7th Sea - Niepoważny system?

Zawadiacy i czarnoksiężnicy. Piraci i odkrywcy. Szpiedzy i dyplomaci. Witajcie w nowym świecie!

Postprzez Diabellus » 24 lip 2006, 07:08

Wiesz Jass(chu), owszem takie rzeczy maja miejsce w 7th Sea ale nie jest to esencja tego systemu. No przynajmniej nie cała :) . Bo faktem jest ze mamy pewny kat patrzenia na system, ale krzywdzimy go jesli pomijamy niektóre jego aspekty. I przecz z cierpieniem WoD'owym. Przecz. Cierpie wystarczajaco bo musze pisac tego posta ::P .
Avatar użytkownika
Diabellus
 
Posty: 1612
Dołączył: 24 gru 2004, 10:40
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez wronek » 22 lip 2007, 12:19

Bo moze twoi gracze przezucili sie z dnd na to i juz we wszystko beda grali jak w dedeki anwet w mlota czy wampira :P

To nie jest sielanka. Tu nad senariuszem tzreba posiedziec. Wymyslic jakis skomplikowany spisek jakies rzeczy i sytuacje ktore w jednej chwili odwroca wszystko do gory nogami. to nie ma byc bezmysle latanei ze szpada i rewolwerem.
dla wszystkich bless, gorące jak afryka!
Avatar użytkownika
wronek
 
Posty: 79
Dołączył: 18 lip 2007, 23:27
Lokalizacja: Włocławek

Postprzez chicliac » 26 lip 2007, 11:25

A ja się częściowo zgadzam z Jassminą, tzn może nie chciałbym szufladkować każdego systemu w inną pułeczkę i tylko z tamtąd go sobie czasem wyciągać jak będę chciał pocierpieć albo possać cycka. Ale napewno podoba mi się odróżnienie go od Monastyru (tfu). Jeśli ktoś chce się pobiczować na sesji to niech gra w to, czy WoD'a, 7'th Sea Polega, jak powiedział Diabellus (nie wiem czy tu czy w innym wątku o 7S), na przygodzie, to są Piraci z Karaibów, Indiana Jones, Tomb Rider... A mało było w tym wszystkim intryg i zawiłych łamigłówek? Choć wszystko utrzymane jest w konwencji przygody i jednego wielkiego jołku, tak S'th Sea jest niepoważny i dlatego jest boski. :D
chicliac
 
Posty: 3
Dołączył: 26 lip 2007, 11:06

Postprzez Cazpian » 12 gru 2007, 12:19

7TH SEA to coby nie było dobry system z potencjałem , choc dame jego założenia mogą początkowo prowokować sielankowe i lekkomyslne postępowanie graczy , szczególnie że w tym systemie ciężko zabić graczowi postać więc brak pewnego straszaka , a to akurat nie jest dobre . Gracz jeśli wie ,że jego postać może zginąć gra zupełnie inaczej niż gdy jego postać jest niezagrożona i to jest dla mnie minus tego systemu .
Jakby nie można było się hmm 'dopisać ' do właściwych osób - Proszę o usunięcie swojego konta ... pozdrawiam..
Cazpian
 
Posty: 396
Dołączył: 6 lis 2005, 17:45

Postprzez Diabellus » 12 gru 2007, 13:38

Wiesz, z założenia ten system jest Heroic :) . Bohater gracza to BOHATER. No może nie w dosłownym znaczeniu, ale wiadomo że osoba która coś więcej znaczy. Nie ma praktycznie opcji grania pastuchem :) . Dlatego dopiero ci najsilniejsi przeciwnicy są dla graczy jakimś wyzwaniem.... Ale zabić zawsze się da, nie potrzeba do tego mechaniki :twisted:
Avatar użytkownika
Diabellus
 
Posty: 1612
Dołączył: 24 gru 2004, 10:40
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Cazpian » 12 gru 2007, 13:49

Tak , tylko nie jestem zwolennikiem zabijania postaci ot tak , a w tym systemie trzeba się naprawdę postarać żeby kogoś sensownie ubić .
Jakby nie można było się hmm 'dopisać ' do właściwych osób - Proszę o usunięcie swojego konta ... pozdrawiam..
Cazpian
 
Posty: 396
Dołączył: 6 lis 2005, 17:45

Postprzez Gnom » 12 gru 2007, 13:49

No może coś w tym jest. Ale z drugiej strony 7th Sea to system w którym, z założenia się ginąć nie powinno. Tak jak z Zew Cthulhu. Z założenia systemu ZC, doświadczenie postaci określa się na podstawie szybkości podczas ucieczki będąc pod wpływem skrajnego stresu :P , tak 7th Sea założenie ma: "I ty możesz być jak Jack Sparrow!". ;)

Wkurzające w tym jest to, że gracze próbują celowo doprowadzać do takich sytuacji i zamiast spontanicznych akcji heroicznych każdy nagle próbuje robić rzeczy cudaczne, a to już nie jest fajne tylko żałosne... ;)

No i pojawia się to o czym mówi Cazpian, gracz gra całkiem inaczej jeśli nie czuje żadnego zagrożenia zasłaniając się założeniami systemu. Zapomina że zagrożenia i los postaci zależy od MG, który jeśli zadecyduje o "jeden skok na żyrandol za wiele" to nic na to gracz nie poradzi... ;) Można poprowadzić intrygę rodem z Zew Cthulhu - trzeba tylko graczy którzy zrozumieją że podręcznik jest dla MG pomocą a nie świętym wyznacznikiem. Dla graczy zostaje tylko i aż świat który przedstawi im Mistrz Gry.
There is no happiness without slavery. Slavery is the key to happiness.
Obrazek
Avatar użytkownika
Gnom
 
Posty: 302
Dołączył: 17 lut 2005, 08:43
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Cazpian » 12 gru 2007, 13:51

No właśnie . Dokładnie się z tym zgadzam .
Jakby nie można było się hmm 'dopisać ' do właściwych osób - Proszę o usunięcie swojego konta ... pozdrawiam..
Cazpian
 
Posty: 396
Dołączył: 6 lis 2005, 17:45

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do 7th Sea

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 12 gru 2018, 14:55 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron