O wskrzeszaniu wymarłych gatunków ludzi

Technika która nie wiadomo co ma przypominać.

Postprzez Misiekh » 11 wrz 2006, 00:54

Ja bym nic nie chciał 'takowego humanoida' uczyć, mówię tylko że teoretycznie nie ma przeciwskazań, żeby dorównywał nam inteligencję (przy analogicznym do naszego wychowaniu ofkoz). Może niekoniecznie jakiś paleopitek, ale neardeltalczyk raczej by współczesnemu człowiekowi nie ustępował ;). Nie wiem na jakim etapie rozwoju były tzw "niziołki", dlatego tu mówiłem o dwóch możliwościach - cyrkowe zwierzątko albo pełnowartościowy człowiek.

Ale mam nadzieję, że w praktyce nikt takiego doświadczenia nie przeprowadzi ;).
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 11 wrz 2006, 08:10

Jeśli chodzi o wskrzeszanie wymarłych gatunków to myślę że "Jurassic Park" daje wystarczająco dobrą tego wizję :) Ludzie są co prawda mniej morderczy niż dinozaury, ale...

Jednej rzeczy nie bierzecie pod uwagę - dowolny człowiek "skopiowany" na dowolnym poziomie sprzed 500 lub więcej lat umarłby z powodu chorób, podejrzewam że nawet wtedy, gdy trzymaliby go w warunkach sterylnych w labolatorium. Przypomnijcie sobie jak było z Indianami, gdy Cortez i spółka przywieźli im głupie przeziębienie... Jak teraz istota sprzed ery industrializacji mogłaby oddychać zanieczyszczonym powietrzem, pić chlorowaną wodę...
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez pan_666 » 11 wrz 2006, 19:59

a pozatym pozostaje najwazniejsze pytanie - po co takiego humanoida wskrzeszac/klonowac? nawet nie wiadomo, czy by wyzyl w dzisiejszym, zanieczyszczonym swiecie z dzisiejszymi zarazkami itd. :P
pan_666
 
Posty: 5
Dołączył: 10 kwi 2006, 19:41
Lokalizacja: Busko Zdrój

Postprzez Bąku » 24 paź 2006, 02:25

1)Kristof - sympatyczny morderca Cortez ni przywiózł im przeziębienia - przywiózł im arkebuzy, konie i stal i dlatego wygrał.

w płn. Ameryce w kocach usańskie [cenzura. następnym razem nie będę się bawił w wycinanie słowa tylko poleci cały post - Misiekh] sprzedawały Indianom ospę, z tym może Ci się pomerdało

2) żyjemy w takim świecie że gdyby kogoś takiego odkopali to żywcem by go zjedli albo
a)łowcy pamiątek
b)prawnicy
c)managerowie
d)choroby też
Nienawidzę Niemców za
bomby na Warszawę, nienawidzę Niemców za zniszczone miasta, nienawidzę Niemców za spalone wsie, nienawidzę Niemców, nienawidzę nie.
Avatar użytkownika
Bąku
 
Posty: 734
Dołączył: 4 gru 2005, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Wiedźma » 26 paź 2006, 17:27

Wskrzeszanie wymarłych gatunków? Nie dla mnie. Tzn. samo doświadczenie musiałoby być szalenie ciekawe, ale równie nieetyczne (uwaga, ja mówię o etyce, a to rzadkie zjawisko ;)) i bezsensowne. Już wyjaśniam każde z użytych przeze mnie określeń:
1) ciekawe - taki eksperyment niewątpliwie niósłby pewną dawkę emocji. Jak każda zabawa w Demiurga. No i sam fakt zobaczenia na żywo tego, co było przed nami... Fascynujące.
2) nieetyczne - nie powiem, że "człowiek nie może bawić się w Boga", bo ja akurat uważam, że w pewnych chwiejnych granicach może. Ale nie do tego stopnia, żeby przywoływać coś, co słusznie wyginęło (bo było nieprzystosowane) lub wyewoluowało (po cholerę się cofać?). Ale obiektywnie patrząc byłby to eksperyment na niczego nieświadomych ludziach (choć może nie do końca takich, jakich dzisiaj widzimy w "naszym" świecie). A to już jest nieetyczne właśnie.
3) bezsensowne - jak napisałam powyżej, nie widzę sensu takich badań. Oprócz zaspokojenia ciekawości poznawczej, naturalnie. Ale moim zdaniem cena byłaby za wysoka jak na tak mało wymierny efekt.

No i to by było z grubsza na tyle.
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Postprzez naimad » 6 lip 2008, 09:42

Cóż... nawiązując do pierwszego posta w tej dyskusji, tego typu pomysł na sesję RPG to bardzo dobry motyw, jeśli oczywiście przygotuje się odpowiedni scenariusz. Na dobrą sprawę idea ta mogłaby posłużyć nawet za pomysł do nowego settingu, ale nie wiem, jak on by się przyjął... Cóż, idea fajna, ale ja takiego rpga raczej nie zrobię :P

A jeśli chodzi o czysto praktyczne podejście do tematu... zostało tu już słusznie zauważone, że natura sama wyeliminowała inne gatunki ludzi. Ponad wszelką wątpliwość ciekawe byłoby zobaczenie 'na żywo' naszych praprzodków - ale imho na dłuższą metę nie miałoby to seansu, zwłaszcza jeśli mielibyśmy asymilować ich z homo sapiens. Nie trzeba nam podziałów rasowych rodem z fantasy :P
www.bezkompleksow.com.pl Energia. Pasja. Polska.
Avatar użytkownika
naimad
 
Posty: 2927
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Kraina Podziemnych Pomarańczy

Postprzez Hannibal » 30 lip 2008, 13:57

A wiecie, chyba oglądałem film o tymże gatunku i o ile dobrze pamiętam są oni potomkami homo sapiens, którzy dostali się na wyspę. Wyspa ta miała wyjątkowo suchy klimat, co powodowało, że było na niej mało pożywienia. W efekcie nie tylko człowiek skarlał, ale też różne gatunki zwierząt. Wiadomo, taki mechanizm. Mało jedzenia-małe życie. Stąd wynieść można, że tzw. Hobbit nie był głupszy od nas. Co ciekawe w filmie była zwrócona uwaga na to, że wymyślał on różne przedmioty i technologie, aby przetrwać w ciężkim klimacie. Czemu wyginął? Nie pamiętam, ale prawdopodobnie właśnie z powodu jakiejś choroby przyniesionej przez ptaki.

Toć, trochę informacji z nie pewnego źródła.

Swoją drogą ciekawa sprawa z odtworzeniem gatunku. Powstaje jeden, pierwowzór. Wielka pompa medialna. Naukowcy, którzy tego dokonali dostają kupę szmalu, ktoś wykupuje prawa do emisji telewizyjnej, ktoś do wywiadów itp. Szmal, szmal, szmal. Słowa krytyki kościoła rozbijane są o mur gospodarki wolno rynkowej. Powstaje pomysł, żeby stworzyć towarzyszkę(taka księga rodzaju:D), rozmnażają się w laboratorium.
Tym czasem rodzą się pierwsze bojówki i organizacje ultra-konserwatywne, które w imię Boga(Człowiek nie może bawić się w Stwórcę!!!!) gotowe są zniszczyć cały eksperyment.Dochodzi do walk pod kompleksem gdzie są trzymani hobbici.
Świat powoli przyzwyczaja się do sensacji i nowych wiadomości o Billim(tak zostaje nazwany hobbit) i jego brzemiennej towarzyszce Emmie. Pieniądze przestają płynąć z show biznesu. Eksperyment przeniesiony zostaje do stanów, gdzie rząd finansuje przedsięwzięcie.
Arabowie i ultra-konserwatyści ze Stanów i Europy dostają szału. Zamachy, porwania.Wojna z terrorem itp.

I tak świat przechodzi wielkim, pełnym sensacji krokiem, nad okryciem i zajmuje się swoimi zwykłymi sprawami rasizmem, pieniędzmi itp.
A co z Billim? Okazuje się, że umiera po parunastu latach. Jego partnerka żyje jeszcze troszkę po czym też odchodzi. Ich dzieci, uczą się co raz więcej. Są fantastycznym przedmiotem badań psychologów, socjologów, biologów i paleontologów i teologów. W którymś tam pokoleniu są już w stanie nauczyć się angielskiego. Idą do szkoły itp.
Następnie fala nienawiści, rasizm. W niektórych krajach hobbici zostają niewolnikami a organizacje na rzecz obrony hobbitów zabiegają o pieniądze i reklamują się w telewizji.

Koniec.

Smutne, wiem. Nie wydaje mi się, żeby dzisiejszym światem mogło wzruszyć cokolwiek na dłużej niż parę lat, lub ewentualnie długość pokolenia.
Hyde: "oh...weather kicks ass...!"
Avatar użytkownika
Hannibal
 
Posty: 787
Dołączył: 29 wrz 2005, 16:02
Lokalizacja: małe pod warszawskie piekiełko

Postprzez Ejszet » 31 lip 2008, 06:43

Safrin wizja wydaje się ciekawa, ale (no właśnie jest to "ale") to jest możliwe jedynie w filmie. Perspektywa żyjących na Ziemi elfów, hobbitów i innych stworzeń jest cudna, ale również niemożliwa i nie przebiegało by to tak jak się wydaje. Jak już inni wspomnieli: zrobiło by się zamieszanie, a po wypaleniu się zainteresowania do stworzeń tych stworzono by rezerwaty tak jak dla Indian...
Zresztą kto powiedział, że wszystkie stworzenia nie istniały i nie istnieją? :P Są różne sfery, w których żyją podobno od zawsze istoty typu elfów, sylfów, żywiołaków itd.
Avatar użytkownika
Ejszet
 
Posty: 41
Dołączył: 29 cze 2008, 10:45
Lokalizacja: Racibórz

Poprzednia strona

Powrót do Futurologia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 15 paź 2018, 09:22 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron