Prawdziwy przyjaciel

Rozmowy na tematy związane z filozofią oraz etyką.

Re: Prawdziwy przyjaciel

Postprzez Madalena » 23 kwi 2010, 21:19

Galathar. W żartach z przyjaciółmi moge powiedzieć właściwie wszystko. I też jak wspominałam trzeba być tolerancyjnym. Jednak czasami się zdarza tak, że przyjaciel wchodzi nam na głowe. I trzeba wiedziec kiedy to jeszcze metoda na odreagowanie przez niego, a kiedy juz gruba przesada.
I have ways to make you talk,
but you have nothing interesting to say
Avatar użytkownika
Madalena
 
Posty: 137
Dołączył: 19 kwi 2010, 21:11
Lokalizacja: cholerna Warszawa

Re: Prawdziwy przyjaciel

Postprzez Galathar » 23 kwi 2010, 23:29

Dokładnie. Ale nawet jeśli przesadzam ja, albo on/ona, to jeśli to jest przyjaźń, to jednocześnie prędzej czy później przychodzi zrozumienie i wyjaśnienie, np. "on już taki jest", albo "akurat miał zły dzień". Oczywiście pod warunkiem, że taka sytuacja nie trwa non stop tygodniami, albo miesiącami. Tak czy siak szacunek, otwartość i szczerość w przyjaźnie są najważniejsze moim zdaniem. Choć to tylko podstawy, które same w sobie nie przesądzają o przyjaźni. O prawdziwej przyjaźni.
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Re: Prawdziwy przyjaciel

Postprzez Madalena » 24 kwi 2010, 11:25

No to się zgadzamy. Tyle, że wyjaśnienie "on już taki jest" niespecjalnie mnie przekonuje. Tzn jasne, jak bierzemy sobie kogoś za przyjaciela to zgadzamy sie na jego cechy charakteru itd. Niemniej czasami warto powiedzieć "pas". Bo jesli zgadzamy się na wszystko co robi ta druga osoba bez słowa, to ona może nawet nie wiedzieć, że sprawia nam przykrość.
I have ways to make you talk,
but you have nothing interesting to say
Avatar użytkownika
Madalena
 
Posty: 137
Dołączył: 19 kwi 2010, 21:11
Lokalizacja: cholerna Warszawa

Re: Prawdziwy przyjaciel

Postprzez sectusempra » 30 kwi 2010, 23:11

może to troche dziwne, ale w moim przypadku im bardziej się z kimś przyjaźnię, tym bardziej jestem wredna. Potrafię mówić rzeczy, które kogoś innego uraziłyby do żywego. W drugą stronę jest tak samo. Od przyjaciela przyjmę każdą krytykę, raczej dziękując za nią niż czując się urażoną.

Każdy człowiek popełnia błędy, każdy powinien mieć szanse je naprawić. Ale jak dla mnie jedno jest niewybaczalne: obojętność. Notoryczne olewanie mnie, czasem w naprawde trudnych momentach, powoduje powstanie muru, którego żadne słowa już nie zburzą. dla mnie to koniec i już
Boil them, burn them, eat them - just dispose of them <devilish laugh>
Avatar użytkownika
sectusempra
 
Posty: 240
Dołączył: 31 sty 2009, 23:37
Lokalizacja: black hole

Re: Prawdziwy przyjaciel

Postprzez Madalena » 3 maja 2010, 08:43

Dla mnie to rzeczywiście dziwne. Jeśli ktoś jest moim przyjacielem, to owszem jak już pisałam wiem, że mogę pozwolić sobie w stosunku co do niego na więcej, ALE nie jestem bardziej wredna. Wręcz przeciwnie. Wytężam cały skromny zasób empatyczności i cierpliwości, żeby nie zrobić przykrości albo krzywdy.

Inna rzecz to takka wredność "na pokaz", gdy wiemy że pewne osoby wiedzą doskonale gdzie leży żart.

Co do przyjmowania krytyki od przyjaciół. Ja każdej nie przyjmuje, przyjaciel też człowiek (albo Wilk, Diabeł, Światło, bóg, jezus etc:P) i może się mylić. I jeśli tak jest nie będę wysłuchiwała pierdół nawet od takiej osoby.

Obojętność jest trudna, ale jeśli ktoś ma w stosunku co do Ciebie obojętne podejście, to to chyba wyklucza przyjaźń, która z góry zakłada pozytywne uczucia.
I have ways to make you talk,
but you have nothing interesting to say
Avatar użytkownika
Madalena
 
Posty: 137
Dołączył: 19 kwi 2010, 21:11
Lokalizacja: cholerna Warszawa

Re: Prawdziwy przyjaciel

Postprzez Cazpian » 3 maja 2010, 10:03

sectusempra zdziwiłabyś /zdziwiłbyś się jak czasem można się zdziwić dziwnym zjawiskiem obojętności ( cóż docencie to że robię się coraz lepszy w pisaniu w sposób absurdalny i potworny dla składni ) w temacie przyjaźń . Czasami tak jest że ludzie bardzo długo okazują swego rodzaju obojętność wobec innych mimo starań drugiej osoby i dopiero gdy pojawia się krytyczna sytuacja reagują jak prawdziwy przyjaciel i przy okazji często się odblokowują przez to ..bo widzisz przyjaźń to nie tylko wiedzieć ( przynajmniej według mnie ) kiedy przy kimś być ale też wiedzieć kiedy powinno się kogoś zostawić ..no i wiedzieć kiedy trzeba wrócić bez względu na wszystko ..
Jakby nie można było się hmm 'dopisać ' do właściwych osób - Proszę o usunięcie swojego konta ... pozdrawiam..
Cazpian
 
Posty: 396
Dołączył: 6 lis 2005, 17:45

Re: Prawdziwy przyjaciel

Postprzez sectusempra » 7 maja 2010, 04:32

Co do przyjmowania krytyki od przyjaciół. Ja każdej nie przyjmuje, przyjaciel też człowiek (albo Wilk, Diabeł, Światło, bóg, jezus etc:P) i może się mylić. I jeśli tak jest nie będę wysłuchiwała pierdół nawet od takiej osoby.

nie powiedzialam, że się z nią zgadzam. Tylko, że ją przyjmuję :P

sectusempra zdziwiłabyś /zdziwiłbyś się

hah, zdaje mi sie, że kiedyś zrobileś już ten sam błąd. Coby rozwiać wątpliwości dotyczące mojej płci, powiem, że należę do tej pięknej części

Czasami tak jest że ludzie bardzo długo okazują swego rodzaju obojętność wobec innych mimo starań drugiej osoby i dopiero gdy pojawia się krytyczna sytuacja reagują jak prawdziwy przyjaciel i przy okazji często się odblokowują przez to ..bo widzisz przyjaźń to nie tylko wiedzieć ( przynajmniej według mnie ) kiedy przy kimś być ale też wiedzieć kiedy powinno się kogoś zostawić ..no i wiedzieć kiedy trzeba wrócić bez względu na wszystko ..

zdarzylo mi sie, że ktoś kogo uważalam za przyjaciela olał mnie gdy bylo ze mną bardzo źle..
Boil them, burn them, eat them - just dispose of them <devilish laugh>
Avatar użytkownika
sectusempra
 
Posty: 240
Dołączył: 31 sty 2009, 23:37
Lokalizacja: black hole

Re: Prawdziwy przyjaciel

Postprzez Wiedźma » 11 lis 2010, 18:38

sectusempra napisał(a):zdarzylo mi sie, że ktoś kogo uważalam za przyjaciela olał mnie gdy bylo ze mną bardzo źle..

A powiedziałaś mu wtedy, że go potrzebujesz? ;) Wiecie, jak to jest - czasami człowiek chce, żeby przyjaciel sam się domyślił, że coś jest nie tak, niezależnie od tego, czy akurat się z nami spotyka, czy jest na drugiej półkuli, i aby przyjechał nas wesprzeć. Ale przyjaciel to nie Duch Święty - może i są tacy, którzy zawsze się domyślają, że coś jest na rzeczy, ale czasami trzeba poprosić o odrobinę uwagi.
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kącik humanistyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 16 lut 2019, 16:47 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron