Agnostycyzm

Rozmowy na tematy związane z filozofią oraz etyką.

Agnostycyzm

Postprzez Galathar » 15 cze 2008, 00:49

Znaczy sie co? Jestes sceptycznie sceptyczny? ^^

agnostycyzm - pogląd filozoficzny negujący całkowicie lub częściowo możliwość poznania bytu

Nie mieszaj pojec. Po prostu jestes "umiarkowanie niewierzacy". Albo inaczej mowiąc pewnie Ci to zwisa. Najprawdopodobniej. Albo i nie ^^ Ty juz wiesz najlepiej i jak sam powiedziales, o czym ja mowilem wczesniej - kwestia wiary.

A co do tego, ze ten pan napisal KSIĄŻKĘ? Cóż. Dan Brown też napisał. Daniken tak samo. Nawet Giertychowi się zdarzyło. Tylko co z tego?

I nie widze tu nic sensacyjnego. Rewelacji i kontrowersji w temacie bylo, jest i bedzie tak duzo, i tak dlugo sie beda poajwialy, az w koncu jakis szczesliwiec (albo pechowiec) udowodni jak bylo naprawde. A ze to malo prawdopodobne - wracamy do kwestii wiary :)

Acha. I bede stanowczo twierdzil ze ateizm to tez religia (UWAGA: Skrót Myślowy) ^^

PS. I nie podchodz pod agnostykow. A juz bron Boze nie podchodz ich od tylu. Mogą byc sceptycznie do tego nastawieni ^^


Wątek wydzielony, nie mial nic wspólnego z Kościołem Katolickim ;) - Misiekh
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Postprzez Chitos » 15 cze 2008, 11:48

Dawkins w Bogu urojonym opisał swoiste etapy wiary, i pojawiło się tam coś takiego jak:

"Nie mam pewności, ale raczej wierze" tzw. Agnostyk skłaniający się ku teizmowi
"Istnienie i nieistnienie Boga to równorzędne możliwości" po prostu Agnostyk
"Nie mam pewności, ale raczej jestem sceptyczny" Agnostyk skłaniający się ku ateizmowi
"Nie mam pewności, ale istnienie Boga uważam za mało prawdopodobne i na tym założeniu opiera się moje życie" wg. Dawkinsa to "de facto Ateista"

Ale wg. definicji ateizmu (z wikipedii): Ateizm – pogląd odrzucający wiarę w istnienie boga lub bogów.

Czyli tego co Dawkins nazywa "de facto Ateizmem" nie możemy tak do końca nazwać ateizmem, dlatego użyłem pojęcia sceptyczny Agnostycyzm :P

Chodzi o to, że głównym źródłem tych poglądów jest książka, a nie Wikipedia, a jak wiadomo wiki jest tworzona przez internautów więc do rzeczy na jej łamach przedstawionych można mieć wątpliwości.

Rozwiń skrót myślowy dot. Ateizmu jako religii :P
Porozmawiajmy o życiu, śmierci i syntezie chlorku cyny z pierwiastków.
http://www.lastfm.pl/user/Chitos_
Avatar użytkownika
Chitos
 
Posty: 349
Dołączył: 20 maja 2007, 14:37
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Galathar » 15 cze 2008, 12:42

No cóż, nauki humanistyczne mają to do siebie, że terminologia w nich używana jest mętna i nie do końca da się ją sprecyzować. To nie są nauki matematyczne, w których można wszystko jasno zdefiniować (chociaż też nie do końca :D)

Toć mówie, że to, że coś jest w książce wcale nie znaczy, że jest prawdziwe.

Rozwijam: Postawa religijna ^^
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Postprzez Hannibal » 16 cze 2008, 17:20

Galathar, nie zgodzę się. Wiadomo co to jest agnostycyzm i nikt mi nie będzie wmawiał, że jest to "ogląd odrzucający wiarę w istnienie boga lub bogów. " bo to jakaś karygodna interpretacja. Agnostycyzm jest skrajnym poglądem sceptycznym. Przy czym radzę poczytać co to jest sceptycyzm bo wcale nie jest to oczywiste. W Star. Grecji znaczy to coś innego niż w np. u Kartezjusza(metoda sceptyczna).
Tak czy siak. Sceptyk zakłada niemożliwość poznania, to znaczy iż brakuje mu dowodów na to iż jego poznanie jest "prawdziwe", później przeradza się to w racjonalne podejście i używanie właśnie metod analizy matematycznej jako sposobu na filozofię.
Agnostyk jako skrajny sceptyk zakłada nie istnienie niczego, a więc i Boga. Proszę nie mylić agnostyka z ateistą!!
Hyde: "oh...weather kicks ass...!"
Avatar użytkownika
Hannibal
 
Posty: 787
Dołączył: 29 wrz 2005, 16:02
Lokalizacja: małe pod warszawskie piekiełko

Postprzez Gnom » 17 cze 2008, 15:21

Agnostycyzm i ateizm, to postawy bardzo do siebie podobne - obie zakładaja niewiare w boga/bogów. I agnostyk i ateista pod tym wzgledem sie od siebie nie roznia ani troche. Rozne jest tylko do tego podejscie i powod dojscia do takich, a nie innych wnioskow. ;) Ateista "wie", agnostyk "nie wie" - przy czym oboje chca dowodów. Ten pierwszy chce ewentualnego dowodu na ich (bogow) istnienie (co jest niemozliwie i na tej niemozliwości opiera się jego wiedza), drugi chce dowodu na nieistnienie (co tak samo jest niemozliwe) :P. Skoro oboje chca niemozliwych do uzyskania dowodow to efekt jest i bedzie caly czas ten sam. O ile w zwiazanej z tym wszystkim filozofii jest to cholerna roznica ktora rozpisana jest na dziesiatkach tysiecy stron, o tyle sam poglad w codziennym zyciu sprowadza sie do tego, ze: agnostycyzm, to wygodna i ostrozna forma ateizmu ;).
There is no happiness without slavery. Slavery is the key to happiness.
Obrazek
Avatar użytkownika
Gnom
 
Posty: 302
Dołączył: 17 lut 2005, 08:43
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Hannibal » 17 cze 2008, 21:58

Proszę nie ignorować filozofii. Równie dobrze można powiedzieć, że matematyka jest przesadzona bo jej wyższe dziedziny używa się tylko w niewielkim zakresie. Dla przeciętnego człowieka nie ma różnicy świadomość, że E=mc²
Oczywiście ja tak nie twierdzę, to było tylko porównanie.

Filozofia jest dla religii wszystkim! W końcu chrześcijaństwo to tylko jeden z systemów filozoficznych.

Poza tym agnostyk, nie żąda dowodu, on wie, że nie ma możliwości poznania. Poza tym do pełnego zrozumienia tego terminu trzeba jeszcze wiedzieć co to jest gnoza. Ale to nie temat na wyjaśnianie tego.

Filozofia, to aż do dwudziestego wieku, motor napędzający nauki humanistyczne. A nieco wcześniej i naukę. Oczywiście aż do dziś rozwija myśl religijną. Proszę więc o nie ignorowanie znaczenia filozofii, która ma swą zasłużoną pozycję na podium nauk.
Hyde: "oh...weather kicks ass...!"
Avatar użytkownika
Hannibal
 
Posty: 787
Dołączył: 29 wrz 2005, 16:02
Lokalizacja: małe pod warszawskie piekiełko

Postprzez Gnom » 18 cze 2008, 13:16

Hannibal napisał(a):Proszę nie ignorować filozofii. Równie dobrze można powiedzieć, że matematyka jest przesadzona bo jej wyższe dziedziny używa się tylko w niewielkim zakresie. Dla przeciętnego człowieka nie ma różnicy świadomość, że E=mc²

Prosze nie mylic matematyki z fizyka :P. Ale rozumiem porownanie. Co do codziennego zycia, mialem na mysli "podchodzenie Chitosa pod agnostykow".

Hannibal napisał(a):Poza tym agnostyk, nie żąda dowodu, on wie, że nie ma możliwości poznania.

Przeciez sa rozne formy agnostycyzmu. Powiedzialbym ze opiera sie on glownie na niewiedzy, a ewentualna mozliwosc lub niemozliwosc poznania to wlasnie tylko jego formy.

Hannibal napisał(a):Filozofia jest dla religii wszystkim!

Ale dla czlowieka nie wierzacego w boga/bogów, religia jest niczym. (przynajmniej w moim przypadku :))
There is no happiness without slavery. Slavery is the key to happiness.
Obrazek
Avatar użytkownika
Gnom
 
Posty: 302
Dołączył: 17 lut 2005, 08:43
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Hannibal » 18 cze 2008, 19:18

No tak, jasne. Tym bardziej filozofia jest cenna dla ateisty, bo może się on zastanawiać nad prawdopodobieństwem systemu filozoficznego, może pytać, czemu właśnie chrześcijanie a nie pitagorejczycy zrobili furorę:D oczywiście wierzącym tego prawa nie odbieram, po prostu wydaje mi się, że łatwiej jest o filozofii myśleć nie wierząc, bo nie trzeba być wtedy sprzecznym z własnymi przekonaniami
Co do form agnostycyzmu. To ja raczej uznaję go za skrajną formę sceptycyzmu. Agnostycyzm jest dość jasny w przekazie, chociaż o ile dobrze pamiętam to za czasów dominacji imperium Wschodnio-Rzymskiego, istotnie było kilka jego form.

Śmieszną wariacją na temat jest w ogóle gnostycyzm. Połączenie mistyczno-oświeceniowej filozofii, z wierzeniem w świat ukształtowany przez złego demiurga, którym jest Bóg-Ojciec. Ma on pod sobą zastępy fałszywych aniołów, tworzących hierarchiczny system zarządzania wieloma światami. Wszystko zaś jest złe. Dopiero gdzieś jeszcze powyżej istnieje prawdziwy Bóg, lub w ogóle go niema, który objawia się dopiero po osiągnięciu owej gnozy. Wypas. Nie wiem czy przypadkiem nie mieszam czegoś z manicheizmem, choć tam był chyba podział na dobro i zło, i generalnie taki dualistyczny system.
Hyde: "oh...weather kicks ass...!"
Avatar użytkownika
Hannibal
 
Posty: 787
Dołączył: 29 wrz 2005, 16:02
Lokalizacja: małe pod warszawskie piekiełko

Następna strona

Powrót do Kącik humanistyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 2 gości

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 19 kwi 2019, 00:02 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka