Ludzkie archetypy w Katharsis

To co na tapecie.

Ludzkie archetypy w Katharsis

Postprzez naimad » 15 paź 2006, 21:06

Wiadomo, ilu samych ludzi, tyle jest ich typów. Ale pomyślałem coby wyodrębnić kilka archetypów człowieka żyjącego w świecie Katharsis. Może to przypominać nieco kolory w Neuroshimie, ale sądzę że fajnie byłoby to opracować. Chodzi mi przede wszystkim o postawy ludzi wobec tego, co stało się na ziemi oraz wobec przyszłości świata.
Niektórzy pewnie się załamali i czekają na rozwój wydarzeń. Inni uważają że przybysze (rasy fantasy) to zagrożenie i najlepiej byłoby je zniwelować. Jeszcze inni uważają, że należy współpracować z nowo przybyłymi stworzeniami. Jedni uważają, że ludzkośc zmierza ku zagładzie. Inni, że została wystawiona na ciężką próbę.
Ludzie w Katharsis będą podchodzili do zaistniałej sytuacji w bardzo różny sposób. Chciałbym opisać poszczególne ludzkie postawy. Mam już kilka typów, o których później napiszę. Wcześniej chciałbym poznać wasze typy.
www.bezkompleksow.com.pl Energia. Pasja. Polska.
Avatar użytkownika
naimad
 
Posty: 2927
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Kraina Podziemnych Pomarańczy

Postprzez Balduran De'Arnise » 15 paź 2006, 21:27

Na pewno powinni się pojawić ksenofobi. (Źle to odmieniłem, prawda?)
Później ludzie którzy polubili nową rzeczywistość, odebrali ją jako wolność decydowania o własnym losie po długim okresie jakby niewoli.
Chmmm... No i ludzie neutralni, czyli - Nowe rasy? ok, niech se będą.
W tej chwili nic więcej nie przychodzi mi do głowy.
Dołącz do kultystów Zła!

[url=http://www.baldurandearnise.deviantart.com]Am i deviant?[/url]
Avatar użytkownika
Balduran De'Arnise
 
Posty: 1518
Dołączył: 28 sty 2005, 15:52
Lokalizacja: Forteca Żalu

Postprzez Wiedźma » 16 paź 2006, 07:16

Balduran De'Arnise napisał(a):Na pewno powinni się pojawić ksenofobi. (Źle to odmieniłem, prawda?)
Prawda, powinno być "ksenofobowie", jakkolwiek źle to brzmi :P.

Z mojej strony - to, co już pisałam przy okazji religii. Różnie ludzie zareagowali i dostosowali wierzenia do swoich potrzeb (albo potrzeby do wierzeń, jak kto woli ;)).
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Postprzez naimad » 17 paź 2006, 17:21

Póki co, opracowałem coś takiego. Czekam na wszelkie sugestie, bluzgi itepe. jeśli czegoś brakuje lub jeśli coś jest niepotrzebne, pisać.


1. KSENOFOBOWIE

"Precz z Zielonymi!"

To ludzie, według których Nowy Porządek jest nie do zaakceptowania. Zdecydowanie woleli dawne czasy, w których to ludzie byli jedyną inteligentną rasą zamieszkującą kulę ziemską. Do ras przybyłych przez Portale odnoszą się z pogardą i na każdym kroku okazują im niechęć. Ksenofobowie dzielą się na trzy zasadnicze grupy. Pierwsza to najbardziej zatwardziali rasiści, którzy są wierni swym chorym poglądom do tego stopnia, iż niekiedy posuwają się do morderstw i ataków na tle rasowym - działania te odbywają się na mniejszą lub większą skalę, pojedyncze morderstwa zdarzają się bardzo często, ale niekiedy trafiają się akcje zbrojne przeciwko większym społecznościom. Druga grupa ksenofobów to ksenofobowie, którzy upubliczniają swoje poglądy, ale nie używają przy tym przemocy. Często organizują marsze i parady, podczas których wygłaszają swoje przekonania i próbują nawrócić do nich innych ludzi. Starają się istnieć w mediach. To dzięki nim w nagłówkach co bardziej rasistowskich gazet pojawiają się hasła typu "Precz z zielonoskórymi!". Jeśli utrzymują jakieś kontakty z rasami innymi niż ludzka, to starają się ograniczyć je do minimum. Nie zawsze okazują im otwartą wrogość, ale nie wstydzą się swej niechęci do obcych i uwydatniają ją na każdym kroku. Ostatnia grupa ksenofobów to tak zwani Ksenofobowie Milczący. Często żyją oni w miastach zamieszkanych nie tylko przez ludzi. Rzadko biorą udział w akcjach propagandowych przeciwko przybyszom z innych światów, swoje poglądy zostawiają raczej dla siebie. Nie zmienia to jednak faktu, że zazwyczaj są dla innych ras oschli. Ubijają z nimi interesy, choć często zawyżają ceny i oszukują. Kiedy Milczący Ksenofob jest pracodawcą dla elfa czy goblina, zazwyczaj okazuje swoim nieludzkim pracownikom znacznie mniej szacunku, aniżeli ludziom. Zdarza się też, że wyraźnie zaniża im pensje bądź każe pracować do granic możliwości.

2. WYZYSKIWACZE

"Elfy? Znaczy się, dawcy nerek?"

Wyzyskiwacze to stosunkowo liczna grupa ludzi, która dostrzegła pewną pozytywną cechę Nowego Porządku. Ludziom tym odpowiadała dominująca pozycja człowieka w dawnym świecie i bynajmniej nie uśmiecha im się, by coś się pod tym względem zmieniło. Przybycie obcych ras mogli przyjąć bardzo różnie, ale łączy ich jedno - po pewnym czasie dostrzegli w tym wszystkim możliwość własnego zarobku. Niektórzy stwierdzili, że po odpowiednim utemperowaniu, wychowaniu i wyszkoleniu, mniej inteligentne rasy będą doskonałą siłą roboczą, idealną pomocą przy wszelkiego rodzaju pracach fizycznych, które normalnie musieliby wykonywać ludzie. Inni zaczęli się zastanawiać, czy elfie narządy wewnętrzne funkcjonują tak samo jak ludzkie. Jeśli tak, nie byłoby już problemów z dawcami potrzebnych do życia organów. Ci mniej brutalni mogli dojść do wniosku, iż nowe rasy poczują się obco w nowym świecie i zgodzą się być podległe ludzkości, a co za tym idzie - pracować za marne wynagrodzenia. Wyzyskiawczami kieruje przede wszystkim chęć łatwego zarobku. Nie okazują obcym rasom wrogości, tak jak ksenofobowie, jednak w duchu często nimi pogardzają. Traktują ich raczej niczym przedmioty bądź istoty o ograniczonej inteligencji. Nadmierna pewność siebie niekiedy okazuje się dla nich zgubna.

3. OBOJĘTNI

"Z goblinami czy nie, naprawimy Polskę"

Stosunkowo niewielka część ludzi, która przybycie nowych ras przyjęła ze stoickim spokojem. Obojętni nawiązują kontakty z Przybyszami, żyją z nimi w społeczeństwie, zawiązują nawet przyjaźnie. Generalnie, traktują przedstawicieli innych ras jak równych sobie. Do niektórych mają indywidualne urazy, niektóre polubili bardziej niż inne. Wolą oceniać poszczególnych przedstawicieli danej rasy niż ogół. Wiedzą, że tak samo jak trudno spotkać jest dwóch takich samych ludzi, tak samo trudno doszukać się dwóch identycznych elfów.

4. NIEUFNI

"Johan? Wracaj do domu, ile razy ci mówiłam, żebyś nie bawił się z elfami!"

Nieufni stanowią bardzo dużą grupę, możliwe że największą spośród wszystkich tu wymienionych. Przypominają trochę ksenofobów, choć różnica między tymi dwoma archetypami polega na tym, że Nieufni nie okazują nowym rasom wrogości. Ich uprzedzenia względem poszczególnych ras biorą się raczej z lęku przed nieznanym aniżeli chęcią zdominowania bądź wyplenienia Przybyszów. To właśnie Nieufni stworzyli dziesiątki przesądów na temat poszczególnych ras i to oni owe przesądy rozprzestrzeniają. Niejednokrotnie można usłyszeć ostrzeżenia opiekuńczych matek w stylu "Nie zadawaj się z Sha'kra, dziecko, bo cię porwą i pożrą!". Parę razy, będąc w barze, słyszałem też bajdy o tym, że Umarłe Elfy składają krwawe ofiary z ludzi, którzy zawędrują za blisko ich miast. Oczywiście nikt z spośród tych, którzy je opowiadali, nie potrafił w żaden sposób udowodnić swoich opowieści. Tym niemniej, niechęć i lęk przed tym, co obce, powodują, iż Nieufni podchodzą do obcych ras z odpowiednim dystansem, nie okazując jednak przy tym otwartej wrogości.

5. PRZYJAŹNI

"Wpadliśmy w to gówno razem, to i razem z niego wyjdziemy"

Przyjaźni to grupa stanowiąca tak na oko jedną piątą współczesnej ludzkości. Przybycie nowych ras odebrali oni dość pozytywnie. Bardziej przejęła ich fala kataklizmów aniżeli nowoprzybyłe na Ziemię istoty. Przyjaźni twierdzą, że Nowy Porządek to konieczność i nie okazują obcym wrogości. Wręcz przeciwnie, uważają, że najlepiej byłoby z nimi współpracować. Przyjaznego człowieka poznasz po jakże patetycznie brzmiących słowach "Jeśli mamy przetrwać, to powinniśmy sobie wzajemnie pomagać". Nietrudno się domyślić, iż obce rasy bardzo polubiły ludzi tego typu. Kontaktowi dowodzą, że przyjaźń jest możliwa bez względu na to, czy kumpel ma zieloną skórę, świński ryjek czy spiczaste uszy. Niektórzy ludzie zawiązują z obcymi rasami bliższe znajomości. Widok elfki idącej za rękę z człowiekiem nadal wywołuje pełne zdziwienia miny na twarzach przypadkowych przechodniów, jednak zjawisko mieszania się ras staje się ostatnio bardzo popularne. Oczywiście, nie każdy człowiek musi lubić wszystkie pozostałe rasy. Zdarzają się ludzie, którzy chętnie współpracują z elfami, podczas gdy nie przepadają za goblinami. Jednak nawet jeśli kogoś nie lubią, to i tak starają się nie uprzykrzać mu życia.
www.bezkompleksow.com.pl Energia. Pasja. Polska.
Avatar użytkownika
naimad
 
Posty: 2927
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Kraina Podziemnych Pomarańczy

Postprzez Balduran De'Arnise » 17 paź 2006, 17:30

No trochę wyzyskiwacze mi nie pasują, ale ogólnie to gutte archetypem :D
Dołącz do kultystów Zła!

[url=http://www.baldurandearnise.deviantart.com]Am i deviant?[/url]
Avatar użytkownika
Balduran De'Arnise
 
Posty: 1518
Dołączył: 28 sty 2005, 15:52
Lokalizacja: Forteca Żalu

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 17 paź 2006, 19:37

Mnie wysyskiwacze też średnio pasują, ale mogą być właściwie. No i uważam, że nie powinno być neutralnych. To jest takie wydarzenie, że każdy musi mieć zdanie na ten temat, każdy raczej skrajne niż lekko zarysowane. Ponadto, Przyjaźni muszą stanowić duuuużo mniej, niż 1/5 populacji. Ludzie są z natury nieufni - ja postawiłbym na 1/10. Poza tym być.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez naimad » 17 paź 2006, 20:47

Ok, w takim razie zmienię w opisie z jednej piątej na jedną dziesiątą. W ogóle proponuję zestawić taki drobny diagram który przedstawi w wielkim przybliżeniu procentowy udział każdej z tych grup. Podajcie swoje propozycje, ja przygotuję diagramik kołowy później.

A co do Obojętnych - myślę, że wymyśliłem dla nich złą nazwę. Teraz nazwałbym ich Tolerancyjnymi, czyli że po pewnym szoku jakim było pojawienie się ras fantastycznych, doszli oni do wniosku iż można z nimi żyć i współpracować. Zawiązują koleżeństwa i drobne przyjaźnie, ale nie dochodzi do mieszania ras itp. Wtedy granica między Tolerancyjnymi a Przyjaznymi zostałaby jednak trochę zatarta. Różniłby ich głównie stopień spoufalenia z poszczególnymi rasami.

Jaka jest więc deyczja? Zostawiamy Obojętnych (Tolerancyjnych), czy podpinamy pod którąś z pozostałych grup?

BTW jeszcze moja propozycja rozkładu archetypów:

Przyjaźni - 10%
Ksenofobowie - 25%
Wyzyskiwacze - 10%
Obojętni (tolerancyjni) - 15%
Nieufni - 40%

Podawajcie swoje propozycje.
Wiem, może co niektórym wyda się to dziwne i niepotrzebne - ale myslę że w przyszłości może się to przydać. Im więcej szczegółów odnośnie ogólnej konwencji systemu będziemy mieli opracowanych, tym lepiej powinna nam pójść późniejsza robota :)
www.bezkompleksow.com.pl Energia. Pasja. Polska.
Avatar użytkownika
naimad
 
Posty: 2927
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Kraina Podziemnych Pomarańczy

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 18 paź 2006, 12:00

Rozkład archetypów (poza tymi nieszczęśliwymi Obojętnymi - tolerancyjnych już mamy) jest moim zdaniem OK.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Następna strona

Powrót do Kwestie w opracowaniu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 17 sie 2018, 06:39 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron