Kłamstwo

Rozmowy na tematy związane z filozofią oraz etyką.

Postprzez Logan » 7 lis 2004, 18:48

shira_ napisał(a):skąś znam to uczucie...też czasem mnie meczy..niby ciekawosc to pierwszy stopień do piekła ale ilekroc o czyms usłysze i nie wiem o co chodzi zrzera mnie od środka i nic nie robie se z tego że potem wyląduje w piekle :twisted:


Ja nie jestem ciekawski, ale nie lubię jak ktoś mnie np. obgaduję - wtedy lubię postawić sprawę jasno. Za ciekawość będziesz się smażył w niebie :wink:
You might be a big fish, in a little pond... doesn't mean you've won...
Avatar użytkownika
Logan
 
Posty: 3094
Dołączył: 3 lis 2004, 21:38
Lokalizacja: Fenris / Warszawa

Postprzez shira_ » 7 lis 2004, 21:16

Obgadywanie to jusz jest inna kategoria...też tego nie lubie...kiedys jusz wspominał że preferuje szczerośc do bólu i nawet wtedy gdy ktoś ma mi bardzie wiele nieprzyjem,nych rzeczy do zarzucenia wole to usłyszeć niźli wiedzieć że coś gdzieś ktoś o mnie powiedział a ja nie wiem co i jak i jaki ten ktos ma do mnie stosunek...
shira_
 
Posty: 1436
Dołączył: 8 lip 2004, 21:44
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Wiedźma » 7 lis 2004, 21:51

Mnie irytuje nie tyle sam fakt niewiedzy, tylko te spojrzenia mówiące: "a ja coś wiem" - to jest po prostu śmieszne. A co do tego, że ludzie nie chcą znać prawdy - toż to widać gołym okiem, wystarczy się rozejrzeć...
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Postprzez shira_ » 7 lis 2004, 22:05

są tez takie sytuacje w których ludzie doskonale wiedza co i jak z nimi jest nie tak ..ale poprostu nie przyjmuja tego do wiadomosci..tworza sobie bariere która nie jest przepuszczalna dla negatywnych uwag i wtedy to dopiero nazywa sie próżność...nie cierpie takich ludzi...chodza po szkole z orszakiem ktory co chwile im powtarza jak to pieknie oni dzisja wygladaja i wogole i wogole....bleeeeeeh....
shira_
 
Posty: 1436
Dołączył: 8 lip 2004, 21:44
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Wiedźma » 7 lis 2004, 22:11

Hmm, może w ten sposób podnoszą swoją samoocenę? BTW, też mnie to swego czasu drażniło, ale przestałam już zwracać na to uwagę. Jest wiele zabawniejszych sytuacji, którym warto poświęcić uwagę :wink: . Tym sposobem doszliśmy do kwestii okłamywania samego siebie...
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Postprzez Logan » 8 lis 2004, 08:39

Okłamywanie samego siebie - wiele ludzi tak robi gdy nie chce na przykład się przyznać do jakiegoś błędu. Powtarzają sobie że przecież wszystko jest ok i nie trzeba się martwić itp. jeśli będą w tym konsekwentni to w końcu sami uwierzą we własne kłamstwo. Okłamują się raczej ludzie mało rozwinięci. Mam wrażenie że im wyższe IQ tym ten współczynnik spada
You might be a big fish, in a little pond... doesn't mean you've won...
Avatar użytkownika
Logan
 
Posty: 3094
Dołączył: 3 lis 2004, 21:38
Lokalizacja: Fenris / Warszawa

Postprzez shira_ » 8 lis 2004, 16:30

według mnie okłamywanie siebie najczesciej jest zauwazane w zwiazkach <chodzi mi tu o pare ludzi>...bynajmniej w moim srodowisku....a w szczegolnosci w takich zwiazkach ktore jusz dawno powinny sie rozpaśc...ale paniczna próba tłumaczenia sobie wszytskiego tani łgarstami i zatrzymania chwili i ciągła nadzieje na to ze bedzie lepiej przesłania prawda i prowadzi do kumulacji łgarstw które potem nieszcześnie obracaja sie przeciwko Tobie wtedy kiedy jusz jest za pozno na zmiany...<nie wiem czy ktokolwiek zrozumiał mój wywód ale w sumie inaczej tego nie opisze bo konkrety w tej sytuacji nie sa wskazane>
shira_
 
Posty: 1436
Dołączył: 8 lip 2004, 21:44
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Wiedźma » 8 lis 2004, 16:38

Sytuacje o których mówisz są chore z założenia. Takie wzajemne więzienie się i ograniczanie jest głupie, bezsensowne i obopólnie szkodliwe. Już nie wspominając o tym, że nic nie wnoszą...
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kącik humanistyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 21 cze 2019, 01:03 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron