Freud - szowinista, przełomowy myśliciel czy zwykły głupek?

Rozmowy na tematy związane z filozofią oraz etyką.

Re: Freud - szowinista, przełomowy myśliciel czy zwykły głup

Postprzez Gedeon » 23 lut 2014, 15:31

Mianowicie uznanie, iż każdy młody chłopczyk, dziecko płci męskiej czuje pociąg seksualny do własnej matki.

Każda teoria, która zakłada, że każdy zachowuje się tak samo w określonej sytuacji, jest błędna.

Nie da się zaprzeczyć, że My wychowująca się, budujemy poczucie własnej płci w opozycji do czegoś(dualizm, wiecie).

Oczywiście, że się da. Skąd założenie, że w opozycji? Równie dobrze (a może nawet - zdecydowanie częściej) budowanie tożsamości płciowej odbywa się nie poprzez odróżnianie od przedstawicieli płci przeciwnej, a poprzez naśladowanie osobników płci własnej.

Wielu młodych chłopców(strzelam-od 11 lat do 14-15) miewa sny erotyczne o swojej matce.

"Wielu" - spoko. Ale z pewnością nie "każdy".

Wzwody z przypadku przytulania się do mamy też są stałym przypadkiem. I nie jest to wynaturzenie. To normalne.

Fajnie, właśnie się dowiedziałem, że jestem wynaturzonym zboczeńcem, bo nie lecę na swoją mamę :o

No, Kinsey po swoich badaniach ogłosił, że chyba jakieś 10% ludzi jest w ogóle całkiem heteroseksualnych, a cała reszta - mniej lub bardziej skłonna do biseksualizmu; równie niewielu miało być nieprzejednanych homo. Tyle, że badania te były przeprowadzone strasznie dawno. Ciekawe czy są jakieś współczesne? Muszę się zainteresować w wolnej chwili.

Problem nie leży w aktualności, tylko w niedoskonałości metod badawczych Kinseya. Czytając o jego badaniach trzeba brać pod uwagę, że przeprowadzał swoje ankiety m.in. pośród więźniów, co powoduje, że w jego grupie badawczej była nadreprezentacja mężczyzn mających doświadczenia seksualne z własną płcią, czy takich, którzy regularnie się masturbują. To samo dotyczy zawyżonych statystyk dotyczących ilości mężczyzn, którzy popełnili przestępstwa na tle seksualnym.

W grupie moich znajomych na pewno jest więcej biseksualnych mężczyzn, ale to dla tego, że jest to ostatnio modne-pokonywanie blokad kulturowych.

Łoj rety, bluźnisz przeciwko obecnie panującym dogmatom politycznej poprawności, sugerując, że moda może mieć jakikolwiek wpływ na orientację seksualną.

Z resztą zawsze wydawało mi się, że mężczyznom łatwiej jest mówić o homoseksualiźmie i biseksualiźmie niż kobietom.Chyba przyzwolenie społeczne jest większe w przypadu mężczyzn.

A to mnie zaskoczyło bardzo. Mam dokładnie odwrotne odczucia - tzn co do tego przyzwolenia społecznego. Wiele razy spotykałem się z opiniami podobnymi do tej wyrażonej przez jakiegoś polityka "Gejów nie lubię, ale na lesbijki to bym popatrzył".
Temat o mojej książce: viewtopic.php?f=21&t=3663
Gedeon
 
Posty: 47
Dołączył: 20 sie 2012, 18:12

Poprzednia strona

Powrót do Kącik humanistyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 19 lut 2019, 04:33 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron