Freud - szowinista, przełomowy myśliciel czy zwykły głupek?

Rozmowy na tematy związane z filozofią oraz etyką.

Freud - szowinista, przełomowy myśliciel czy zwykły głupek?

Postprzez Hannibal » 14 gru 2008, 16:51

W temacie wymieniłem chyba trzy główne oceny Sigismund Szlomo Freud'a.
Niezmiernie ciekawi mnie jakie zdanie macie na jego temat.

Szanujecie, ale nie lubicie za "kobiety mają kompleks nieposiadania fallusa"?

Czy może uważacie, że miał w wielu sprawach rację?

Do tego, na pewno kilkoro z was miało psychologię na studiach i wasza wiedza jest, w przeciwieństwie do mojej, uzupełniona o współczesną wiedzę na ten temat.

Zapraszam do dyskusji.

-----Upss...nie zauważyłem. Proszę modów o przerzucenie do właściwego działu. Przepraszam bardzo!-------
Wedle zyczenia. W.
Hyde: "oh...weather kicks ass...!"
Avatar użytkownika
Hannibal
 
Posty: 787
Dołączył: 29 wrz 2005, 16:02
Lokalizacja: małe pod warszawskie piekiełko

Postprzez Muscat » 14 gru 2008, 22:04

Oczywiście, że mamy ten kompleks! Ale nie lubimy, jak nam się go wytyka :D
Freud jest ważny, bo przecież on zaczął badać i mówić o pewnych sprawach. To, że w świetle dzisiejszej wiedzy, jego stwierdzenia wydają się skrajnie przesadzone, bądź uproszczone, to nie zmienia powyższego faktu...
Wiadomo też, że sam miał mnóstwo kompleksów - czy to go pozbawia wiarygodności? Moim zdaniem - wprost przeciwnie!
Muscat
 
Posty: 134
Dołączył: 5 maja 2008, 12:03

Postprzez K-H » 17 gru 2008, 19:47

Muscat napisał(a):Oczywiście, że mamy ten kompleks! Ale nie lubimy, jak nam się go wytyka :D

Mów za siebie :D Ja nigdy, przenigdy czegoś takiego nie odczułam :P Mamy raczej kompleksy spowodowane stereotypowym podejściem do kobiety.

A co do samego Freuda - ja bardzo szanuję jego teorie i osiągnięcia. Bez psychoanalizy inaczej wyglądałaby zapewne dzisiejsza psychiatria. Wpływ Freuda widać też w utworach literackich (chociażby analiza kobiecej psychiki w "Cudzoziemce" Kuncewiczowej). Z tego co wiem, wielu kobietom o ciężkich przeżyciach Freud pomógł poradzić sobie z nimi dzięki autorskiej (w sumie, we współpracy z Carlem Gustavem Jungiem) teorii psychoanalizie.

Ale oprócz wspomnianego fallusa :roll: , wśród teorii Freuda jest jeszcze jedna, która jest dla mnie nie do przyjęcia. Mianowicie uznanie, iż każdy młody chłopczyk, dziecko płci męskiej czuje pociąg seksualny do własnej matki. Nie mogę sobie wyobrazić, aby w normalnych warunkach wychowawczych było miejsce na jakiekolwiek erotyczne relacje.

Czytałam kiedyś biografię Freuda z perspektywy jego żony (co prawda, beletrystyka, ale najważniejsze treści raczej niezmienione). Okazuje się, iż Freud miał tak szalenie bliski kontakt ze swoją matką, iż całkowicie zaniedbywał uczucie (?) do żony. Może stąd jego kontrowersyjna teoria?
Ponadto przez pracę z Jungiem zapominał o całej rodzinie. Oddany wyłącznie był swoim teoriom, krzywdząc tym samym bliskich, ale pomagając pacjentom.
[img][400:78]http://imagegen.last.fm/K-H/recenttracks/3/K-H.gif[/img]
Avatar użytkownika
K-H
 
Posty: 283
Dołączył: 7 mar 2007, 20:37
Lokalizacja: wziąć pieniądze???

Postprzez Hannibal » 17 gru 2008, 20:20

Tak, wszystko o czym mówisz jest prawdą.

Ale.

Nie można traktować dosłownie teorii i pociągu seksualnym do własnej matki. Freud rozumiał to inaczej. Chodzi o sferę nieuświadomionych mechanizmów psychicznych. Nie da się zaprzeczyć, że My wychowująca się, budujemy poczucie własnej płci w opozycji do czegoś(dualizm, wiecie). Naturalnym stanem rzeczy jest to, że będąc dziewczynką najbliższym tobie mężczyzną wobec, którego się kształtujesz jest twój ojciec. A kiedy jesteś chłopcem-matka. Na takiej podstawie, można stwierdzić, że pierwszy popęd seksualny odczuwamy do swoich rodziców, tylko że wtedy jest to jeden aspekt z morza uczuć do rodziców.
Z dziewczynkami jest inaczej, bo ich konstrukcja psychiczna jest zgoła inna. Mają większe skłonności biseksualne. Po za tym w dzieciństwie, ich uczucia miłości, popędu itp. ukierunkowane są bardziej na macierzyństwo(oczywiście później też) niż na ogólnie pojęty seks(ja wiem, że to się łączy, ale trzeba czasem dokonać rozróżnienia :P )

A tak w ogóle, to ta teoria ma dość duże poparcie empiryczne. Wielu młodych chłopców(strzelam-od 11 lat do 14-15) miewa sny erotyczne o swojej matce. Nie żartuje, sam miałem! Wzwody z przypadku przytulania się do mamy też są stałym przypadkiem. I nie jest to wynaturzenie. To normalne.

W ten sposób, od Freuda do praktyki wydaje mi się, że udowodniłem sensowność tej teorii.
Hyde: "oh...weather kicks ass...!"
Avatar użytkownika
Hannibal
 
Posty: 787
Dołączył: 29 wrz 2005, 16:02
Lokalizacja: małe pod warszawskie piekiełko

Postprzez Muscat » 17 gru 2008, 23:33

Owszem, do dzisiaj psychologowie uznają, że postawa kobiety wobec mężczyzn zaczyna się od relacji z ojcem i analogicznie z chłopcami. O wzwodach przy przytulaniu nie wiedziałam, no bo skąd? - dziwnie się czuję czytając to (mam syna). Wiem, oczywiście, ze matka JEST do pewnego stopnia odpowiedzialna za wizerunek kobiety w oczach dziecka (wraz z resztą żeńskiej części rodziny mieszkającej razem, przecież), ale konflikt między matką a żoną (synową i teściową) w świadomości mężczyzny, choć naturalny, chyba nie jest nieunikniony? Często się mówi o tym, że mężczyzna poszukuje swej umiłowanej na wzór matki; myślicie, że to prawda?
Zaskakuje mnie to stwierdzenie o większej biseksualności dziewcząt - myślałam, że jest po równo (patrz: słynna skala Kinsey'a), a nawet z moich obserwacji ludzi wynika, że chłopaki częściej są bi. Znałam mnóstwo gejów i kilku biseksów i... ani jednej lesbijki, może dwie kobity z nieuświadomionymi skłonnościami bi :) Mam pecha, czy jak? :D (Żeby nie było - to nie jest ogłoszenie towarzyskie; proszę się NIE zgłaszać!)
Muscat
 
Posty: 134
Dołączył: 5 maja 2008, 12:03

Postprzez Hannibal » 17 gru 2008, 23:49

No ja mam obserwacje odwrotne. A wiesz to może być spowodwane różnicą pokoleniową/grupową.W każdym razie, ostnio jest to teza dość popularna. W grupie moich znajomych na pewno jest więcej biseksualnych mężczyzn, ale to dla tego, że jest to ostatnio modne-pokonywanie blokad kulturowych. Z resztą zawsze wydawało mi się, że mężczyznom łatwiej jest mówić o homoseksualiźmie i biseksualiźmie niż kobietom.Chyba przyzwolenie społeczne jest większe w przypadu mężczyzn.

Z tym podniecaniem się przy mamie, to jest dziwna sprawa. Faceci mają czasem tak(no szczególnie w czasie dojrzewania), źe podniecają się TYLKO fizycznie. Ja sam czułem się dość dziwnie. Rozumiesz, moje ciało ragowało niezależnie ode mnie. To jest dziwne, ale podnieceniem-takim realnym-nazwać chyba nie można.

A wracając do tej biseksualności. To ponoć 80% kobiet ma skłonności biseksualne:D
Hyde: "oh...weather kicks ass...!"
Avatar użytkownika
Hannibal
 
Posty: 787
Dołączył: 29 wrz 2005, 16:02
Lokalizacja: małe pod warszawskie piekiełko

Postprzez Muscat » 19 gru 2008, 16:37

No, Kinsey po swoich badaniach ogłosił, że chyba jakieś 10% ludzi jest w ogóle całkiem heteroseksualnych, a cała reszta - mniej lub bardziej skłonna do biseksualizmu; równie niewielu miało być nieprzejednanych homo. Tyle, że badania te były przeprowadzone strasznie dawno. Ciekawe czy są jakieś współczesne? Muszę się zainteresować w wolnej chwili.
Muscat
 
Posty: 134
Dołączył: 5 maja 2008, 12:03

Re:

Postprzez Eriofel » 2 lis 2013, 21:25

K-H napisał(a):Ale oprócz wspomnianego fallusa :roll: , wśród teorii Freuda jest jeszcze jedna, która jest dla mnie nie do przyjęcia. Mianowicie uznanie, iż każdy młody chłopczyk, dziecko płci męskiej czuje pociąg seksualny do własnej matki. Nie mogę sobie wyobrazić, aby w normalnych warunkach wychowawczych było miejsce na jakiekolwiek erotyczne relacje.

Czytałam kiedyś biografię Freuda z perspektywy jego żony (co prawda, beletrystyka, ale najważniejsze treści raczej niezmienione). Okazuje się, iż Freud miał tak szalenie bliski kontakt ze swoją matką, iż całkowicie zaniedbywał uczucie (?) do żony. Może stąd jego kontrowersyjna teoria?

No chyba właśnie stąd się wzięła ta teza Freuda. :o Jestem w szoku, musiał mieć serio poważne problemy ze swoją psychiką...
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Eriofel
 
Posty: 98
Dołączył: 20 paź 2013, 05:04
Lokalizacja: wegetariańskie poletko (ratujmy zwierzątka! <3 )

Następna strona

Powrót do Kącik humanistyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 2 gości

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 23 lut 2019, 19:33 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron