Wczoraj widziałem...

Każdy ma swój ulubiony film.

Re: Wczoraj widziałem...

Postprzez Fraa » 16 maja 2010, 23:20

Cóż, "300" to dla mnie przemiodny film. :) Jak najbardziej oczywiście biorąc pod uwagę konwencję, w jakiej jest utrzymany. To film na podstawie komiksu, a nie film historyczny - zdaje się, że część widzów o tym zapomina. ;)

A widziałam w sumie wczoraj "Farinelli: ostatni kastrat" - widowiskowe, poruszające tyle o ile... acz "Amadeusz" i tak lepszy. :P
"A za to, żeś mienił się moim panem, jeszcze mi odpokutujesz!"
[scytyjskie powiedzenie]
Avatar użytkownika
Fraa
 
Posty: 1443
Dołączył: 22 lut 2005, 18:07
Lokalizacja: A stamtąd! <machnięcie ręką>

Re: Wczoraj widziałem...

Postprzez Chitos » 24 maja 2010, 19:20

Ja ostatnio uległem namowom kumpla i spróbowałem anime. I tak od jakiegoś czasu praktycznie nic innego nie oglądam(przewinął się Iron Man 2, ale nie ma za bardzo nad czym się rozwodzić moim zdaniem, i parę filmów widzianych po raz n-ty). Zacząłem od Evangeliona, całkiem fajny, wczoraj skończyłem Hellsinga, moim zdaniem świetny szczególnie muzyka teraz oglądam Full Metal Alchemist i Gundam Wingi(te ostatnie ze względu na mangę ale średnio mi podchodzi).
Porozmawiajmy o życiu, śmierci i syntezie chlorku cyny z pierwiastków.
http://www.lastfm.pl/user/Chitos_
Avatar użytkownika
Chitos
 
Posty: 349
Dołączył: 20 maja 2007, 14:37
Lokalizacja: Poznań

Re: Wczoraj widziałem...

Postprzez sectusempra » 8 cze 2010, 20:38

Sweeney Todd. Nie oczekiwalam niczego specjalnego po śpiewającym Johnym Deppie, ale o dziwo nie bylo tak źle. Ciekawa fabula, fajne teksty, a dodatkowo gra jedna z moich ulubionych aktorek (mowa o Helenie Bonham Carter). Ogólnie miodzio... gdyby tylko ta krew nie wyglądala jak mleko z keczupem... ehh, no ale widocznie nie mozna miec wszystkiego na raz ;)

Edward Nożycoręki. W tym przypadku znowu sie szczerze zawiodłam. Początek, nuda... no ale oglądam dalej z nadzieją, że się rozkręci. Dochodze do godziny... juz prawie podpieram sobie powieki zapalkami żeby nie zasnąc. Do końca myślalam, że jednak COŚ będzie. Bleh :/ jedyne co mi sie podobalo to zamek
Boil them, burn them, eat them - just dispose of them <devilish laugh>
Avatar użytkownika
sectusempra
 
Posty: 240
Dołączył: 31 sty 2009, 23:37
Lokalizacja: black hole

Re: Wczoraj widziałem...

Postprzez Fraa » 8 cze 2010, 23:34

Ehh, dla mnie wciąż "Edward Nożycoręki" to piękny i niesamowity film. :) Oczywiście dość specyficzny, bo to taka baśń (już początkowa scena przecież sugeruje, że dalej to się nie zmieni w coś a'la Tarantino :P ) - ale nie miałam problemu z wczuciem się w klimat, tym bardziej, że jest rewelacyjna muzyka. :)

"Robin Hood" Ridley'a Scotta... Brrr... Nuda, rozmemłana fabuła, zupełnie niepotrzebne robienie tego na "historię prawdziwą", a Russell Crowe dokładnie jak w "Gladiatorze". Acz Alan Doyle fajne przyśpiewki miał. :D
"A za to, żeś mienił się moim panem, jeszcze mi odpokutujesz!"
[scytyjskie powiedzenie]
Avatar użytkownika
Fraa
 
Posty: 1443
Dołączył: 22 lut 2005, 18:07
Lokalizacja: A stamtąd! <machnięcie ręką>

Re: Wczoraj widziałem...

Postprzez wadik » 13 lip 2010, 18:57

The Hurt Locker - naprawdę ciekawy film wojenny osadzony w Iraku. Jak najbardziej trafił w moje gusta. Choć podobny do Królestwa lub Jarhead'a: żołnierza piechoty morskiej - to jednak przedstawia to wszystko trochę inaczej. Polecam :)
Avatar użytkownika
wadik
 
Posty: 229
Dołączył: 15 lis 2008, 20:38
Lokalizacja: Rajcza

Re: Wczoraj widziałem...

Postprzez Fraa » 14 lip 2010, 07:02

Też wczoraj obejrzałam "The Hurt Locker". :) I mam nieco odmienne zdanie. O ludziach w obliczu takiej "nowoczesnej" wojny i tak "Czas Apokalipsy" nie ma sobie równych. Jeśli idzie o Amerykanów walczących na pustyni, to o wiele bardziej trafia do mnie "Helikopter w ogniu", mimo że nie jest to mój ulubiony film wojenny. "Jarhead" - w moim odczuciu - w porównaniu z "The Hurt Locker" był genialny. W ogóle "Jarhead" szalenie mi się podobał, ale to inna bajka.
Jeśli chodzi o samo pokazanie brutalności wojny w Iraku, to jakoś nie trafia do mnie kolejne pokazywanie odciętych kończyn i rozdłubywanie chłopaczka - po jakimś czasie się przyzwyczajam, jeśli film nadużywa tego typu manewrów.
Trochę drażnił mnie brak muzyki, no ale dobra - niech będzie: dzięki tej oszczędności w momentach, kiedy jakaś muzyka jednak się pojawiała, dawało to mocniejszy efekt.
Irytowały mnie zdjęcia - wiem, że to celowo, ale zastanawiałam się, kiedy dostanę ataku padaczki od tej latającej kamery i skaczących zbliżeń.
Ponadto główny bohater, cały ten James czy jak się ten kozak nazywał, niemożebnie mnie wnerwiał. Miał parę lepszych momentów, ale ogólnie po prostu mnie wnerwiał.

Szczerze mówiąc, nie potrafię powiedzieć, za co te wszystkie Oscary. To znaczy jeśli film konkurował z "Avatarem" to niech będzie, ale naprawdę nie było niczego lepszego? :shock:
Mimo kilku lepszych chwil, ogólnie film po prostu mnie... znudził. ;]
"A za to, żeś mienił się moim panem, jeszcze mi odpokutujesz!"
[scytyjskie powiedzenie]
Avatar użytkownika
Fraa
 
Posty: 1443
Dołączył: 22 lut 2005, 18:07
Lokalizacja: A stamtąd! <machnięcie ręką>

Re: Re:

Postprzez Diabellus » 20 lip 2010, 12:12

Fafarafa_Fraa_vel_Farara napisał(a):
Chitos napisał(a):Święci z Bostonu 2. Uważam, że część pierwsza skończyła się tak, że żadna kontynuacja nie była jej potrzebna, ale jeśli już powstała nie mogłem jej przegapić. Jeśli traktować film przez pryzmat części pierwszej możemy odnieść wrażenie, że to już było, z grubsza fabuła opiera się na tym samym motywie, zmienili się tylko Ci źli, paru z tych dobrych ale bracia nadal robią to co zaczęli w części pierwszej. Ciekawy jest wątek poboczny dotyczący ojca braci, ale nie chcę spoilerować. Jeśli jednak podejść do filmu jako do odrębnego filmu akcji dostajemy, moim zdaniem, kawałek świetnego kina, bardzo ładnie zrobionego i okraszonego bardzo dobrą muzyką. Generalnie film nie zrobił na mnie takiego wrażenie jak część pierwsza ale nada jest to produkcja, którą fani kina akcji nie powinni się zawieść.

Mam mieszane uczucia co do tego filmu. W porównaniu z pierwszą częścią, "Święci z Bostonu 2" moim zdaniem zdecydowanie nie dają rady. Ale trudno, żeby było inaczej, skoro pierwsi "Święci z Bostonu" byli absolutnie genialni. :D Acz tak generalnie "Święci z Bostonu 2" są filmem, który obejrzałam nawet z przyjemnością... Meksykaniec był całkiem zacny jako zastępstwo zamiast Rocco (szczególnie jego kolorowe giwery :D ). ^^ (btw., Rocco strasznie się roztył, wcześniej nie miał takiej pucułowatej buźki :P )


Jestem dość świeżo po obejrzeniu obu części. I zdecydowanie się nie zgadzam, żeby druga część nie dawała rady przy jedynce. Ba, pokusił bym się o stwierdzenie, że w niektórych elementach 2 jest lepsza (zdecydowanie wolę żarty z 2). Ale wiadomo, co człowiek, to inne zdanie.
Avatar użytkownika
Diabellus
 
Posty: 1612
Dołączył: 24 gru 2004, 10:40
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Re:

Postprzez Fraa » 31 lip 2010, 19:55

Diabellus napisał(a):Ale wiadomo, co człowiek, to inne zdanie.

Nie da się ukryć. :) Ja jestem zagorzałą fanką pierwszej części, co może ewentualnie tłumaczyć stosunek do części drugiej.

A ostatnio obejrzałam (no nie wczoraj, ale parę dni temu) czwartą część "Shreka". Wcale nie chciałam tego robić, ale w górach lało, a w Zakopiańskim kinie przez bodaj dwa tygodnie grali tylko to. xD
Cóż... Popłuczyny po popłuczynach po popłuczynach i miałam ochotę płakać wchodząc na salę kinową, ale mimo wszystko było nieco lepiej niż z częścią trzecią. Parę uroczych momentów. Co prawda łapię agresora na widok samej postaci Shreka, rozmemłują go jak mogą, ale inni dali się oglądać. Zdecydowany plus za czarownice, które były bardzo klimatyczne. :) Zwłaszcza to ich obozowisko na początku - to im się udało, muszę to przyznać przy całej niechęci do kolejnych części "Shreka". :)
"A za to, żeś mienił się moim panem, jeszcze mi odpokutujesz!"
[scytyjskie powiedzenie]
Avatar użytkownika
Fraa
 
Posty: 1443
Dołączył: 22 lut 2005, 18:07
Lokalizacja: A stamtąd! <machnięcie ręką>

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 3 gości

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 25 maja 2019, 06:18 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron