Czy są szanse na Kontakt?

Czy jesteśmy sami we wszechświecie?

Re: Czy są szanse na Kontakt?

Postprzez Galathar » 5 kwi 2011, 23:54

Jak prymitywne, to nie bardziej zaawansowane technologicznie ;) Ale komentując już sam wątek kontaktu i tego, że inne rasy nie czułyby potrzeby kontaktowania się z nami... i owszem. Mogłoby tak być. Tu przedstawicielem może być naprawdę dobra powieść "Chindi". Fajnie ukazano tam tego typu podejście do Kontaktu. Ale z drugiej strony mamy przecież Vulcan ze Star Treka, którzy na Ziemię przybyli pomóc się ludziom rozwijać. Zaawansowana cywilizacja, zgodnie z tym co sugerowałeś wcześniej pisząc, że ziemianie nie wypracowali takiej, powinna przecież rozwinąć się także moralnie. Spojrzenie na nas tylko jak na "obiekty badań" wydaje mi się zbyt wąskie i mało prawdopodobne. Podobnie jeśli chodzi o to, że pozaziemskich istot rozumnych w danym społeczeństwie pewnie nie jest kilkaset czy tysiąc, a miliony czy miliardy - a to najprawdopodobniej oznacza, że wśród istot tych nie będzie jednomyślności, że pojawią się różnice zdań i różne koncepcje odnośnie Kontaktu. Jedni zechcą pomóc, inni zaatakować.... ale to co tu pisze także tchnie nieco "ludzkim" spojrzeniem na sprawę. Obcy mogą myśleć zupełnie inaczej. Choć do pewnego stopnia muszą myśleć jak my.
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Re: Czy są szanse na Kontakt?

Postprzez hefajstos » 6 kwi 2011, 08:50

Źle się wyraziłem i miało oznaczać, że są cywilizacje prymitywne i takie, co są zaawansowane technologicznie.
Jaka drogę rozwoju mogli mieć obcy i czy rozumują podobnie do nas? Jeśli życie biologiczne jest jedyne, to musiało mieć podobną historię i budowę do naszego. Wszędzie we wszechświecie występują te same pierwiastki i prawa fizyczne. A więc różnorodność organizmów będzie też zbliżona do ziemskich.
Życie inteligentne składające się z licznych jednostek musiało podlegać prawom ewolucji biologicznej, psychologicznym i socjologicznym. To oznacza, że aby się rozwijać, musieli zabijać słabszych i ich zjadać. W miarę rozwoju, musieli tworzyć społeczeństwa i umieć współżyć z sobą. Musieli tworzyć naukę i moralność. i wiele innych podobieństw. A więc muszą być bardzo podobni do nas. Oznacza to, że są niebezpieczni dla innych cywilizacji i od takich należy się trzymać z daleka. A technika dla nich, to jak brutalowi dać karabin maszynowy. I pewnie z tego powodu nikt z nami nie chce gadać.
Dopiero kiedy brutala się wychowa i wykształci, wpuszcza się na salony inteligencji wszechświata.
Równie dobrze obcy mogą być następstwem ewolucji biologicznej. Mogą być to inteligentne maszyny pozbawione naszych ułomności, czyli nie są niebezpieczne dla siebie, ani innych cywilizacji.
Stawiam na tą drugą opcję.
hefajstos
 
Posty: 34
Dołączył: 4 kwi 2011, 20:40

Re: Czy są szanse na Kontakt?

Postprzez TheDarkVenom » 6 kwi 2011, 21:40

hefajstos napisał(a):Wszędzie we wszechświecie występują te same pierwiastki i prawa fizyczne. A więc różnorodność organizmów będzie też zbliżona do ziemskich.

Wszędzie występują te same pierwiastki, ale w różnych proporcjach. Życie na Ziemi przystosowało się do tych 21% tlenu i 78% azotu. Na innych planetach ewolucja mogła przejść zupełnie inaczej, bo organizmy przystosowywały się do innych warunków. Może więc być, że inna rasa rozumna to będą organizmy o cechach owadzich, płazich, gadzich itp. ale np. całkowicie pozbawione cech ssaków (a przede wszystkim strategii K).
Życie inteligentne składające się z licznych jednostek musiało podlegać prawom ewolucji biologicznej, psychologicznym i socjologicznym. To oznacza, że aby się rozwijać, musieli zabijać słabszych i ich zjadać. W miarę rozwoju, musieli tworzyć społeczeństwa i umieć współżyć z sobą. Musieli tworzyć naukę i moralność. i wiele innych podobieństw. A więc muszą być bardzo podobni do nas.

Albo likwidować inne społeczeństwa. To też metoda. I wcale nie taka nie-logiczna. Z przeludnieniem jakoś trzeba sobie radzić. 8)
Oznacza to, że są niebezpieczni dla innych cywilizacji i od takich należy się trzymać z daleka. A technika dla nich, to jak brutalowi dać karabin maszynowy. I pewnie z tego powodu nikt z nami nie chce gadać.

Ta wypowiedź przywodzi mi na myśl innego użytkownika forum :P "Zabierzcie go ode mnie" gwoli ścisłości i aspekt izolacyjny.
Dopiero kiedy brutala się wychowa i wykształci, wpuszcza się na salony inteligencji wszechświata.
Równie dobrze obcy mogą być następstwem ewolucji biologicznej. Mogą być to inteligentne maszyny pozbawione naszych ułomności, czyli nie są niebezpieczne dla siebie, ani innych cywilizacji.
Stawiam na tą drugą opcję.

Wszechświat jest równie brutalny jak nasza planeta. A wiele filmów sci-fi ukazuje, że nie wszystkie zaawansowane cywilizacje to te "unifikujące, pacyfistyczne i propagujące dobro". Po prostu:
Rozwój to CEL, a agresja, bądź ugodowość to METODA... a obie METODY prowadzą do jednego CELU. Jak wcześniej- proste i mało skomplikowane. Dlatego też żadnym zdziwieniem dla mnie będzie, jeśli pierwsza napotkana rasa zaawansowana technologicznie będzie równie agresywna jak Goa'uld z serialu Stargate SG-1.
I powstaną Ci, którzy władali tym światem nim jeszcze pojawili się na nim wasi praprzodkowie.
I wy się przed nimi ukorzycie... lub zginiecie, krótkowieczni.
Avatar użytkownika
TheDarkVenom
 
Posty: 144
Dołączył: 14 mar 2011, 20:53
Lokalizacja: Oś Three Mile Island-Czarnobyl-Fukushima

Re: Czy są szanse na Kontakt?

Postprzez Rein » 7 kwi 2011, 03:28

TheDarkVenom napisał(a):Ta wypowiedź przywodzi mi na myśl innego użytkownika forum :P "Zabierzcie go ode mnie" gwoli ścisłości i aspekt izolacyjny.


Czyli jak rozumiem w tym punkcie przyznajesz hefajstosowi racje? 8) Bo o ile pamiętam w dyskusji z "innym użytkownikiem" nie udało ci się udowodnić nieużyteczności izolacji problematycznych osobników.

A ufoludki to próżna gadanina. Jak są na naszym lub niższym poziomie to za naszego życia i tak ich nie spotkamy. A jak są na wyższym to z racji samej technologii byliby dla nas w dużej mierze niepojmowalni i nieprzewidywalni, nie wspominając nawet o różnicach biologiczno-ewolucyjnych.
Rein
 
Posty: 198
Dołączył: 14 lut 2008, 02:53

Re: Czy są szanse na Kontakt?

Postprzez hefajstos » 7 kwi 2011, 10:15

TheDarkVenom napisał(a):Wszędzie występują te same pierwiastki, ale w różnych proporcjach. Życie na Ziemi przystosowało się do tych 21% tlenu i 78% azotu. Na innych planetach ewolucja mogła przejść zupełnie inaczej,


Na pierwotnej Ziemi atmosfera była beztlenowa, a życie już istniało i miało się dobrze. Dzisiaj, na przykład, na dnie oceanów żyją ekstremofile, gdzie panuje zupełna ciemność, nie ma pokarmu, a temperatura sięga 300 st.

Albo likwidować inne społeczeństwa. To też metoda. I wcale nie taka nie-logiczna. Z przeludnieniem jakoś trzeba sobie radzić. 8)

Hitler to samo mówił. A jego zwolennicy przy piecach krematoryjnych, także.

Ta wypowiedź przywodzi mi na myśl innego użytkownika forum :P "Zabierzcie go ode mnie" gwoli ścisłości i aspekt izolacyjny.


Jestem humanistą i niewiele się różnię od innych. Natomiast Twoje ekstremalne poglądy odstają od większości.

Wszechświat jest równie brutalny jak nasza planeta. A wiele filmów sci-fi ukazuje, że nie wszystkie zaawansowane cywilizacje to te "unifikujące, pacyfistyczne i propagujące dobro". Po prostu:
Rozwój to CEL, a agresja, bądź ugodowość to METODA... a obie METODY prowadzą do jednego CELU.


Dzięki tej "brutalności" wszechświat istnieje. Jednak słowo brutalność odnosi się do zwierząt, które posiadają układ nerwowy odczuwający ból. Od tego momentu istoty inteligentne powinny zastępować brutalność innymi metodami, aby się doskonalić i budować lepszą cywilizację. To jest podobnie, jak wychowywanie dziecka. Jeśli zatrzyma się na pewnym etapie rozwoju, jako dorosłe, nie będzie przyjęte do grona osób kulturalnych. Umrze będąc dzikusem. Albo w pierdlu.
hefajstos
 
Posty: 34
Dołączył: 4 kwi 2011, 20:40

Re: Czy są szanse na Kontakt?

Postprzez TheDarkVenom » 7 kwi 2011, 12:12

Rein napisał(a):
TheDarkVenom napisał(a):Ta wypowiedź przywodzi mi na myśl innego użytkownika forum :P "Zabierzcie go ode mnie" gwoli ścisłości i aspekt izolacyjny.


Czyli jak rozumiem w tym punkcie przyznajesz hefajstosowi racje?

Nie do końca, chociaż izolacja jako pasywna forma ucieczki również jest metodą.

hefajstos napisał(a):
TheDarkVenom napisał(a):Wszędzie występują te same pierwiastki, ale w różnych proporcjach. Życie na Ziemi przystosowało się do tych 21% tlenu i 78% azotu. Na innych planetach ewolucja mogła przejść zupełnie inaczej,


Na pierwotnej Ziemi atmosfera była beztlenowa, a życie już istniało i miało się dobrze. Dzisiaj, na przykład, na dnie oceanów żyją ekstremofile, gdzie panuje zupełna ciemność, nie ma pokarmu, a temperatura sięga 300 st.

Każda planeta miała swój początek, ale nie na każdej pierwiastki były w takich proporcjach jak na Ziemi. Prawda jest taka, że nawet najdrobniejsza różnica na początku może prowadzić do ogromnych po jakimś czasie. Nikt nie powiedział, że obcy, by być inteligentni, muszą oddychać tlenem, mieć dwie ręce i nogi oraz dużą bańkę (w stosunku do reszty ciała) i sarnie oczy. Mogą być oddychającymi chlorem wielkimi stonogami... w dodatku będącymi życiem opartym na żelazie.

Albo likwidować inne społeczeństwa. To też metoda. I wcale nie taka nie-logiczna. Z przeludnieniem jakoś trzeba sobie radzić. 8)

Hitler to samo mówił. A jego zwolennicy przy piecach krematoryjnych, także.

I wielu ludzi przed nim. I po nim. A, przepraszam... Adolf nic nie wspominał o przeludnieniu... mówił tylko o "rasach niższych". Prędzej bym to przypisał towarzyszowi Stalinowi:
Józef Wissarionowicz Dżugaszwili zwany Stalinem napisał(a):Śmierć rozwiązuje wszystkie problemy- nie ma człowieka, nie ma problemu.




Ta wypowiedź przywodzi mi na myśl innego użytkownika forum :P "Zabierzcie go ode mnie" gwoli ścisłości i aspekt izolacyjny.


Jestem humanistą i niewiele się różnię od innych. Natomiast Twoje ekstremalne poglądy odstają od większości.

Nie są ekstremalne. Osobiście znam ludzi o dużo bardziej radykalnych poglądach niż moje. Ja po prostu nie widzę sensu w opieraniu się faktowi, że zwierzętami byliśmy, jesteśmy i po wsze wieki będziemy. I osobiście widzę słabość w tym, co wielu uważa za siłę człowieka.


Pozwolisz, że ostatni akapit rozbiję na kilka części:
Dzięki tej "brutalności" wszechświat istnieje.

To akurat oczywiste.

Jednak słowo brutalność odnosi się do zwierząt, które posiadają układ nerwowy odczuwający ból.

Czyli między innymi człowieka. Kolejna oczywistość, która nie wnosi nic ponadto, co już zostało powiedziane.

Od tego momentu istoty inteligentne powinny zastępować brutalność innymi metodami, aby się doskonalić i budować lepszą cywilizację.

Brutalność to nie metoda, tylko stan rzeczy/relacji między nimi. Jeśli chodziło ci o agresję... ta na razie bije wszelkie inne na głowę pod względem skuteczności i prostoty zastosowania. I przestań mnie osądzać o poglądy antyludzkie- po prostu mówię jak jest- to ty się oszukujesz, próbując znaleźć w człowieku coś "wyższego". Od agresji się nie uwolnimy z bardzo prostego powodu- ona ewoluuje razem z nami.

To jest podobnie, jak wychowywanie dziecka. Jeśli zatrzyma się na pewnym etapie rozwoju, jako dorosłe, nie będzie przyjęte do grona osób kulturalnych. Umrze będąc dzikusem. Albo w pierdlu.

Interesujące... aż się prosi o rozwinięcie :) .
I powstaną Ci, którzy władali tym światem nim jeszcze pojawili się na nim wasi praprzodkowie.
I wy się przed nimi ukorzycie... lub zginiecie, krótkowieczni.
Avatar użytkownika
TheDarkVenom
 
Posty: 144
Dołączył: 14 mar 2011, 20:53
Lokalizacja: Oś Three Mile Island-Czarnobyl-Fukushima

Re: Czy są szanse na Kontakt?

Postprzez hefajstos » 7 kwi 2011, 23:09

TheDarkVenom napisał(a): Nikt nie powiedział, że obcy, by być inteligentni, muszą oddychać tlenem, mieć dwie ręce i nogi oraz dużą bańkę (w stosunku do reszty ciała) i sarnie oczy. Mogą być oddychającymi chlorem wielkimi stonogami... w dodatku będącymi życiem opartym na żelazie.


Jasne, zeby być inteligentnym, nie trzeba być podobnym do człowieka. Delfiny na przykład są bardzo inteligentne, a mają rybie cielsko z płetwami. Jednak nie stworzą cywilizacji technicznej, bo do tego są potrzebne chwytne kończyny i życie poza wodą.
Życie oparte na żelazie jest możliwe tylko w powieściach fantastycznych. Także na Krzemie. Tylko węgiel dzięki swoim własnościom chemicznym, może tworzyć tak skomplikowane związki, jakimi są białka.

...zwierzętami byliśmy, jesteśmy i po wsze wieki będziemy. I osobiście widzę słabość w tym, co wielu uważa za siłę człowieka.


Wszech czasów nie doczekamy i wymrzemy, jako szczyt ewolucji biologicznej. Chyba, że się zmienimy.

...to ty się oszukujesz, próbując znaleźć w człowieku coś "wyższego". Od agresji się nie uwolnimy z bardzo prostego powodu- ona ewoluuje razem z nami.


Tak, doszukuję w człowieku coś "wyższego" i czasem znajduję. Zawsze powtarzam, że człowiekiem się bywa.
hefajstos
 
Posty: 34
Dołączył: 4 kwi 2011, 20:40

Re: Czy są szanse na Kontakt?

Postprzez TheDarkVenom » 11 kwi 2011, 13:36

hefajstos napisał(a):Jasne, zeby być inteligentnym, nie trzeba być podobnym do człowieka. Delfiny na przykład są bardzo inteligentne, a mają rybie cielsko z płetwami. Jednak nie stworzą cywilizacji technicznej, bo do tego są potrzebne chwytne kończyny i życie poza wodą.

Zawsze mogą wyewoluować.

hefajstos napisał(a):Życie oparte na żelazie jest możliwe tylko w powieściach fantastycznych. Także na Krzemie. Tylko węgiel dzięki swoim własnościom chemicznym, może tworzyć tak skomplikowane związki, jakimi są białka.

Na Ziemi, prawda. Ale, kto powiedział, że życie, inteligencja, itp. MUSZĄ być uwarunkowane białkami? To, że ziemskie życie takie jest, nie oznacza, że w całym zasranym wszechświecie zasady są identyczne. Za małe mamy pojęcie o wszechświecie, by wyprowadzać takie śmiałe tezy. Słońce nie krąży wokół Ziemi, a ta nie obraca się wokół człowieka.

Wszech czasów nie doczekamy i wymrzemy, jako szczyt ewolucji biologicznej. Chyba, że się zmienimy.

Trudno mówić o nas, jako o szczycie ewolucji biologicznej. Zmieniamy się cały czas, mimo, że jesteśmy zbyt zapatrzeni w swoją "doskonałość", by to zauważyć. Niestety, z wiedzą często w parze idzie ignorancja. Ale któż jest to w stanie zmienić? Chyba tylko Ponury Żniwiarz.

Tak, doszukuję w człowieku coś "wyższego" i czasem znajduję. Zawsze powtarzam, że człowiekiem się bywa.

A ja od dawna się nie doszukuję. Bo to jak szukanie igły w stogu siana. Dopóki zachodzić będzie konflikt interesów, dotąd ludzie będą walczyć, w taki, czy inny sposób. Ale jeśli ty znajdujesz coś, co temu zaprzecza, to może się podzielisz tym, co dokładnie znajdujesz.
I powstaną Ci, którzy władali tym światem nim jeszcze pojawili się na nim wasi praprzodkowie.
I wy się przed nimi ukorzycie... lub zginiecie, krótkowieczni.
Avatar użytkownika
TheDarkVenom
 
Posty: 144
Dołączył: 14 mar 2011, 20:53
Lokalizacja: Oś Three Mile Island-Czarnobyl-Fukushima

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Życie poza Ziemią

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 21 cze 2019, 01:20 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron