Artykuł Jana Sowy: Tygodnik Powszechny.

Rozmowy na każdy temat.

Artykuł Jana Sowy: Tygodnik Powszechny.

Postprzez Hannibal » 13 kwi 2010, 13:39

Najnowszy numer Tygodnika Powszechnego (z 11 kwietnia) nie zawiera odziwo materiałów o śmierci polskiej delegacji do Katynia, lecz skupia się na problematyce "Dzieci III RP". Co to znaczy? A no to, że Jan Sowa-redaktor, pozwolił sobie scharakteryzować całe pokolenie lat 80- tych i całe pokolenie lat 90-tych. Moim skromnym zdaniem bardzo ujmując nam(we wrześniu będę miał 20 lat) godności. Nie to, żebm się na pana Sowę obrażał. Raczej widzę wiele okazji do polemiki.

Po pierwsze, musicie przeczytać artykuł i kilka w ogół niego. Wydaje mi się, że ksiądz Adam Boniecki patrzy już troszkę trzeźwiejszym okiem na nas niż pan Sowa. Mówi on o nierzadkich środowiskach całkowicie innych o tych w książce pani Ożarowskiej. No i u tu dwie sprawy. Po pierwsze, wiem dlaczego ks. Adam Boniecki tak uważa. Miałem okazję osobiście go poznać, ponieważ angażował się i cały czas angażuje w pracę z młodzierzą i nigdy nie sprawiał wrażenia jakby nas lekceważył. Druga sprawa to, to że reprezentatami naszego pokolenia zostali dla pana Sowy(i pewnie dla wielu innych) bohaterowie książki "Nie uderzy żaden piorun" Dominiku Ożarowskiej. I to jest smutne. Wydaje mi się, że taka interpretacja całego społeczeństwa jest niezwykle krzywdząca.

Przeczytajcie i powiedzcie co o tym myślicie. Ja się buntuje! Jeśli dotąd nie miałem okazji to to będzie właśnie moja mała rewolucja. A Wy trzydziesto-latkowie...też się zainteresujcie bo wam też się dostało pod koniec czwartej kolumny tekstu!

Osobięście też uważam, że redaktor Sowa nie zna się na rzeczy. Nie spróbował zrozumieć fenomenu naszego pokolenia. W ogóle źle patrzy na sprawę. Zamiast szukać rewolucji na ulicach i "solidarności" w salonach powinien zajrzęć tutaj...na www. Wydaje mi się, że właśnie w internecie wyraża się świadomość pokolenia i w dodatku chyba nie indywidualistyczna, jak chce tego redaktor, raczej właśnie masowa, anonimowa...wspólna świadomość czystych informacji zerojedynkowych. Czy to jest smutne czy nie? Nie wiem, ja przestałem rozróżniać tekstu kulturty "rzeczywistego"(pisma, instytucje) od tego cybernetycznego.
Hyde: "oh...weather kicks ass...!"
Avatar użytkownika
Hannibal
 
Posty: 787
Dołączył: 29 wrz 2005, 16:02
Lokalizacja: małe pod warszawskie piekiełko

Re: Artykuł Jana Sowy: Tygodnik Powszechny.

Postprzez Wiedźma » 14 kwi 2010, 16:56

Han, możesz jakoś scharakteryzować główne punkty tego tekstu, który Cię tak oburzył? ;)
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Re: Artykuł Jana Sowy: Tygodnik Powszechny.

Postprzez KluchA » 15 kwi 2010, 08:59

Chodzi o to?
http://tygodnik.onet.pl/30,0,43846,dysk ... tykul.html

Przeczytałem i o dziwo zgadzam się z panem Sową. Może nie we wszystkim, ale w ogólnej mierze ma racje. To, że obracam się wśród ludzi bardziej świadomych i w zasadzie prawie tylko takich na co dzień widuję, nie oznacza, że istnieją masy bierne i całkowicie konsumenckie.

Większość młodego pokolenia to: praca od pon do pt - monotonna i nie dająca satysfakcji, w piątek impreza, sobota impreza, niedziela - kac. Zero ambicji, wegetacja dzień po dniu. Zero dodatkowych zainteresowań. Niektórzy studiują zaocznie na jakieś pomniejszej uczelni, co jest często pretekstem do kolejnych imprez po zajęciach. Może to bardzo jednostronne co pisze Sowa, ale wydaje mi się, że jednak odnosi się do większości młodej populacji.

Dla mnie to jest straszne, bo nie potrafiłbym tak żyć. Popadałbym w coraz większą depresję. Zresztą, nie tylko młode pokolenie jest takie, a widzimy to w wynikach wyborów - ciągle wciskają nam ten sam kit i ciągle dajemy się robić, a połowa olewa sprawę po prostu.
Śmiej się, to cały świat będzie się śmial razem z tobą, płacz, a będziesz płakał sam.
Avatar użytkownika
KluchA
 
Posty: 664
Dołączył: 19 lis 2005, 19:35
Lokalizacja: Kraków

Re: Artykuł Jana Sowy: Tygodnik Powszechny.

Postprzez Wiedźma » 15 kwi 2010, 19:48

Dobra, przeczytałam. Trochę racji jest we wszystkich argumentach, podawanych przez "obie strony". Przykra refleksja jest taka, że istotnie wykształca się pewna bezrefleksyjna masowość. Nie oznacza to, oczywiście, że wygląda tak całe młode pokolenie. Pokazuje jednak pewien trend.

Z drugiej strony, jakiego byśmy pokolenia na przykład nie wzięli, zawsze można by wskazać część inteligencką i tę masową, bezrefleksyjną. Panu Sowie może się wydawać, że jego pokolenie było wyjątkowe z takiego samego względu, z jakiego Ty, Han, uważasz swoje pokolenie za wartościowe. Widocznie obracał się wśród określonego środowiska, z którego wyrósł i przez jego pryzmat postrzega całe społeczeństwo tamtego okresu. Zgadzam się jednak, że znaczna część tez w przytoczonym artykule jest przejaskrawiona i szalenie jednostronna. Trudno jednak odmówić im przynajmniej częściowej słuszności.

Jedna rzecz mnie bardzo uderzyła w tym tekście, i to zapewne ta, która najmniej kontrowersji budzi. Nie podoba mi się określenie konsumenta, użyte przez p. Sowę. Otóż ten socjolog zupełnie pominął pewien fenomen socjologiczny i prawniczy (trochę wstyd dla socjologa), jakim jest ewolucja konsumpcjonizmu. Najlepiej widać to właśnie w regulacjach konsumenckich, w których definicja konsumenta i jej zakres podmiotowy się znacząco zmieniła od czasów, gdy "konsument" oznaczał "szarego człowieczka", nieświadomego świata i dającego się z łatwością manipulować. To niedopatrzenie jest albo celową demagogią, albo przejawem swoistego skostnienia poglądów i nie nadążaniem za zmieniającą się w szalonym tempie rzeczywistością.

Snując jednak pewne rozważania około tematu podkreślę, że moim zdaniem winne jest wychowanie (tu zgoda z przedostatnim chyba akapitem artykułu p. Sowy). Jeśli zestawimy ze sobą wychowanie z okresu międzywojennego z współczesnym modelem wychowania, to nasze czasy wypadają, niestety, szalenie blado. Biorąc nawet poprawkę na koszty takiego "starodawnego" kształcenia (ogromne - począwszy od wychowania domowego, tak wówczas popularnego) i tak plusy są bardzo widoczne. Główną jednak różnicą nie był stopień i szczegółowość przekazywanej wiedzy (teza do polemiki), ale stopień zaangażowania rodziców w przekazywanie wartości - patriotycznych, religijnych, moralnych, etycznych. Zwyczajnie, moim zdaniem, współczesnemu wychowaniu brakuje staranności. Uderzyło mnie bardzo wspomnienie prof. Bartoszewskiego, który pisząc o wczesnych latach swojej młodości wspomina, jak jego matka sprzeciwiała się wysłaniu go do liceum we Francji. Obawiała się, że syn przestanie czuć się Polakiem i zgodziła się na jego wyjazd dopiero, kiedy ojciec powiedział: "tam się będzie uczył, ale ja zrobię z niego patriotę czytając z nim Sienkiewicza" (cytat z pamięci). Ilu rodziców dzisiaj rozmawia z dzieckiem w sposób równorzędny albo refleksyjnie czyta mu literaturę po powrocie ze szkoły?

Jeszcze słówko odnośnie zdania Kluchy, dot. depresji. Wszak to jedna z naszych chorób cywilizacyjnych z którą społeczeństwo sobie zupełnie nie radzi. Za to świetnie radzą sobie farmaceuci - produkując kolejne leki antydepresyjne.
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Re: Artykuł Jana Sowy: Tygodnik Powszechny.

Postprzez Jok » 16 kwi 2010, 10:48

W takich kwestiach racja jak zawsze leży gdzies po srodku. Chociaz chyba najbardziej powinnismy wypowiadac sie wlasnie my - ludzie pokolenia 80/90
I need someone to show me the things in life that I can't find
I can't see the things that make true happiness, I must be blind
Avatar użytkownika
Jok
 
Posty: 3875
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Otchłań

Re: Artykuł Jana Sowy: Tygodnik Powszechny.

Postprzez KluchA » 16 kwi 2010, 21:14

No trzeba przyznać, że nie jest to artykuł obiektywny, ale chyba taki miał nie być, gdyż jest pierwszym z serii. Inne pewnie będą przedstawiały odmienne zdania na ten temat.

Pan Sowa chyba specjalnie przytoczył takiego konsumenta. Ale z drugiej strony, mi samo słowo kojarzy się już raczej negatywnie. I to nie przez początki swego istnienia, lecz właśnie przez dzisiejszy świat, który za wszelką cenę stara się omamić i ogłupić konsumenta, a taki prawdziwy, temu chętnie ulega.

Ogólnie rzecz biorąc są najróżniejsze grupy w naszym społeczeństwie. Tylko tak, pół żartem pół serio dodam, iż ta grupa głupiej masy, dużo szybciej się rozmnaża. Nie przeraża was to?
Śmiej się, to cały świat będzie się śmial razem z tobą, płacz, a będziesz płakał sam.
Avatar użytkownika
KluchA
 
Posty: 664
Dołączył: 19 lis 2005, 19:35
Lokalizacja: Kraków


Powrót do Offtopic

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 2 gości

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 19 mar 2019, 07:01 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron