

Najdłużej co wytrzymałam w kinie, to było na mini-maratonie: "Nosferatu: Symfonia Grozy" i "Nosferatu: Wampir". I starczy - trzeciego filmu już bym chyba nie zdzierżyła. :)
Dlatego np. nie byłam nigdy na maratonie "Władcy Pierścieni" w kinie, tylko wybrałam wersję wygodniejszą - w domu ze znajomymi. :)

(Aaa przepraszam - jak byłam mała, to byłam w kinie na dwóch częściach "Gwiezdnych Wojen" jedna po drugiej. Ale nie liczę tego jako maraton, bo to było w dwóch kinach, tylko akurat tak się zgrało, a kina były praktycznie naprzeciwko siebie, po dwóch stronach ulicy :P )
"A za to, żeś mienił się moim panem, jeszcze mi odpokutujesz!"
[scytyjskie powiedzenie]
Avatar użytkownika
Fraa
 
Posty: 1443
Dołączył: 22 lut 2005, 18:07
Lokalizacja: A stamtąd! <machnięcie ręką>

Postprzez Dalien » 3 mar 2008, 21:09

Ludzie o czym Wy mówicie?

Zimno? Pełno wiary przynosi koce i jechane!

Bar? Spoko! W multikinie zawsze jest bar podczas nocki. Nawet piwo jest! :D

Toaleta? Między filmami są przerwy 15 minutowe spoko można lecieć się wypróżnić.

Maraton WP wymiata. Nawet pizze wygraliśmy więc i żarcie było... No i wracało się do domu gdy już jasno było.

Maratony filmowe tak ogólnie wymiatają. Zawsze się ślinię gdy są fajne filmy jednak to zdarza się niestety rzadko :( Marzy mi się maraton Alien 1, 2, 3! Albo kilka filmów StarTrek lub powiedzmy 10 jednych z najlepszych odcinków. Ech pomarzyć można.
Obrazek
Avatar użytkownika
Dalien
 
Posty: 605
Dołączył: 29 gru 2006, 22:45
Lokalizacja: Buk/WlkWs

Postprzez K-H » 3 mar 2008, 23:37

Miałam iść w zeszłym roku na Władcę, nie wypaliło. W sumie byłam podłamana, ale nie wiem czy jest czego żałować. Po 1 filmie człowiek już i tak siądzie i przyjemność oglądania znika. Nie mówiąc już o wygodzie, komforcie, o tym, jakie się trafi towarzystwo. Chociaż może na WP nie ma się co o to martwić.
Ja raczej preferowałabym w ciepełku, foteliku, z paroma bliskimi osobami.
No i nie można odmówić tych babskich posiedzeń, kiedy ogląda się 4 filmy pod rząd, których żaden chłop by nie obejrzał;)
[img][400:78]http://imagegen.last.fm/K-H/recenttracks/3/K-H.gif[/img]
Avatar użytkownika
K-H
 
Posty: 283
Dołączył: 7 mar 2007, 20:37
Lokalizacja: wziąć pieniądze???

Re: Maratony filmowe

Postprzez naimad » 22 lis 2012, 09:34

O tym, jak fajną sprawą są maratony filmowe, miałem okazję przekonać się dopiero niedawno. Jako, że Bestia od pewnego czasu współpracuje z ENEMEFEM, zdarza mi się chodzić na organizowane przez niego nocki filmowe. Najmilej wspominam noc horrorów z czerwca bieżącego roku. Premierowy pokaz "Szeptów", następnie "Dom w głębi lasu", "Hell" i "Przetrwanie". Odpuściłem jedynie ten ostatni, bo miałem okazję wcześniej go obejrzeć, a film nie należy do tych, które z przyjemnością ogląda się po raz drugi.
Wytrzymałość to nie problem, pod warunkiem że dobrane filmy nie nużą. Wspomniane horrory absolutnie do takich nie należały, toteż i z kina wychodziłem bardzo usatysfakcjonowany.

Na maratonie Władcy Pierścieni również miałem okazję być - to już inna para kaloszy, wytrzymać do końca nie jest łatwo - tak jak ktoś napisał, 11 godzin w kinie to nie lada wyzwanie nawet dla wytrawnych filmowych wyjadaczy.

Generalnie, maratony bardzo polecam głównie z tego względu, że zwykle za całkiem nieduże pieniądze (25, może 30zł) obejrzeć można na wielkim ekranie wartościowe filmy, których zazwyczaj jest 3-4 -> wychodzi zatem, że 2 z nich ogląda się praktycznie za darmo, a i w przypadku ENEMEFu wielka dolewka Coca Coli jest w cenie. Imho warto :)
www.bezkompleksow.com.pl Energia. Pasja. Polska.
Avatar użytkownika
naimad
 
Posty: 2927
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Kraina Podziemnych Pomarańczy

Poprzednia strona

Powrót do Film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 kwi 2019, 10:04 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron