Koniec Marvelowskiego kina?

Każdy ma swój ulubiony film.

Koniec Marvelowskiego kina?

Postprzez Xrasnolud » 1 wrz 2009, 08:42

Najpierw link:

http://www.filmweb.pl/Disney+kupuje+Spi ... s,id=54036

To co zobaczyłem zmroziło mi krew w żyłach i ciarki wywołało jak gdyby lodowcowa packa na muchy mnie w plecy ubodła. Czy coś w ten deseń.
Od tej pory kończy się moja nadzieja na dobre filmy z bohaterami Marvela.
_______
Beneath this mask there is more than flesh. Beneath this mask there is an idea, Mr. Creedy, and ideas are bulletproof. - V
Avatar użytkownika
Xrasnolud
 
Posty: 167
Dołączył: 14 kwi 2009, 13:29
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Galathar » 1 wrz 2009, 09:48

E tam :P Przesadzasz ;) Jak coś zaczną kombinować, to fani ich zjedzą. A kupowanie innych wytwórni nie jest takie straszne - to normalna praktyka i zwyczajne rynkowe procesy "akumulacji" kapitału w jednym miejscu. Ja wiem, że oni mieli sporo słabych produkcji i za Disneyem chodzi odium "produkcji dla dzieci" ale nie kumam tego, że "Disney jest synonimem wszelkiego zła na rynku filmowym". To nie Uwe Boll w wersji "company".
Poza tym poza X-Menami to naprawdę dobrego filmu z bohaterami X-Mena nie kojarzę jakoś. Fakt że Hulków nie oglądałem. Ale swoje widziałem ;)
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 1 wrz 2009, 10:21

No akurat filmy oparte na Marvelu miały bardzo bardzo różny poziom. Świetni X-Men, potem słabsza dwójka i beznadziejna trójka... Spider-Mana widziałem tylko fragmenty i w ogóle nie był w stanie mnie zainteresować. O Hulku nawet nie wspominam. Słyszałem że Daredevil był beznadziejny... Nie wiem nic o Wolverine, ale spodziewam się że jest taką se naparzanką i tyle.
Jedynie naprawdę dobry film oparty na Marvelu (poza X-Man) to był Iron Man, a głównie dlatego, że Robert Downey Jr. świetnie się sprawdził jako Tony Stark.

Także, ja wiem, Xrasnolud, że jesteś fanem Marvela, ale dobrych filmów opartych na komiksach jest garstka, a większość z nich jest oparta na nie-Marvelowskich komiksach.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez Galathar » 7 wrz 2009, 10:08

A tu głos do dyskusji z ogólnopolskiej gazety:

http://www.dziennik.pl/magazyn-dziennik ... aznie.html

jeszcze nie czytałem. Zrobię to później.

W każdym razie - Kris nie przesadzaj. Kłopot w tym, że jak w wypadku SPider-Mana czasem to są niezłe filmy, ale beznadziejne ekranizacje. Opinie o tych filmach są zresztą skrajnie różne, ale o X-Menach większość mówi, że były dobre. Mnie się jedynka mniej podobała, a dwójka i trójka bardziej.
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 7 wrz 2009, 10:24

Artykuł jest z sensem i wydaje mi się, że trafił w sedno jeśli o kwestię przejścia z komiksów na filmy chodzi.
Poza tym, powtórzę jeszcze, że komiksy - jak dla mnie, zawsze miały bardzo mieszany poziom. Ostatnio dorwałem sobie znaczną większość Batmanów. Początkowe to kompletna porażka. Aż do lat '80 to nadal bida. Potem coraz lepiej, początek lat '90 to ten Batman którego pamiętam - mroczne zeszyty "Upadek Mrocznego Rycerza", ze złamanym przez Bane'a Waynem i Azraelem, który nie cackał się z wrogami.

Podobnie jest, jeśli się dobrze orientuję, z np. X-Menami. W serii która ciągnęła się 50 lat z górką musiały być gorsze i lepsze momenty, ale jednak dawni wrogowie na dzisiejsze standardy są po prostu obciachowi. A takie "klasyki" jak Fantastyczna Czwórka to po prostu żenada jak dla mnie. I walczyli, jeśli dobrze pamiętam, z człowiekiem-kretem...
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez Jok » 7 wrz 2009, 10:49

Moltmanem dokladnie. No co Kris. LATA 60-70!!!!
czego Ty sie spodziewales?
I need someone to show me the things in life that I can't find
I can't see the things that make true happiness, I must be blind
Avatar użytkownika
Jok
 
Posty: 3875
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Otchłań

Postprzez Xrasnolud » 7 wrz 2009, 11:49

Człowiek kret jest zarąbisty :)

Wszystko kwestia gustu. W zasadzie większość znanych nam postaci to starzy wrogowie, a niezwykle klimatyczni. Czerwona Czaszka, Victor von Doom, Galactus, Green Goblin, Doctor Octopus... z resztą co ja wymieniam. W zasadzie nowo powstałych bohaterów i arcy złoczyńców jest nie wiele. Nie mogę się więc zgodzić, że dawni wrogowie są obciachowi.

A pierwszy komiks Marvela wydano 1 września 1939 roku :). Opowiadał o prawdziwym Human Torch'u a nie o tym z Fantastycznej Czwórki.
_______
Beneath this mask there is more than flesh. Beneath this mask there is an idea, Mr. Creedy, and ideas are bulletproof. - V
Avatar użytkownika
Xrasnolud
 
Posty: 167
Dołączył: 14 kwi 2009, 13:29
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Galathar » 7 wrz 2009, 12:45

Molemanem Joku. A człowiek-kret to jeden z arcywrogów tak jak Zielony Goblin dla Spideya, albo Joker dla Batmana ;P Pretensje do twórców komiksu ^^

A jeśli chodzi o Moltmena, to raczej powinno być Molten-Man i to był wróg Spider-Mana ;)

W każdym razie tych kinowych produkcji nie należy traktować jak "ambitnego kina dla wymagającego grona", tylko jak wszystkie te komiksy jako rozrywkę i zabawę dla dzieci w sumie. Poważnie się zaczęło robić dopiero w latach 90 i póżniej. Przynajmniej w tych głównych Marvelowskich seriach. Zobaczice pierwsze Spideye i ostatnie - nie wspominając o restartach typu seria "Ultimate".

Lekko offtopując i generalizując: wszystkie Marvelowskie komiksy z lat 30-80 są banalne i głupie. Mówię o tych głównych seriach typu Daredevil, Spider-Man, etc. Samo to, że facet wyskakuje ubrany w uniform z peleryną, albo w getrach już sam z siebie jest żenujący. Ale to jak z wrestlingiem amerykańskim - albo dajesz się temu ponieść, albo tego nienawidzisz :)

A już zupełnie offtopując: cała ta złota era komiksu to "mit". Komiksy się sprzedawały dobrze i tyle, może i były "innowacyjne" itp. jak na swoje czasy ale to w większości były proste i nieskomplikowane historyjki o bohaterach obdarzonych niesamowitymi mocami. Przynajmniej te z DC i z Marvela, bo o całej masie undergroundowych, Millerowych, Europejskich dziełach nie wspominam. Moim zdaniem złota era komiksu dopiero nadchodzi ^^

A i jeszcze jedno: oprócz kina aktorskiego jest też kino animowane. I to się trzyma stosunkowo nieźle. Oczywiście to raczej produkcje dla dzieci/nastolatków, ale to przecie nic złego.
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Następna strona

Powrót do Film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 24 kwi 2019, 21:55 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron