Na temat postaci "Świata Dysku" przemyśleń kilka

Jedyny taki świat w którym szansa jedna na milion zdarza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.

Na temat postaci "Świata Dysku" przemyśleń kilka

Postprzez Aligator » 26 lis 2006, 02:38

Co tu powiedzieć na początek...
Domyślam się że każdy z czytających ten post kojarzy tak podstawowe postacie Świata Dysku jak Marchewa, Dwukwiat czy też Rincewinda że o dzikiej sforze magów z uniwerka nie wspomnę...

W każdym bądź razie ostatnio WRESZCIE po miesiącach odkładania na później przeczytałem osławiony "Paragraf 22" Josepha Hellera. Książka naprawdę wspaniała i nie raz przedstawiająca znacznie większe paranoje niż Pratchett.
Kwestię stylu jednak oraz akcji jaka ma miejsce w Paragrafie pominę gdyż nie o tym będzie rozmyślanie.
Otóż czytając "Paragraf" z przerażeniem (a może z politowaniem dla wielkiego pisarza fantasy) że większość postaci świata dysku bardzo mocno odwzorowuje twórczość Hellera.
Już słyszę gromkie okrzyki potępienia na wieść że Rincewind jest dokładnym klonem Yossariana - tchurzliwego bombardiera, głównej postaci "Paragrafu". Ta sama bezwzględność w dążeniu do przetrwania, ten sam życiowy cel "Przeżyć za wszelką cenę", wreszcie to samo przekonanie że wokół nich wszyscy inni są nie do końca normalni. Kto czytał Paragraf niewątpliwie wie o czym mówię.
Dwukwiat... hmmmm bardzo mocno przypomina mi Clevingera - pilota który jest przekonany o tym że wszystko co się dzieje złego jest tylko wielkim przypadkiem, ewentualnie karą za złe postępowanie. Wiecznie uczynny i dobroduszny człowiek przekonany że nic złego mu się stać nie może.
Kapitan Vimes(nie pamiętam jak się go pisze dokładnie) strasznie przypomina mi majora Majora - ofiarę która otrzymała stopień nie do końca wiedząc dlacego i co się z tym wiąże.
Całe zgrupowanie magów przypomina mi nic innego jak poszczególnych oficerów z którymi stykamy się podczas lektury "Paragrafu".

Nie kryję że po przeczytaniu tej książki nabawiłem się pewnego dystansu do Świata Dysku... podczas gdy wcześniej robił na mnie wrażenie porządnego cyklu, teraz przedstawia się w znacznej mierze jako przygody klonów bohaterów Paragrafu, co całkowicie odbiera ochotę do lektury. Samego zaś Pratchetta odbieram poniekąd przez pryzmat plagiatu... być może niesłusznie jednak tak właśnie jest.
Aligator
 
Posty: 3
Dołączył: 24 lis 2006, 00:13

Postprzez KluchA » 26 lis 2006, 10:51

Sadze, ze nazwanie tworczosci Pratchetta plagiatem to troche za duzo. Nie czytalem Paragrafu co prawda, lecz z tego co przedstawiasz to zaledwie kopia kilku postaci. Poza tym jezeli dwaj fizycy w podobnym czasie mogli wpasc na ten sam pomysl (w przeszlosci wiele razy tak sie dzialo), to dlaczego Ci pisarze nie mogli wpasc na podobne, proste pomysly na postaci. Czy trudno jest wymyslic postac tchorza? Czy trudno jest wymyslic postac filantropa? Ogolnie bohaterowie Pratchetta to zaden kunszt, to co czyni ich genialnymi to ich przygody, sytuacje w jakich sie znajduja, do pewnego stopnia oceny.
Poza tym nie wiem czy Pratchett czytal Paragraf :P z tego co mowi na wielu spotkaniach autorskich, to czyta glownie westerny, i w zadnym wypadkui nie czyta fantastyki, gdyz uwaza, ze w podswiadomy sposob moglby popelniac wlasnie plagiat. A tak abstrachujac ile ksiazek napisal Joseph Heller? Z tego co widzialem na wiki kilka :P W ilu wystepuja ci bohaterowie? Jezeli nawet jest to plagiat, to jest on genialny, Pratchett z jednej ksiazki jest w stanie zrobic w takim razie okolo 30 innych :D
Śmiej się, to cały świat będzie się śmial razem z tobą, płacz, a będziesz płakał sam.
Avatar użytkownika
KluchA
 
Posty: 664
Dołączył: 19 lis 2005, 19:35
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Aligator » 26 lis 2006, 12:16

Podejrzewam że nie pisali w tym samym czasie bo "Paragraf" powstał przeszło jedno pokolenie temu. Tak coś koło lat 50 XX w. :) i choćby z tego powodu jest mniej znany współcześnie (mnie zachęcił do lektury wujek bo i ja do tamtej pory nie wiedziałem o istnieniu tej pozycji).
W dużej mierze wybory które muszą podejmować bohaterowie są podobne, jeśli nie takie same (przynajmniej takie moje subiektywne zdanie) .
Wreszcie na Boga Paragraf bynajmniej nie jest powieścią fantasy, tylko zbiorem opowiadań z drugiej wojny światowej kręcącej się między innymi właśnie wokół Paragrafu-22 ("Kto w obliczu niebezpieczeństwa ratuje swoje życie, nie jest prawdziwym wariatem...").

Co do ilości książek to bynajmniej nie mówiłem o niej, w mojej wypowiedzi jedynie stwierdziłem że rysy psychologiczne postaci Pratchetta (przynajmniej sztandarowych) niemal dokładnie odpowiadają postaciom stworzonym wcześniej.
Aligator
 
Posty: 3
Dołączył: 24 lis 2006, 00:13

Postprzez Aligator » 27 lis 2006, 16:17

Dodać można by jeszcze drobny fakt że o jakości pisaża nie świadczy ilość wydanych książek bądź tomów lecz jakość. Inaczej ludzie pokroju Franka Herbrta, Lema, Piekary, Kiplinga, czy wreszcie Juliusza Vernea (ostatni pisał dość dużo) zostaliby przemilczani (podaję wyłacznie pisarza fantastycznych).

Co do postaci Pratchettowskich to należy jeszcze wymienić Gardło Sobie Podrzynam Dibblera który wykazuje niezwykłe podobieństwo do Milo Minderbrindera - bezwzględnego oficera zaopatrzeniowego gotowego handlować z każdym na niemal każdych warunkach byleby tylko zarobić (oczywiście całkowicie handel jest nieraz totalnie absurdalny)..
Aligator
 
Posty: 3
Dołączył: 24 lis 2006, 00:13

Postprzez Misiekh » 27 lis 2006, 17:07

Przecież wszystkie postaci Świata Dysku to po prostu znane od dawna archetypy ;). To, że podobne postaci pojawiają się w "Paragrafie 22", to nie dowód plagiatu, tylko tego, że obaj pisarze stawiając sobie stosunkowo podobny cel (satyra) zastosowali podobne rozwiązania.

Nie mówię ofkoz że Pratchett na pewno nie wzoruje się na "Paragrafie" - może i tak. Ale zastosowanie archetypicznych postaci to nie plagiat i już :wink:

Dwukwiat... hmmmm bardzo mocno przypomina mi Clevingera - pilota który jest przekonany o tym że wszystko co się dzieje złego jest tylko wielkim przypadkiem, ewentualnie karą za złe postępowanie. Wiecznie uczynny i dobroduszny człowiek przekonany że nic złego mu się stać nie może.

Cztery słowa: Wolter, "Kandyd", XVIII wiek :P
A i wcześniej pewnie też ktoś podobne poglądy opisywał, tylko ja słabo obeznany jestem ;)

należy jeszcze wymienić Gardło Sobie Podrzynam Dibblera który wykazuje niezwykłe podobieństwo do Milo Minderbrindera - bezwzględnego oficera zaopatrzeniowego gotowego handlować z każdym na niemal każdych warunkach byleby tylko zarobić

Kolejny archetyp, nie dowód plagiatu ;)

Podobną postacią jest chociażby zaopatrzeniowiec w "Czasie Apokalipsy" Coppoli (ten z tej amerykańskiej bazy, gdzie przylatują na występ króliczki Playboya. Rola epizodyczna, ale wyrazista ;) ).

o jakości pisaża nie świadczy ilość wydanych książek bądź tomów lecz jakość

Ale definicja :wink:
O tym, że coś jest masłem, świadczy fakt, że to coś jest masłem :twisted:
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Hannibal » 27 lis 2006, 21:04

no tak...mało prawdopodobne jest by auorzy wymyślili takich samych bohaterów i te same przygody...jednak przecież nie są one identyczne. Po za tym rzęczywiście są to postacie sztandarowem, których pełno w przeróżnych książkach.
IMO...nawet gdyby pratchett wzorował się na "paragrafie" to przecież reinterpretacje utworów nie są plagiatem. Po za tym przecież postaci z paragrafu nie występują w jednej książce pratchetta...Pojawiają się w różnych, których pisanie rozchodzi się o
kilka lat.
Hyde: "oh...weather kicks ass...!"
Avatar użytkownika
Hannibal
 
Posty: 787
Dołączył: 29 wrz 2005, 16:02
Lokalizacja: małe pod warszawskie piekiełko

Re: Na temat postaci "Świata Dysku" przemyśleń kil

Postprzez koena » 6 lip 2007, 11:56

Aligator napisał(a):Już słyszę gromkie okrzyki potępienia na wieść że Rincewind jest dokładnym klonem Yossariana - tchurzliwego bombardiera, głównej postaci "Paragrafu". Ta sama bezwzględność w dążeniu do przetrwania, ten sam życiowy cel "Przeżyć za wszelką cenę", wreszcie to samo przekonanie że wokół nich wszyscy inni są nie do końca normalni. Kto czytał Paragraf niewątpliwie wie o czym mówię.

Wybaczcie, że zacytuję, ale "NO CZO TY" ;) co do innych postaci to nie będę się wypowiadać bo jakoś zatarł mi się Dwukwiat, albo po prostu pamiętam go inaczej; Yoss różni się rod Rinca, chociażby tym że jest wyrachowany, bardzo dobrze wie co robi i dlaczego; Rinc w przypływie adrenaliny ucieka nie wiedząc co robi... a "bezwzględnośc w dążeniu do przetrwania" Heller tego pierwszy nie wymyślił, więc na dobrą sprawę też plagiatuje, biorąc pod uwagę twój sposób myślenia ;) ale bardzo mi się spodobało, że tak porównujesz... widzisz podobieństwa w tak różnych książkach :) chociaż nie zgadzam się co do Rinca, za czym przemawia fakt iż Yoss przy końcu wykazał się odwagą, przeciwstawił się głupocie świata i biurokracji, jest o wiele bardziej świadomy niż Rinc;
Aligator napisał(a):Nie kryję że po przeczytaniu tej książki nabawiłem się pewnego dystansu do Świata Dysku... podczas gdy wcześniej robił na mnie wrażenie porządnego cyklu, teraz przedstawia się w znacznej mierze jako przygody klonów bohaterów Paragrafu, co całkowicie odbiera ochotę do lektury. Samego zaś Pratchetta odbieram poniekąd przez pryzmat plagiatu... być może niesłusznie jednak tak właśnie jest.

zawsze miałam dystans do tej serii :) jednocześnie ją lubiąc, ale nie z "różowymi okularami" które widzą tylko idealne rzeczy; ale smutne jest to że widzisz Pratchetta w tak umniejszających ramach, jakos mi się tak smutnawo zrobiło, bo sama nie lubię się rozczarowywać, a wydaje mi się że czegoś takiego doznałeś; samej jest mi smutno z mojego powodu... bo już mi się znudził ton Pratchetta i sposób budowania fabuły

a co do plagiatów... pisząc pracę można się dowiedzieć fajnych rzeczy ;) jak np. termin "intertextuality" który zakłada że wszystko jest "międzytekstowe" każda książka zazębia się z inną, poprzez dłuższy czy krótrzy łańcuch; strasznie mnie to "najarało" ;) dodam może ze Szekspir zrobł plagiat, tylko że w jego czasach nie istaniało to słowo i każdy pisarz pożyczał pomysły od innego a nie umniejszyło to w żadnym stopniu pozycji Szekspira :) więc może pomyśl o Pratchettcie w ten sposob, albo... czy nie zdarzyło ci się wypowiedzieć zdania jednocześnie ze znajomym? :D wszędzie są podobieństwa
Misiek ma wielką racje, Pratchett używa różnych postaci, często wyśmiewając stereotypy

Nie wierzę po prostu żeby Pratchett usiadł świadomie przed Paragrafem 22 i "od niego wezmę to, tamto i to"
koena
 
Posty: 12
Dołączył: 22 sty 2006, 15:10


Powrót do Świat Dysku

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 2 gości

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 13 gru 2017, 08:14 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron