Prawdziwy przyjaciel

Rozmowy na tematy związane z filozofią oraz etyką.

Prawdziwy przyjaciel

Postprzez sirlan » 23 gru 2004, 18:22

Dobra... pytanie jasne. Czy waszym zdaniem w dzisiejszych czasach istnieje przyjazn "na smierc i zycie?". Taki przyjaciel ktory zawsze pomoze, nawet poswiecajac sie... Ktory zawsze wesprze, i chodzisz z nim wszedzie. Czy narazal by dla was zyciem? (heh chyba tu przesadzilem...).
Czy macie moze takiego przyjaciela? Jesli tak, to gdzie go poznaliscie i jak dlugo sie znacie... Czy takim przyjacielem moze byc ktos z rodziny? I czy jesli to jest plec przeciwna, i oboje jestescie bez "drugiej polowki" to czy mozliwe jest ciagle bycie w przyjazni, badz tez waszym zdaniem "wywiazanie sie glebszego uczucia" to tylko kwestia czasu?
sirlan
 
Posty: 110
Dołączył: 12 gru 2004, 13:01
Lokalizacja: Praga

Postprzez Jade » 23 gru 2004, 18:58

Dosłownie na śmierć i życie? Hmm aż tak to chyba nie... chyba, że ktoś jest baardzo szlachetny, bardziej mu zależy na innych niż na sobie. Takich ludzi jest teraz bardzo niewielu.
Natomiast przyjaciele, którzy mogą się poświęcić, są i to (wydaje mi się) jest ich nawet sporo. Możliwe, że się mylę. Mam swoją psiapsółę, na którą mogę zawsze liczyć, wiem, że mnie nigdy nie zawiedzie. Znamy się już... 12 lat. :shock: (dzięki twórcy tego tematu, wreszcie sobie uświadomiłam ile to już czasu minęło... 8) ) Poznałyśmy się w... zerówce 8) Ale czy naraziłaby się życiem? Nie jestem w stanie tego powiedzieć. Nie byłam w takiej sytuacji, nie rozmawiałyśmy na takie tematy. (Zresztą co innego się mówi, a co innego wychodzi w odpowiedniej sytuacji. To tak samo, jakby zapytać, czy jesteś w stanie popełnić samobójstwo.)
A z rodziny? Jasne, że tak. Mój brat (cioteczny) jest moim przyjacielem. Z nikim z rodziny nie mam takiego kontaktu, jak z nim. Wiele jest takich spraw, o których wiedzą zaledwie 3 osoby: ja i moi przyjaciele :lol:
Drewa pierwsze prawo biologii autostradowej: Na czyściutkiej szybie pierwszy owad rozbryzguje się dokładnie na wysokości twoich oczu.
Avatar użytkownika
Jade
 
Posty: 674
Dołączył: 26 kwi 2004, 21:01
Lokalizacja: z kapusty

Postprzez naimad » 23 gru 2004, 19:05

Są tacy ludzie ale jak już Jade wspomniała, bardzo niewielu. Mam kilku prawdziwych przyjaciół, ale chyba tylko jednego mogę podejrzewać o tak wielkie przywiązanie...
A wśród rodziny? Gdzieś już wspominałem, że większość kuzynów, kuzynek itd. to przedszkolaki lub niemowlaki. Do niedawna jeszcze miałem kuzynkę dwa lata starszą, całkiem spoko przyjaciółkę, ale niestety wyjechała do Londynu.

Prawdopodobnie na stałe. :/
www.bezkompleksow.com.pl Energia. Pasja. Polska.
Avatar użytkownika
naimad
 
Posty: 2927
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Kraina Podziemnych Pomarańczy

Postprzez Wiedźma » 23 gru 2004, 21:37

Prawdziwy przyjaciel? To zależy jak na to patrzeć. Zasadniczo jest jeden człowiek, ktorego mogłabym tak nazwać. Czy poświęciłabym dla niego życie? Głupie pytanie. Nie wiem. Gdyby to bylo konieczne, to pewnie tak. Chociaż zabiłby mnie śmiechem. Jak to mawia ów mój przyjaciel: "Ludzie dzielą się na idiotów i egoistów". Niegłupie to może ale... bzdurne. Zwłaszcza, ze wcale z niego taki egoista nie jest i naprawdę można na nim polegać. Sporo rzeczy mu zawdzięczam. Wogóle to nawzajem sobie to i owo zawdzięczamy :wink: .
No i jesteśmy ewidentnym przeciwieństwem - ja z natury do wszystkiego podchodze spontanicznie i żywiołowo, a on z zimną kalkulacją. Zazwyczaj sprowadza mnie na ziemię. Ja bardziej wierzę w ludzi i zasadniczo lepiej dostrzegam różne cechy. On na wszystko spogląda przez pryzmat własnych opini i uprzedzeń.
Poza tym, parę razy bym wpadla pod samochód, gdyby mnie nie zatrzymywał. Czasami na czerwonym swietle przez ulicę przebiegam :roll: . No i ten, jak rzekłam, przyjaciel, jest pierwszym korektorem moich opowiadań.

Odnośnie pyatnia, czy przyjaźń między kobietą i mężczyzną jest możliwa - tak. Jestem tego chodzącym przykładem.
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Postprzez naimad » 23 gru 2004, 21:42

Oczywiście że przyjaźn między osobami przeciwnej płci jest możliwa. Przykładem jest tu nie tylko Wiedźma.
Owszem taka przyjaźn wystawiona jest na pewne inne próby, np. gdy jedna ze stron pragnie czegoś więcej, jest jednak ona dużo mocniejsza i silniejsza gdy okaże się, że wystawiona na próbę przyjaźn przetrwała i nie spodowoało to na niej żadnego uszczerbku.

Wtedy można mówić o prawdziwej przyjaźni.
www.bezkompleksow.com.pl Energia. Pasja. Polska.
Avatar użytkownika
naimad
 
Posty: 2927
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Kraina Podziemnych Pomarańczy

Postprzez shira_ » 29 gru 2004, 13:25

jest możliwa tak przyjaźn miedzy facetem i kobieta....to nie ulega wtapliowsci że na poczatku moze to miec inne podłoze...ale coż....ja uważam że ma takich heroicznych przyjaciól jakich wypiasłes na górze na samym poczatku naimandzie.....wszytsko przemija i wielka przyjazn ktora na poczatku wydawała sie ze nie przeminie nigdy przemija...czasem to boli...ale potem przestaje...rany sie goja......tak jest ..taka jest kolej rzeczy...ilu przyjaciol z dziecinstwa maja wasi rodzice? wielu? watpie...moi napewno nie wielu....wydaje mi sie ze głownym probleme jest podział czasu miedzy znajomych przyjaciol kochankow rodzine..nauke ..prace...za mało czasu by pielegnowac wszystkie te rzeczy....trzeba rezygnowac z czegoś,...najczesciej zostaje praca badz nauka i rodzina...no i oczywiscie kochanek.....czesto jest tak że milosc tak zaślepia że zaniedbuje sie przyjaciół a przyjażń strasznie trudno jest odbudowac od nowa.....na zaufanie pracuje sie latami......
Ja - płód wojny
mam prymitywne sny
i samotnych rodziców
Urodziłem się aby umrzeć
shira_
 
Posty: 1436
Dołączył: 8 lip 2004, 21:44
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Wiedźma » 1 sty 2005, 11:55

Odnośnie tego, czy po latach pozostaje wielu przyjaciół - uważam, że przyjaciół nie ma się za wielu. Bardzo bliskich znajomych - tak. Ale przyjaciół - nie.
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Postprzez shira_ » 1 sty 2005, 15:49

w takim razie poruszmy kwestie jak ich rozróżnić? czy tylko czas może nam to pokazać? czy sami jestesmy w stanie wyselekcjonowac......
Ja - płód wojny
mam prymitywne sny
i samotnych rodziców
Urodziłem się aby umrzeć
shira_
 
Posty: 1436
Dołączył: 8 lip 2004, 21:44
Lokalizacja: Gdańsk

Następna strona

Powrót do Kącik humanistyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 18 kwi 2019, 15:53 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron