Nauki ścisłe, nauki humanistyczne i po co one?

Rozmowy na tematy związane z filozofią oraz etyką.

Postprzez Wiedźma » 2 kwi 2007, 08:11

Misiekh - ale wzorów nie musisz wkuwać. Zawsze możesz je sobie wyprowadzić :D (powiedziałam, wystawiając nos znad masy dat wydania różnych kodeksów :P).

A tak w ogóle to ja jestem zwolenniczką eklektycznego połączenia tych nauk - dlatego coraz mocniej przekonuję się do tej fizyki jako drugiego kierunku (bardzo proszę nie umierać ;)) ^^.
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 2 kwi 2007, 08:37

Wiedźma napisał(a):
Kristof Dernhest Eidenfel napisał(a):Zgoda z Miśkoffem, fizyka to syf, na dodatek dość bezużyteczny IMHO.

No niee, tu już muszę zaprotestować - a myślisz, że np. elektrownie jądrowe to kto wymyśla - humaniści? :P


Bezużyteczny z mojego punktu widzenia. Ktoś wymyślił kiedyś elektrownie atomowe - punkt dla niego! Edison za elektryczność - brawa! Moje pytanie brzmi... po co JA mam się tego uczyć?

Historia była wcześniej, niż nauka o fizyce. Bo nim starożytni grecy wpadli na ideę atomów (której z oczywistych powodów nie mogli udowodnić), była już za pasem legendarna Troja i historyczne kultury - Egipska, Minojska...
Mnie kompletnie nie interesuje, z czego składa się świat. Gdy poczuję "to coś" do jakiejś kobiety wolę tłumaczyć to sobie miłością, a nie endomorfinami (wiem, oczywiście, że to biologia, ale to jest moje ogólne stanowisko do przedmiotów ścisłych). Gdy walnę się w kolano - kompletnie nie interesuje mnie z jaką siłą się to stało.
Fizyka zajmuje się pierdołami - dodaje kupę zbędnej teorii do zwykłej, naturalnej codzienności. CAŁKOWICIE ZGADZAM SIĘ z tym, że bez fizyki wiele byśmy nie osiągnęli i znacznie bardziej wolę siedzieć tutaj, przed komputerem w ciepłym domu i jeździć samochodem niż gdybym miał siedzieć w jaskini i jeść mięso z samodzielnie upolowanych zwierząt.
Po prostu - chwała fizykom, ale w szkole tego przedmiotu nie powinno być, chyba że ktoś by chciał się go uczyć. Bo dla przeciętnego człowieka jest on po prostu całkowicie zbędny - o ogólnych wynalazkach można się dowiedzieć właśnie z historii, a podstawy fizyki to tzw. wiedza ogólna - wiesz już od dziecka, żeby nie pakować drutu do kontaktu. Czy ta wiedza nie starcza do funkcjonowania? Bo co mam wiedzieć, co jest przyczyną tego, że prąd mnie "kopnie"? Wystarczy, że wiem jaki będzie efekt...
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez Diabellus » 2 kwi 2007, 10:54

Kristof, wiesz po co masz się tego uczyć? Bo jesteś jednym szarym elektronem, a okazać się może że masz talent. Po co w ogóle od razu mam się uczyć historii? Dla mnie jako szarego człowieka jest bezużyteczna. I co mnie obchodzi że ktoś kiedyś miał kompleksy na temat swojego pochodzenia, skoro ja żyje tu i teraz. Gdyby nie matematyka i fizyka nie siedział byś przed kompem, i nie mógł ze mną w ten sposób dyskutować, historia może zapamiętać tych co to wymyślili....
Avatar użytkownika
Diabellus
 
Posty: 1612
Dołączył: 24 gru 2004, 10:40
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez KluchA » 2 kwi 2007, 11:38

Kristofie - idac twoim tokiem rozumowania, ja jako czlowiek, ktory udal sie na studia inzynierskie nie powinienem sie uczyc biologii od podstawowki, historii od podstawowki, polskiego od liceum roznych wiedz o kulturze, spoleczenstwie, podtaw przedsiebiorczosci itd. Nie potrzebne mi to kompletnie, a jednak musialem, ba kiedys nawet lubilem. Zeby czyms sie zafascynowac trzeba to chociaz troche poznac. Gdyby nie bylo fizyki w podstawowce, duzo mniej byloby fizykow. A gdyby mozna bylo sobie wybierac przedmioty od podstawowki, to rodzice decydowaliby czego dziecko ma sie uczyc - dalej bys sie uczyl nie koniecznie tego co lubisz. Poza tym fizyka jest cholernie potrzebna w zyciu codziennym. Przy kupnie czajnika bezprzewodowego, samochodu, komputera, zarowek, lamp, roweru etc itd. Korzystasz z niej nawet nie zdajac sobie z tego sprawy podejrzewam. Podobnie z matematyka, wielu ludzi nie mialo nigdy powazniejszej z nia stycznosci, choc mysla logicznie. Czyz logika nie jest chyba najwazniejsza czescia matematyki?
Śmiej się, to cały świat będzie się śmial razem z tobą, płacz, a będziesz płakał sam.
Avatar użytkownika
KluchA
 
Posty: 664
Dołączył: 19 lis 2005, 19:35
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Wiedźma » 2 kwi 2007, 13:38

Kristof Dernhest Eidenfel napisał(a):Historia była wcześniej, niż nauka o fizyce.

Ale fizyka była przed historią rozumianą w sensie nauki (Wielki Wybuch, czy co tam sobie zechcesz - powstanie Wszechświata w każdym razie). Zresztą, co to ma do rzeczy, co było najpierw?

Bo nim starożytni grecy wpadli na ideę atomów (której z oczywistych powodów nie mogli udowodnić), była już za pasem legendarna Troja i historyczne kultury - Egipska, Minojska...

Były kultury, które wyrosły na gruncie rozwoju człowieka, związanego z takimi czynnościami jak umiejętność rozpalania ognia, tworzenie narzędzi i innych, przyziemnych czynności, bazujących jednak na naukach ścisłych.

Gdy poczuję "to coś" do jakiejś kobiety wolę tłumaczyć to sobie miłością, a nie endomorfinami

Wiesz, jedno drugiego nie wyklucza. Ale to już problem natury filozoficznej.

Fizyka zajmuje się pierdołami - dodaje kupę zbędnej teorii do zwykłej, naturalnej codzienności.

Wyjaśnia codzienność i pozwala w oparciu o najprostsze schematy budować bardziej złożone, dzięki czemu mamy postęp cywilizacyjny i technologiczny.

Po prostu - chwała fizykom, ale w szkole tego przedmiotu nie powinno być, chyba że ktoś by chciał się go uczyć.

Jak można zadecydować o tym, czy się chce czegoś uczyć, czy nie, jeśli się tego nie zna? :P A poza tym pokaż mi dziecko, które zamiast biegać po podwórku z własnej woli siedziałoby dodatkowo nad książkami, jeśliby nie musiało ;).

Bo dla przeciętnego człowieka jest on po prostu całkowicie zbędny

Stwórzmy społeczeństwo kretynów, którzy nie będą mieli pojęcia o funkcjonowaniu świata i siebie samych - wprost wymarzone do manipulowania :P.

o ogólnych wynalazkach można się dowiedzieć właśnie z historii [...]

No i po co miałbyś wiedzieć, kiedy wynaleziono maszynę parową, skoro nie miałbyś pojęcia co to jest i czym to się je? ;P

Wystarczy, że wiem jaki będzie efekt...

Będziesz znał efekt, ale nie jego przyczyny, czyli nigdy tego nie wykorzystasz. Efekt takiego spojrzenia na świat jest oczywisty.

No, to tyle moich wynurzeń. Gratuluję wszystkim, którzy wytrwali do końca 8) .
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Postprzez Misiekh » 2 kwi 2007, 14:00

Stwórzmy społeczeństwo kretynów, którzy nie będą mieli pojęcia o funkcjonowaniu świata i siebie samych - wprost wymarzone do manipulowania

Już jesteśmy takim społeczeństwem ;) Np. ja (i podejrzewam że większość ludzi) ma jakieś bardzo ogólne wyobrażenie jak działa kineskop, z kolorowymi plamkami itd, ale tak naprawdę to są czary - naciskam guzik na pilocie, a z ekranu zaczyna gadać Kaczyński ;) Albo płyty cd - wkładam do takiego plastikowego pudełka, a z niego zaczyna lecieć muzyczka.
Czy ktoś poza ludźmi specjalnie w tym celu kształconymi i wąską grupką pasjonatów tak naprawdę rozumie, jak to działa? Jakoś wątpię.
A co dopiero bardziej zaawansowane sprawy - jakieś mikroprocesory, reakcje jądrowe itd. To, czego nauczyliśmy się w szkole, to są "bajki dla dzieci" żebyśmy mieli z grubsza wyobrażenie i wiedzę, że to jednak nie czary. Ale tak na dobrą sprawę to się niewiele różni od magii - rzuć zaklęcie, a coś się stanie. Naciśnij guzik, a telewizor się włączy ;)

Tylko że tego się nie zmieni, bo technika doszła do takiego poziomu, że by naprawdę dokładnie zrozumieć jakiś jej wąski wycinek trzebaby pół życia się kształcić w tym kierunku ;). A jak Kristof zauważył - komu to potrzebne? ;)

Tak w sumie to to jest dyskusja trochę bezcelowa - historia i fizyka są komplementarne, nie substytucyjne ;)
Co nie zmienia mojej opinii, że historia jest ciekawsza 8)
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Diabellus » 2 kwi 2007, 14:10

Misiek, a po co ci Historia do codziennego życia? Czy to że Hitler zabijał Żydów wpływa na to co zjesz na obiad?
Avatar użytkownika
Diabellus
 
Posty: 1612
Dołączył: 24 gru 2004, 10:40
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Misiekh » 2 kwi 2007, 17:29

A czy ja mówię, że jest potrzebna na codzień? Jakby tak patrzeć, to na codzień nie jest potrzebne nic poza umiejętnością zrobienia sobie żarcia ;) Dlatego napisałem, że ta dyskusja jest z deczka bezcelowa ;)
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kącik humanistyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 25 cze 2019, 02:49 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron