Co myślimy o Bożym Narodzeniu?

Rozmowy na tematy związane z filozofią oraz etyką.

Postprzez Muscat » 29 gru 2008, 15:53

Święta w dzieciństwie były dla mnie przyjemnością (przede wszystkim posiłki przy wspólnym stole, śliczna choinka ustrojona gustownie przez mamę, a pod nią spora garść czekoladek, jakiś sweterek, a pewnego roku wspaniałe sanki, do spółki z siostrą, rzecz jasna, pastorałki Santorki z adapteru, telewizja, na co dzień reglamentowana, bo ogłupia, i - oczywiście - żadnego kościoła!). Potem niestety rodzina rozpadła się, a jeszcze potem umarła mi mama.
Po wielu latach smutnych i wymuszonych Wigilii (zupełnie, jak u tych z Was, którzy Świąt nie znoszą) polegających na kupowaniu jak najwyższej choinki, której nikt nie miał ochoty ubierać, niepraktycznych prezentów dla każdej obecnej osoby, bez względu na to, czy zna się jej gust czy nie i kłótniach o to, kto jest bardziej przepracowany w kuchni, a potem wyrzucaniu nadmiaru przygotowanego jedzenia :cry:
...wyszłam za mąż :D i odkryłam nowy wymiar Świąt! Jest tyyyleee możliwości! :twisted:
Można całej rodzince oświadczyć ze słodkim uśmiechem, ze jako świeże małżeństwo zamierzamy urządzić własną skromną Wigilię, zostać z dzieckiem w domu, ugotować co się chce (ja się trzymam postu, ale eksperymentuję z potrawami zróżnych regionów Polski); z życzeniami i prezentami łazi się przez kolejne dwa dni u siebie nie gotując nic :)
Można pójść na Wigilię do teściów, gdzie pozwalają mi najwyżej rozłożyć sztućce na stole, ale przynoszę mój barszcz i kutię, a inne rzeczy dorzuca szwagierka, więc żarcie jest potrójne, a potem cały wieczór wszyscy bawimy się zabawkami, które bratanica i bratanek mojego męża wyciągają spod choinki :) (jednego roku mieli puzzle, których nikt nie umiał ułożyć) :lol:
Można, jeśli znajdzie się więcej młodych o silnym głosie, pójść na Pasterkę (wyjście do kościoła raz w roku jest naprawdę ekscytujące) i głośno śpiewać kolędy, najlepiej we właściwej tonacji psując powolne, piskliwe zaśpiewy wyjących babć-dewotek (dużo zależy od organisty, ale zazwyczaj zaczyna we właściwym tempie, a potem chcąc nie chcąc dostosowuje się do jęków nienadążających zaspanych, objedzonych ludzi). Niezapomniane przeżycie, zwłaszcza jeśli kościół, który wybierzecie jest piękny.
Można też uprzeć się na śpiewy w domu: wystarczą dwie odważne osoby, które zaintonują kolędy (warto mieć teksty pod ręką, żeby nie kończyło się na pierwszej zwrotce), a reszta chętnie się przyłączy, choćby mrucząc, lub przynajmniej posłucha. Polecam to szczególnie, jeśli w rodzinie są małe dzieci - zapamiętają na całe życie ten element polskiego wychowania :tak:

W sumie nie ma co narzekać na to, że Święta bądź Wigilia są takie, albo siakie, bo przecież tworzymy je my sami!
Np. mnie, mimo mojego pijackiego stażu i niebłahych osiągnięć w tej dziedzinie, oburza picie większych ilości alkoholu w wieczór Wigilijny (jeśli to lampka białego wina do ryby lub kapka likieru przy słodyczach, to nie o tym mówię); lanie wódy lub wręcz wyjście do pubu "na pasterkę" to zwyczaje, którym jestem przeciwna :evil:
Muscat
 
Posty: 134
Dołączył: 5 maja 2008, 12:03

Postprzez Hannibal » 29 gru 2008, 18:36

Haha !! Muscat kocham Cię! Wreszcie ktoś z dobrym podejściem. Zgadzam się w stu procentach. U mnie jest ostatnio tak jak opisałaś to w pierwszej, negatywnej części wypowiedzi. Ale jak ubieramy już się zmusimy do ubrania choinki albo odśpiewania kolęd to jest super:D

kurcze ja w sumie bardzo lubię święta, tylko jak już się dorośnie to gdzieś ta magia znika. Rodzina jest zmęczona itp. Dlatego przy rozpakowywaniu prezentów w tym roku, wpadłem na pomysł. Poprosiłem, żeby mi za rok podarowali duży zestaw klocków lego:D sam się chętnie dorzucę! Haha.. nie wiem jak wam, ale mnie takie zabawy wcale się nie znudziły:P
Hyde: "oh...weather kicks ass...!"
Avatar użytkownika
Hannibal
 
Posty: 787
Dołączył: 29 wrz 2005, 16:02
Lokalizacja: małe pod warszawskie piekiełko

Postprzez Cazpian » 29 gru 2008, 18:59

Heh .. ja jak pisałem już rok temu nie uznaje świąt i to by było na tyle .
Jakby nie można było się hmm 'dopisać ' do właściwych osób - Proszę o usunięcie swojego konta ... pozdrawiam..
Cazpian
 
Posty: 396
Dołączył: 6 lis 2005, 17:45

Postprzez Muscat » 30 gru 2008, 22:00

Hannibal napisał(a): Poprosiłem, żeby mi za rok podarowali duży zestaw klocków lego:D sam się chętnie dorzucę! Haha.. nie wiem jak wam, ale mnie takie zabawy wcale się nie znudziły:P


A jak myślisz, po co ja dziecku Lego kupowałam? Żeby się mieć czym bawić, jak on książki czytał :D
Muscat
 
Posty: 134
Dołączył: 5 maja 2008, 12:03

Postprzez Hannibal » 30 gru 2008, 22:06

Hahahahahahahaha genialne:P Muscat widzę w Tobie talent rodzicielski:D Może napiszesz poradnik albo zostań drugą Super Nianią?
Hyde: "oh...weather kicks ass...!"
Avatar użytkownika
Hannibal
 
Posty: 787
Dołączył: 29 wrz 2005, 16:02
Lokalizacja: małe pod warszawskie piekiełko

Postprzez Muscat » 30 gru 2008, 22:10

No nie wiem... może z drugiej strony to inaczej wygląda? Nikt nie jest prorokiem we własnym kraju, nie?
Muscat
 
Posty: 134
Dołączył: 5 maja 2008, 12:03

Postprzez Galathar » 31 gru 2008, 00:28

i ja mam podobny stosunek do świąt jak Ty Muscat - dla mnie tegoroczne święta na dodatek były czasem odpoczynku i ucieczki od problemów - przydaje się coś takiego raz do roku - no i nie ma to jak zobaczyć uśmiech na twarzy rodziny, gdy się trafiło z prezentem - dawanie jest lepsze niż branie... zwaszcza jak się komuś daje klocki Lego xD
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Postprzez Orzech » 1 sty 2009, 21:12

Hannibal napisał(a): Poprosiłem, żeby mi za rok podarowali duży zestaw klocków lego:D sam się chętnie dorzucę! Haha.. nie wiem jak wam, ale mnie takie zabawy wcale się nie znudziły:P


Haha, ja też nadal uwielbiam klocki Lego :D Jeszcze jakiś czas temu bawiłam się nimi pod pretekstem wspólnej zabawy z młodszym bratem 8) Ale od jakiegos czasu zaczął zbierać zestawy z Gwiezdnych WOjen i to już mnie nie kręci.. :P
"Czekoladka, której człowiek nie chciał zjeść nie liczy się jako czekoladka".
Avatar użytkownika
Orzech
 
Posty: 907
Dołączył: 21 paź 2005, 16:08
Lokalizacja: leszczyna, a jakże

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kącik humanistyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 21 kwi 2019, 07:09 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron