Kłamstwo

Rozmowy na tematy związane z filozofią oraz etyką.

Postprzez Jade » 7 lis 2004, 13:11

Ludzie mówią, że mowa jest srebrem, a milczenie złotem. Zgodze się z tym, ale tylko w przypadku, gdy ktoś w ogóle nic nie powie i gdy ma się dobre intencje. Takie niedomówienia są chyba jeszcze gorsze i często ciągną za sobą kłamstwo. "Ahh... nie powiedziałem Ci, bo... bo... zapomniałem." To taki typowy przykład. Oczywiście, są różne sytuacje. Jedna osoba będzie się wykręcać kłamstwem, ale wtedy prawdopodobnie całe działanie było nastawione na "własne korzyści" - nie powiedziałem, bo miałem w tym jakiś cel, nie gram czysto.
Sa też inne przypadki. Przykład skrajny - postanowiliśmy ci nie mówić, że jesteś na coś tam chory. Oczywiście wszystko, prędzej czy później, się wyda. Ale tutaj mamy dobre intencje, bo nie chcemy, żeby chory załamał się jeszcze psychicznie. Myślę jednak, że nie jest to dobre rozwiązanie, bo taka osoba widzi, że cos się przed nią ukrywa. Wszystko też zależy od charakteru.
Drewa pierwsze prawo biologii autostradowej: Na czyściutkiej szybie pierwszy owad rozbryzguje się dokładnie na wysokości twoich oczu.
Avatar użytkownika
Jade
 
Posty: 674
Dołączył: 26 kwi 2004, 21:01
Lokalizacja: z kapusty

Postprzez Wiedźma » 7 lis 2004, 13:15

Skoro poruszona została kwestia kłamstwa osoby chorej. Ja uważam, że to właśnie jest najgorsze z możliwych. Gdybym miała umrzeć za 2 miesiące, to chyba wolałabym o tym wiedzieć...
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Postprzez shira_ » 7 lis 2004, 13:59

zgadzam sie z tobą Wiedzmo .<znowu>...w 100%...wiem że byłby to z pewnościa dla mnie szok taka wiadomość i naraził by moje zdrowie na szfank ale jednak dałoby mi to możliwość rozplanowania sobie tych moich ostatnich dni.....miałabym szanse by postarac sie o ty by moje życie mimo że krótkie i własnie sie kończy było spełnione....
shira_
 
Posty: 1436
Dołączył: 8 lip 2004, 21:44
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Wiedźma » 7 lis 2004, 14:26

Ja bym pewnie żyła tak jak do tej pory. Ale przynajmniej nie musiałabym patrzeć na twarze rodziny, mówiące: my coś wiemy, ale to jest takie straszne, że ci o tym nie powiemy, o ho ho!.
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Postprzez Logan » 7 lis 2004, 15:23

Najgorsza właśnie jest ta niewiedza - wszyscy wkoło wiedzą że umrzesz za to ty jesteś osobą która nic nie wie. Ale faktem jest też to że ludzie często nie chcą znać prawdy - bo może być ona zbyt przygnębiająca. Niektórzy przez całe lata są karmieni kłamstwami tylko dla zaspokojenia swej próżności, np. "jestem piękna i młoda a mam już 60 lat..."
You might be a big fish, in a little pond... doesn't mean you've won...
Avatar użytkownika
Logan
 
Posty: 3094
Dołączył: 3 lis 2004, 21:38
Lokalizacja: Fenris / Warszawa

Postprzez shira_ » 7 lis 2004, 15:48

no może odbiegam teraz troche od tematu...ale ostania rzecz o której wposmniał Logan bardzo mnie irytuje w naszej społecznosci.....sa osoby które chcac wzbudzic sympatie drugiej sypia co nie miara komplementów które najcześciej mijaja sie z prawda...co potem buduje tej drugiej osobie strasznie wysokie mniemanie o sobie i wtedy taka osoba staje sie nie do stolerowania..a ja jestem bardzo tolerancyjna....
shira_
 
Posty: 1436
Dołączył: 8 lip 2004, 21:44
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Jade » 7 lis 2004, 17:31

Dokładnie, niewiedza jest najgosza w takich sytuacjach. Ja wolałabym się męczyć wiedząc o wszystkim, niż też męczyć próbując się domyślić. Tym bardziej, że jestem osobą niezwykle ciekawską. Wszyscy mieliby niesamowity problem z ukryciem czegokolwiek, bo kiedy widzę, ze coś się przede mną ukrywa, strasznie się wkurzam.
Drewa pierwsze prawo biologii autostradowej: Na czyściutkiej szybie pierwszy owad rozbryzguje się dokładnie na wysokości twoich oczu.
Avatar użytkownika
Jade
 
Posty: 674
Dołączył: 26 kwi 2004, 21:01
Lokalizacja: z kapusty

Postprzez shira_ » 7 lis 2004, 18:30

skąś znam to uczucie...też czasem mnie meczy..niby ciekawosc to pierwszy stopień do piekła ale ilekroc o czyms usłysze i nie wiem o co chodzi zrzera mnie od środka i nic nie robie se z tego że potem wyląduje w piekle :twisted:
shira_
 
Posty: 1436
Dołączył: 8 lip 2004, 21:44
Lokalizacja: Gdańsk

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kącik humanistyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 21 cze 2019, 01:01 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron