ŚMIERĆ

Rozmowy na tematy związane z filozofią oraz etyką.

ŚMIERĆ

Postprzez naimad » 4 lis 2004, 20:22

Śmierć... jak z nią jest w waszym przypadku?? Jak sobie ją wyobrażacie i czy się jej boicie?? Jesteście zdania że śmierć kończy całe istnienie, czy dopiero je zaczyna??


Osobiście mam wewnętrzne nastawienie takie, ze jej sie nie boje ale wiadomo teoria to nie to co praktyka. No i wg mnie jak ginie cielesna powłoka to przedstawienie dopiero się zaczyna :)

cóż jeśli to nieprawda to chyba przyjemniej i z mniejszą obawą umiera sie w takim przeswiadczeniu
www.bezkompleksow.com.pl Energia. Pasja. Polska.
Avatar użytkownika
naimad
 
Posty: 2927
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Kraina Podziemnych Pomarańczy

Postprzez Wiedźma » 4 lis 2004, 20:27

Śmierć? Na pewno nie jest ostateczną rzeczą, jaka mnie czeka. Sądzę, że to będzie nawet zabawne. Może to nieco zbyt prozaiczne podejście, ale co tam. A co będzie potem? To co teraz - zabawa, zabawa, zabawa... 8)
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Postprzez naimad » 4 lis 2004, 20:32

Doprawdy ciekawe podejscie do tej sprawy ;) pamietam zakladalem ten watek na oftopikach na wszystkich mozliwych forach i 90% pisało: "A ja sie jej boje sadze ze bedzie ostatnia rzecza i potem sie zmienie w prochh ajuz mnie nie bedzie"

a tu proszę miłe pozytywne zaskoczenie
www.bezkompleksow.com.pl Energia. Pasja. Polska.
Avatar użytkownika
naimad
 
Posty: 2927
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Kraina Podziemnych Pomarańczy

Postprzez Logan » 4 lis 2004, 20:38

Ja się boję śmierci nienaturalnej (że zginę w wypadku, albo mnie dresy bejzbolem zasiepią). Za to śmierć z przyczyn naturalnych (wiek) uważam za normalną i jestem z nią pogodzony (heheh zobaczę za jakieś 50 lat jak będęśpiewał :P ).
Myślę, że w chwili śmierci człowiek traci po prostu świadomość - przestaje "wiedzieć" o sobie i niezauważenie staje się kimś innym. Jest to moja definicja reinkarnacji, w którą staram się wierzyć.
You might be a big fish, in a little pond... doesn't mean you've won...
Avatar użytkownika
Logan
 
Posty: 3094
Dołączył: 3 lis 2004, 21:38
Lokalizacja: Fenris / Warszawa

Postprzez Jok » 4 lis 2004, 20:53

Śmierc to dopiero początek
nie wiem jak ja sobie wyobrazam czasami mam sny ze umieram. nie chcialbym umrzec gwaltownie lub nie naturalnie. najlepiej chcialbymm zejsc podczas snu.
Avatar użytkownika
Jok
 
Posty: 3875
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Otchłań

Postprzez Jade » 4 lis 2004, 22:02

Taaak. Smierć podczas snu to myśle najlepsza możliwość zakończenia żywota, tyle tylko, że nie jest to takie proste. :? :wink:
Wierzę, że po śmierci dopiero zacznie się prawdziwe życie, jakby ono nie wyglądało. Aktualnie nie boję się śmierci, nie wiem jednak, jak to będzie wyglądało w praktyce.
Drewa pierwsze prawo biologii autostradowej: Na czyściutkiej szybie pierwszy owad rozbryzguje się dokładnie na wysokości twoich oczu.
Avatar użytkownika
Jade
 
Posty: 674
Dołączył: 26 kwi 2004, 21:01
Lokalizacja: z kapusty

Postprzez Logan » 5 lis 2004, 00:25

Zgodnie z podstawowym prawem fizyki nie da się zniszczyć energii, można ją jedynie przekazać dalej (pod jakąkolwiek postacią). Tak samo jest z ludźmi. Człowiek jest pewnym skupiskiem energii, mózg wytwarza prąd, stwierdzono istnienie energetycznej powłoki (aury) - po śmierci energia ta nie może zniknąć, musi zostać przeinaczona w coś innego. Może to jest ta "ulatująca" ku niebiosom dusza, która jest obecna we wszystkich religiach świata.
Ja uważam, że energia ta jest spożytkowana na stworzenie nowego życia.
You might be a big fish, in a little pond... doesn't mean you've won...
Avatar użytkownika
Logan
 
Posty: 3094
Dołączył: 3 lis 2004, 21:38
Lokalizacja: Fenris / Warszawa

Postprzez Jok » 5 lis 2004, 09:56

o ile pamietam smierc naturalna to nic innego jak stazenie i zuzywanie sie organow wewnwetrzynych. dzieki takiemu klonowaniu mozna by wymieniac zurzywane organy jak np serce, watrobe, nerki. Sam bowiem mozg moze funkcjonowac ok 300 lat :D
Avatar użytkownika
Jok
 
Posty: 3875
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Otchłań

Następna strona

Powrót do Kącik humanistyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 2 gości

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 18 lut 2019, 09:23 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron