Walia, Irlandia, Szkocja i Anglia - Zaskrzacie Elfickie

Gnioty.

Czy akceptujesz tą koncepcję?

Ankieta wygasła 9 wrz 2006, 13:50

Tak
1
20%
Nie
4
80%
 
Liczba głosów : 5

Postprzez Diabellus » 18 wrz 2005, 09:21

Jakiej dzikiej magi? Przepraszam, ale u nas cos takiego nie istnieje ;) . To raz, kataklizm nie ma az takiego wplywu na klimat, a globalne ocieplenie jest glownie czynnikiem ludzkim i jest niemozliwe wystapienie z epoka lodowcowa...
Avatar użytkownika
Diabellus
 
Posty: 1612
Dołączył: 24 gru 2004, 10:40
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Cornelius » 18 wrz 2005, 09:45

Jak to nie ma? Przecierz czytałem o wybuchach magicznej energii. A dzika magia to normalna, lecz niekontrolowana magia. Te kataklizmy istnieja razem bo ta magia je utszymuje.
Cornelius
 
Posty: 24
Dołączył: 8 wrz 2005, 10:47

Re: Walia, Irlandia, Szkocja i Anglia - Zaskrzacie Elfickie

Postprzez Gnom » 18 wrz 2005, 10:04

Cornelius napisał(a):przez nie wdarły sie magiczne stworzonka w postaci lepkarunów, skrzatów, rusałek, batjangów i podobnych im

O jaka jazda :shock:

Wróżki Zębuszki też przyszły? A przyjechały na rózowych jednorożcowatych kucykach pony?:D :)

Dobra, koniec żartu... :)


W każdym razie, z tego co widzę, te świat ma być w jak najmniejszym stopniu magiczny. Magia ma być raczej elementem dodatkowym do zniszczonego kataklizmem świata. Raczej nie ma się wyrównac poziom magii z poziomem techniki. Wręcz istoty ze świata magii zmuszone zostaja do uzywania techniki a nie życia "jak dawniej". Dlatego też ilość stworzeń, ras ze świata magii jest ograniczona. A jeśli już, to jest to konwencja Dark, Postapokaliptyczny świat raczej nie obfituje w bajkowe stworzenia jak gryfy, skrzaty, rusałki. Na pewno większym zmartwieniem jest beczka oznakowana czrnym wiatraczkiem w żółtym trójkącie leżąca w bagnie gdzie cos co było zwykłą żabą teraz kolczastym językiem może przebić człowieka na wylot, niż skrzat mieszkający w małym grzybku pijący grog. A juz na pewno celem graczy nie powinno być uganianie się za małym zielonym leprikonem krzycząc: "Dawaj garniec złota ty mały &^%&^$%^$". W każdym razie odnoszę wrażenie że mało co w tym świecie włada magią. To raczej Neuroshima gdzie jako pochodzenie można wybrać: Krasnoludzka Sztolnia :)

Tak jak napisał Diabeł, zmiany geograficzne, pogodowe i polityczne są raczej naturalnego pochodzenia (czyli zawierają maksimum 6 składników typu E-243).


PS. Oczywiście ja niczego nie ustalam ani nic. Cała powyższa wypowiedź to moje osobiste wrażenie jakie odnosze patrząc na tworzony przez Was świat :)

Pozdrawiam,
Gnom
There is no happiness without slavery. Slavery is the key to happiness.
Obrazek
Avatar użytkownika
Gnom
 
Posty: 302
Dołączył: 17 lut 2005, 08:43
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Misiekh » 18 wrz 2005, 10:12

Wybuchy magii? Nie przypominam sobie. Zarzuć linkiem Cornelius, bo może coś przeoczyłem ;).

W sumie nie dyskutowaliśmy nad naturą magii, ale wydaje mi się że nie jest ona ślepym żywiołem który ludzie/elfy/inne kontrolują, ale raczej wewnętrznym potencjałem żywych istot, który odpowiedni trening wydobywa na powierzchnię.

A poza tym Cornelius co za dużo to niezdrowo. Takie miejsce to wyglądałoby za bajecznie i kolorowo. Każdy region powinien mieć jakąś charakterystyczną cechę, która wyróżnia go spośród innych. A "jest tam wszystko naraz" to nie jest charakterystyczna cecha ;).

Trzeba Cornelius zrobić zasadnicze cięcia, bo będzie za słodko 8)
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Diabellus » 18 wrz 2005, 10:15

Generalnie, ja widze Wyspy Brytyjskie jako krolestwo Elfickie. Teren mocno zalesiony i urodzajny wspomagany przez elfia magie... Tak ja to widze, ale narazie to musze magie dokonczyc :)
Avatar użytkownika
Diabellus
 
Posty: 1612
Dołączył: 24 gru 2004, 10:40
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Jok » 18 wrz 2005, 11:12

Diabellus napisał(a):Generalnie, ja widze Wyspy Brytyjskie jako krolestwo Elfickie. Teren mocno zalesiony i urodzajny wspomagany przez elfia magie... Tak ja to widze, ale narazie to musze magie dokonczyc :)

jestem za.
a co do pomyslu corneliusa z pierdulkami i innymi malymi magicznymi istorami- a kto powiedzial ze leprekauty np nie beda finansitami, bankierami lub lichwiarzami, zas wrocki np skrytobojcami?:>
I need someone to show me the things in life that I can't find
I can't see the things that make true happiness, I must be blind
Avatar użytkownika
Jok
 
Posty: 3875
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Otchłań

Postprzez Cornelius » 22 wrz 2005, 18:09

Napisałem że dużo z tych istot wygineło, bo były za bajkowe. A gryf to jest poprostu zmutowany lew, więc czemu nie wstawić by zmutowanych panter?
Na tych stepo pustyniach były miasta które po zniszczeniu elektrowni i innych budynków przemysłowych troche dookoła popsuły...
A na pólnocy... poprostu biegun jes bliżej Polski :)
Jak na WB pospadały Meteory to obudziły pare wulkanów zprzed 20000 lat, a sprawdzałem by były na terenach górskich.
Cornelius
 
Posty: 24
Dołączył: 8 wrz 2005, 10:47

Postprzez Gnom » 22 wrz 2005, 19:47

Cornelius napisał(a): gryf to jest poprostu zmutowany lew, więc czemu nie wstawić by zmutowanych panter?

Pomijając kwestię naturalnego występowania panter w wielkiej brytanii, to żeby ze zwykłej mutacji powstał gatunek kotów majacy skrzydła, umiejący latać, normalnie życ i się rozmnażać, potrzeba prócz zwykłej muatcji (która jest zaledwie poczatkiem) tysięcy lat ewolucji. :) Skażenie może doprowadzić do wychudzenia, zmian trybu życia, kolorów skóry i ubarwienia, kwesti rozmiarów i aktywności. Ale skrzydła nie rosną od tak :). Po Hiroshimie i Chernobylu ludzie nie zaczęli latać :)

Cornelius napisał(a):Na tych stepo pustyniach były miasta które po zniszczeniu elektrowni i innych budynków przemysłowych troche dookoła popsuły...

Na tyle że pustynia graniczy z lodowcami aktywnymi wulkanicznie? Nie widze powodu dla którego miałaby tam być pustynia. Owszem pustkowie jak najbardziej. Ale by tony piasku i temperatura 50 stopni w cieniu?

Wyspy Brytyjskie mają być krainą elfów (od niepamiętnych czasów i tak była, jednak teraz stała się faktem - nie legendą :) ). O ile elfy mają trzymać się klasycznie lasów to czemu tak nie jest? Czemu świat ma być dzwnym zbiorowiskiem zbiegów okoliczności że akurat elfy trafiły w teren zalesiony. Nie mogły go same ukształtować? :)


Pozdrawiam,
Gnom
There is no happiness without slavery. Slavery is the key to happiness.
Obrazek
Avatar użytkownika
Gnom
 
Posty: 302
Dołączył: 17 lut 2005, 08:43
Lokalizacja: Sosnowiec

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kwestie zamknięte - odrzucone

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 wrz 2018, 00:45 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron