Miłość - co to za uczucie?

Rozmowy na tematy związane z filozofią oraz etyką.

Postprzez atreides » 14 lip 2006, 12:09

No więc widzisz. Ja raz w życiu powiedziałem, że kocham i to tej dziewczynie, która mnie odrzuciła. I naprawdę ją kocham i jeszcze długo to się zapewne nie zmieni. Dla niej zrobie wszystko, rzuce wszystko, zmienie wszystko. Ale ona nie chce. Niestety. Niczego.

A ta, która mi się podoba? Powoli się w niej zakochuje, ale to jeszcze długa droga. Nie jest moim ideałem (choć i ta, którą kocham ma swoje wady), ale lubię z nią przebywać. No i ona jest we mnie zabójczo zakochana, w zasadzie to mnie najbardziej odstrasza. Mam wrażenie, jakbym był zdobywany, a nie zdobywał, bo co mam sobie pomyśleć, kiedy ona codziennie do mnie pisze i dzwoni, czy znajdę dla niej chwilę czasu? Hm.
http://www.pobt.prv.pl - Po dobrą fantastykę zapraszam tutaj.

Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból. - Fryderyk Nietzsche
Avatar użytkownika
atreides
 
Posty: 68
Dołączył: 12 lip 2006, 09:04
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Orzech » 14 lip 2006, 12:18

No widzisz.. dziewczyny nie tylko lubią być zdobywane, ale także same zdobywać (sama tak raz zrobiłam i nie żałuję do dziś :D ). Z drugiej jednak strony wcale nie dziwię Ci się, że to Cię odstrasza od niej.
A co do tej, którą kochasz (nazwijmy ją Nr 1)... uważam, że powinieneś dać sobie spokój, bo nawet jeśli ją zdobędziesz, to..wydaje mi się, że ona to zrobi tylko z litości (wczuwam się w sytuację). Chociaż...znam przypadek, w którym było inaczej.
Generalnie rzecz biorąc, jeśli codzi o miłość itp., to przecież nie ma reguły..może to i dobrze? Sama nie wiem..
Ostatnio edytowano 14 lip 2006, 12:25 przez Orzech, łącznie edytowano 1 raz
"Czekoladka, której człowiek nie chciał zjeść nie liczy się jako czekoladka".
Avatar użytkownika
Orzech
 
Posty: 907
Dołączył: 21 paź 2005, 16:08
Lokalizacja: leszczyna, a jakże

Postprzez atreides » 14 lip 2006, 12:23

Z Nr 1 (po wyrazach z R na koncu nie stawiamy kropki :P) jest troche inaczej. Ona nigdy nie odbierala mnie, jako potencjalnego 'chlopaka'. Na poczatku, jak sie poznalismy, bylem takim jej 'guru' (wciagnalem je w pewne srodowiska, a poznalismy sie przypadkiem, ja pracowałem a ona jako powiedzmy "klientka"), poznalem z roznymi ludzmi, nawet do mojej organizacji ja zapisalem. Potem, gdy zaczelismy razem trenowac taniec (jej inicjatywa...), bardzo sie zaprzyjaznilismy i zblizylismy. Z tymze ja chciałem więcej, a ona tylko przyjaźni. Do dzisiaj się zdarza, że pójdziemy na kawę, czy do klubu, albo na spacer, ale z tego nic chyba nie będzie. Ma śliczne oczy, zielone. A ja nawet nigdy jej nie pocałowałem, masakra. Jak checsz to może gdzieś zdjęcie znajdę.

A co do tej Nr 2 - nie wiem jak to jest. Jest całkiem ładna, niegłupia. Ale niepokoi mnie to, że tak strasznie jej zależy. Nie chcę jej wykorzystać, ani też z kolei być zdobytym. No i też mnie trochę denerwuje fakt, że jest moją fanką o_O. I ma tylko 15 lat... O chryste.
http://www.pobt.prv.pl - Po dobrą fantastykę zapraszam tutaj.

Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból. - Fryderyk Nietzsche
Avatar użytkownika
atreides
 
Posty: 68
Dołączył: 12 lip 2006, 09:04
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Orzech » 14 lip 2006, 12:35

>> Już poprawiłam "Nr" i zapamiętam to na całe życie (jej, druga Wiedźma przyszła...) :P
Mmm.. to może jednak nie rezygnuj z Nr 1. Jeśli sama proponowała ten kurs tańca, itp., to może było to COŚ? (jej, czuję się jak psycholog w rubryce "złamane serca" :D ). A co do wieku Nr 2...jestem zdecydowaną przeciwniczką oceniania ludzi po wieku, bo sama mam z tym problem (rodzice)- jestem z Dreadkingiem., który jest ode mnie starszy o 5 lat... Wiesz, zresztą, to zależy ile Ty masz lat, prawda? Bo jak np. 25, to rzeczywiście, może lepiej dać sobie spokój :) Sama mam znajomych, między nimi jest różnica wieku 6 lat bodajże, i to też chodzi o nastolatkę i studenta..i całkiem im chyba dobrze ze sobą.. A wykorzystać, to każdy przecież może, niezależnie od wieku, więc o tym nawet nie mówmy, bo to bez sensu.
A, i rzecz jasna, zdjęcie możesz wrzucić :)
"Czekoladka, której człowiek nie chciał zjeść nie liczy się jako czekoladka".
Avatar użytkownika
Orzech
 
Posty: 907
Dołączył: 21 paź 2005, 16:08
Lokalizacja: leszczyna, a jakże

Postprzez atreides » 14 lip 2006, 12:43

No ale, kiedy się "oświadczyłem" nr 1, w dodatku stosując nieczysty trick (tj bukiet czerwonych róż), to i tak mnie odrzuciła o_O. Jakieś tam teksty, że jestem jej pryzjacielem, i woli mieć we mnie przyjaciela na całe życie, niż chodzić ze mną parę lat, bo ona nie chce ryzykować, a może nam nie wyjść i jakieś takie teksty. Ech.

A co do nr 2 - mi niedługo stuknie 19 ;P. A już będąc strasznym powiedzmy szowinistą, seksistą itd. muszę zaznaczyć, że seks z 15-latką z prawem zgodny nie jest. No ale nie róbmy z tego tabu - wiadomo, że seks jest i że to ważny element każdego związku.

Poniżej zdjęcie Nr 1: (trochę to zdjęcie ścisnęło, kliknij, żeby zobaczyć je w normalnym rozmiarze)

[img][400:500]http://members.lycos.co.uk/uoharmonium/natalka2.jpg[/img]
http://www.pobt.prv.pl - Po dobrą fantastykę zapraszam tutaj.

Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból. - Fryderyk Nietzsche
Avatar użytkownika
atreides
 
Posty: 68
Dołączył: 12 lip 2006, 09:04
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Orzech » 14 lip 2006, 12:51

No tak (uśmiech)..seks. Prawda, seks z 15- latką jest ryzykowny, nie zaprzeczam... Ale jakby spojrzeć na to od takiej strony, że od razu do łóżka jej nie zaciągniesz, to może- zanim się to stanie- ona będzie starsza :P Szczerze przyznam, żie nie wiem, od ilu lat seks jest "dozwolony"prawnie, ale w końcu ile osób ma to gdzieś.. Chciałabym jeszcze zauważyć, że zawsze można poczekać...ale widzę, ze to nie wchodzi w grę (znaczące spojrzenie).
Nr 1 całkiem, całkiem ładna :)
"Czekoladka, której człowiek nie chciał zjeść nie liczy się jako czekoladka".
Avatar użytkownika
Orzech
 
Posty: 907
Dołączył: 21 paź 2005, 16:08
Lokalizacja: leszczyna, a jakże

Postprzez atreides » 14 lip 2006, 12:54

Seks od 16 roku życia, chyba, że obydwie osoby mają mniej niż 16 lat. Inaczej pedofilia i prokurator.

Jakbym miał czekać na nią, to bym z kolei nie mógł być wierny. Smutne, ale niestety prawdziwe.

A nr 1 to chodzący ideał piękna.
http://www.pobt.prv.pl - Po dobrą fantastykę zapraszam tutaj.

Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból. - Fryderyk Nietzsche
Avatar użytkownika
atreides
 
Posty: 68
Dołączył: 12 lip 2006, 09:04
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 14 lip 2006, 13:23

Przyznaję, atreides - bardzo ładna ta twoja wybranka.
A sytuacje "ja cię kocham, a tobie zwisa" znam z autopsji i to niejednokrotnej. Mój rekord to 4 lata z małymi przerwami. 4 lata nadziei...
Aha - na twoim miejscu nie bałbym się bycia zdobytym. Dreadking tak miał, ja tak miałem i nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek z nas narzekał :)

Natomiast o samej istocie miłości nie napiszę nic, bo dla mnie to jest coś, o czym nie powinno się pisać. Mam na myśli to, że wszystko, co na temat miłości powie się poza sztuką zabrzmi śmiesznie i raczej naiwnie. Poza tym - każdy czuje to inaczej.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kącik humanistyczny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 16 cze 2019, 04:04 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron