Czy są szanse na Kontakt?

Czy jesteśmy sami we wszechświecie?

Re: Czy są szanse na Kontakt?

Postprzez hefajstos » 11 kwi 2011, 20:42

TheDarkVenom napisał(a):Zawsze mogą wyewoluować.


To dlaczego wymarłe gatunki nie wyewoluowały?

Na Ziemi, prawda. Ale, kto powiedział, że życie, inteligencja, itp. MUSZĄ być uwarunkowane białkami?


To kwestia definicji życia. Na Ziemi jest oparta na węglu, ale wyobrazić sobie można różne formy życia. Na przykład wirusy, albo utwory geologiczne. Nawet jest hipoteza Gai, mówiąca o żywej Ziemi -

Trudno mówić o nas, jako o szczycie ewolucji biologicznej.


Termin ten oznacza szczyt ewolucji dla człowieka, co nie dotyczy ewolucji biologicznej w ogóle.

Ale jeśli ty znajdujesz coś, co temu zaprzecza, to może się podzielisz tym, co dokładnie znajdujesz.


Znajduję często i są to prawidłowe relacje w najbliższej rodzinie typu rodzice - dzieci. Także u osób się kochających.
Jeśli takie relacje zostałyby rozszerzone na całą ludzkość, to nie byłoby eksploatowania jednych przez drugich.
Ale to jest niemożliwe, bo nasze mózgi ukształtowały się w innych czasach i nakierowane na korzyści kosztem innych.
W takim stanie nie mamy co marzyć o wiecznym życiu na Ziemi. Raczej pod ziemią w atomowej mogile. A tym bardziej nie mamy co marzyć o kontakcie z obcymi cywilizacjami.
Jest jednak nadziej, ale najpierw musielibyśmy uczłowieczyć człowieka. Jest to możliwe poprzez zabiegi genetyczne na mózgu. Byłoby to podobne do kastracji pedofila.
hefajstos
 
Posty: 34
Dołączył: 4 kwi 2011, 20:40

Re: Czy są szanse na Kontakt?

Postprzez TheDarkVenom » 11 kwi 2011, 22:20

hefajstos napisał(a):
TheDarkVenom napisał(a):Zawsze mogą wyewoluować.


To dlaczego wymarłe gatunki nie wyewoluowały?

Bo nie zdążyły? Bo im na to nie "pozwoliliśmy"?

Trudno mówić o nas, jako o szczycie ewolucji biologicznej.


Termin ten oznacza szczyt ewolucji dla człowieka, co nie dotyczy ewolucji biologicznej w ogóle.

Jak już powiedziałem, cały czas ewoluujemy i dlatego nie można powiedzieć, kiedy osiągniemy ów "szczyt".

Znajduję często i są to prawidłowe relacje w najbliższej rodzinie typu rodzice - dzieci.

U ssaków i większości ptaków występują owe relacje. Tak więc nie jest to nic "wyższego", stawiającego nas ponad innymi zwierzętami.

Jeśli takie relacje zostałyby rozszerzone na całą ludzkość, to nie byłoby eksploatowania jednych przez drugich. Ale to jest niemożliwe, bo nasze mózgi ukształtowały się w innych czasach i nakierowane na korzyści kosztem innych.

Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z (bardzo prawdopodobnych) katastrofalnych skutków zjednoczenia całej ludzkości? Nie można być takim ignorantem, by myśleć wyłącznie o teraźniejszości. Śmiem twierdzić, że to może doprowadzić wyłącznie do wyginięcia naszego gatunku wskutek szybkiego i niekontrolowanego wzrostu demograficznego, a co za tym idzie zwiększonej eksploatacji zasobów naturalnych, co szybko uczyni naszą planetę niezdatną do życia. Nie jesteśmy w stanie dostosować Ziemi do nas i naszych praw. To MY musimy dostosować się do NIEJ I JEJ PRAW. Inaczej zdechniemy. A dla mnie chwilowe zjednoczenie to rzecz nie warta szybkiego wyginięcia. Myślę, że zamknąć swą wypowiedź mogę twoimi własnymi słowami.
W takim stanie nie mamy co marzyć o wiecznym życiu na Ziemi. Raczej pod ziemią w atomowej mogile. A tym bardziej nie mamy co marzyć o kontakcie z obcymi cywilizacjami.


Jest jednak nadziej, ale najpierw musielibyśmy uczłowieczyć człowieka. Jest to możliwe poprzez zabiegi genetyczne na mózgu. Byłoby to podobne do kastracji pedofila.

Ja bym raczej powiedział, że podobne do stworzenia dwunogiej mrówki, całkowicie posłusznej i potulnej. Pytanie, kto by pociągał za sznurki? Ty? Raczej nie. Prędzej ci, co zawsze mieli predyspozycję do pchania się do władzy, czyli kwintesencja ziemskiego s[...]stwa. I nadal byśmy się zabijali, tylko tym razem nie mielibyśmy nad tym kontroli- bylibyśmy pionkami w rękach takich ludzi.

Nie żebym ci wrzucał, ale naprawdę, pomyśl czasem nad tym, co piszesz. Bo piszesz zupełnie tak, jakbyś miał klapki na oczach i głowę w imadle. Patrzysz subiektywnie, bo jeśli jesteś rzeczywiście tak inteligentny, jak wskazują niektóre z twoich wypowiedzi, to pewnie zdajesz sobie sprawę, że w miarę obiektywne spojrzenie zachwiałoby twoim humanizmem. A tego nie chcesz, więc patrzysz jak patrzysz. Znam to uczucie z czasów, gdy byłem anarchistą.

Proszę po raz ostatni - bez osobistych wycieczek, określeń powszechnie uważanych za wulgarne i agresywnego tonu wypowiedzi. W przeciwnym razie zacznę usuwać albo mocno edytować posty. W.
I powstaną Ci, którzy władali tym światem nim jeszcze pojawili się na nim wasi praprzodkowie.
I wy się przed nimi ukorzycie... lub zginiecie, krótkowieczni.
Avatar użytkownika
TheDarkVenom
 
Posty: 144
Dołączył: 14 mar 2011, 20:53
Lokalizacja: Oś Three Mile Island-Czarnobyl-Fukushima

Re: Czy są szanse na Kontakt?

Postprzez hefajstos » 12 kwi 2011, 22:48

TheDarkVenom napisał(a): Bo nie zdążyły? Bo im na to nie "pozwoliliśmy"?


Na przykład Dinozaurom?

Jak już powiedziałem, cały czas ewoluujemy i dlatego nie można powiedzieć, kiedy osiągniemy ów "szczyt


Ale jak ewoluujemy? Dzięki medycynie mamy regres ewolucyjny. Tak samo technika nas upośledza.
Intelektualnie też gatunek nie zyskuje, bo opieka społeczna temu przeszkadza. I wiele innych czynników.
Dryf ewolucyjny idzie w drugą stronę.

Tak więc nie jest to nic "wyższego", stawiającego nas ponad innymi zwierzętami.


A czy my jesteśmy lepsi, niż inne zwierzęta? Jesteśmy tylko bardziej inteligentni. Inie aż tak bardzo.

Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z (bardzo prawdopodobnych) katastrofalnych skutków zjednoczenia całej ludzkości? Nie można być takim ignorantem, by myśleć wyłącznie o teraźniejszości. Śmiem twierdzić, że to może doprowadzić wyłącznie do wyginięcia naszego gatunku wskutek szybkiego i niekontrolowanego wzrostu demograficznego


Nie chodzi o zjednoczenie ludzkości, a nauczenie się tolerancji . Różnice między ludźmi zawsze będą i są korzystne, jednak one nie powinny doprowadzać do konfliktów i wojen. Oczywiście, nasza umysłowość nie pozwala na takie zachowania. Ale gdyby usunąć z mózgu ośrodek agresji i chęci nadmiernego rozmnażania się, a pozostawić pożądane, to wyobrażam sobie nasze istnienie przez miliard lat. A ile kontaktów towarzyskich z obcymi cywilizacjami byśmy nawiązali.

Pytanie, kto by pociągał za sznurki? Ty? Raczej nie. Prędzej ci, co zawsze mieli predyspozycję do pchania się do władzy, czyli kwintesencja ziemskiego skurwysyństwa.


A jak sobie wyobrażasz władzę inną, niż wybieraną demokratycznie? Może władzę mógłby pełnić program komputerowy zatwierdzony w wyborach demokratycznych. Ja coś takiego bym widział. Jednak to muzyka dalekiej przyszłości.

Znam to uczucie z czasów, gdy byłem anarchistą.


Byłeś anarchistą? Siedziałeś w pierdlu?
hefajstos
 
Posty: 34
Dołączył: 4 kwi 2011, 20:40

Re: Czy są szanse na Kontakt?

Postprzez TheDarkVenom » 14 kwi 2011, 15:31

hefajstos napisał(a):
TheDarkVenom napisał(a): Bo nie zdążyły? Bo im na to nie "pozwoliliśmy"?


Na przykład Dinozaurom?

Nie, dinozaurom nie pozwoliła katastrofa. Mówię o organizmach, które wyginęły z naszej winy.

Jak już powiedziałem, cały czas ewoluujemy i dlatego nie można powiedzieć, kiedy osiągniemy ów "szczyt


Ale jak ewoluujemy? Dzięki medycynie mamy regres ewolucyjny. Tak samo technika nas upośledza.
Intelektualnie też gatunek nie zyskuje, bo opieka społeczna temu przeszkadza. I wiele innych czynników.
Dryf ewolucyjny idzie w drugą stronę.

Definicja ewolucji:
Wikipedia napisał(a):Ewolucja (łac. evolutio – rozwinięcie, rozwój) - ciągły proces, polegający na stopniowych zmianach cech gatunkowych kolejnych pokoleń wskutek eliminacji przez dobór naturalny lub sztuczny części osobników (genotypów) z bieżącej populacji.

Tak więc ewolucja nie wyklucza regresu- u pasożytów też dąży do mniejszej złożoności. Ewolucja to proces stopniowego przystosowywania się do warunków, a skoro warunki są lajtowe... to i ewolucja przystosowuje nas do lajtowych warunków.

Tak więc nie jest to nic "wyższego", stawiającego nas ponad innymi zwierzętami.


A czy my jesteśmy lepsi, niż inne zwierzęta? Jesteśmy tylko bardziej inteligentni. Inie aż tak bardzo.

A jednak w taki czy inny sposób twoje słowa cały czas jakby starają się temu przeczyć.

Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z (bardzo prawdopodobnych) katastrofalnych skutków zjednoczenia całej ludzkości? Nie można być takim ignorantem, by myśleć wyłącznie o teraźniejszości. Śmiem twierdzić, że to może doprowadzić wyłącznie do wyginięcia naszego gatunku wskutek szybkiego i niekontrolowanego wzrostu demograficznego


Nie chodzi o zjednoczenie ludzkości, a nauczenie się tolerancji . Różnice między ludźmi zawsze będą i są korzystne, jednak one nie powinny doprowadzać do konfliktów i wojen. Oczywiście, nasza umysłowość nie pozwala na takie zachowania. Ale gdyby usunąć z mózgu ośrodek agresji i chęci nadmiernego rozmnażania się, a pozostawić pożądane, to wyobrażam sobie nasze istnienie przez miliard lat. A ile kontaktów towarzyskich z obcymi cywilizacjami byśmy nawiązali.

Kto by się dobrowolnie poddał takiej modyfikacji...
Konflikty i wojny rzadko są skutkiem różnic kulturowych/religijnych. W przeważającej liczbie przypadków to konflikty interesów. Czyli ewolucja doboru naturalnego- jak sprytnie dostosował się do naszej liczebności i jak sprytnie zamaskował się pod różnymi innymi słowami określającymi wojnę. Zresztą, większość wojen i tak toczy się w wielkich miastach i jest toczona przez ludzi w garniturach. Konflikty zbrojne to tylko mała część wszystkich wojen. I w rzeczywistości toczone są tam, gdzie silniejsze militarnie państwo przegrało wojnę psychologiczną. Tu kryje się odpowiedź na pytanie, dlaczego w ciągu ostatnich kilku dekad najwięcej inwazji zbrojnych dokonało USA.

Pytanie, kto by pociągał za sznurki? Ty? Raczej nie. Prędzej ci, co zawsze mieli predyspozycję do pchania się do władzy, czyli kwintesencja ziemskiego skurwysyństwa.


A jak sobie wyobrażasz władzę inną, niż wybieraną demokratycznie? Może władzę mógłby pełnić program komputerowy zatwierdzony w wyborach demokratycznych. Ja coś takiego bym widział. Jednak to muzyka dalekiej przyszłości.

Ja za nic nie oddałbym władzy nad sobą jakiejś krzemowej płytce. De facto człowiekowi też. Poza tym, twoja wypowiedź, muszę cię zmartwić, nijak nie łączy się z przytoczonym fragmentem. Bo fragment ten nie zaprzecza władzy wybranej demokratycznie. Hitler też został wybrany demokratycznie. Lenin również. Mussolini- też. Słyszałeś kiedyś o hipotezie Lewiatana?
Wikipedia napisał(a):Hipoteza Lewiatana – teoria, zgodnie z którą instytucje państwowe, wskutek szczególnej wady procesów wyborczych i szczególnych zachowań polityków oraz biurokratów, rozrastają się stale, a ograniczając wolności obywatelskie – stają się Lewiatanem.

Główną przyczyną stałego rozrostu sektora publicznego jest nadmierna ekspansja budżetu. Rozrost budżetu spowodowany jest m.in. procedurą demokratyczną, zakładającą podejmowanie decyzji na podstawie większości głosów, a zatem ignorowanie interesów mniejszości. Koszty realizacji decyzji podjętych przez większość muszą ponosić wszyscy, zatem i mniejszość. Taka dyktatura większości powoduje ignorowanie przez nią obciążeń narzuconych mniejszości oraz zmniejszenie kosztu, który musiałaby ponieść owa większość, gdyby nie przymusiła wszystkich do finansowania danego projektu.

Prawda jest taka iż obecnie sprawdza się w niemal wszystkich przypadkach, w których mamy do czynienia z "demokracją".

Znam to uczucie z czasów, gdy byłem anarchistą.


Byłeś anarchistą? Siedziałeś w pierdlu?

Byłem. Nie siedziałem.
I powstaną Ci, którzy władali tym światem nim jeszcze pojawili się na nim wasi praprzodkowie.
I wy się przed nimi ukorzycie... lub zginiecie, krótkowieczni.
Avatar użytkownika
TheDarkVenom
 
Posty: 144
Dołączył: 14 mar 2011, 20:53
Lokalizacja: Oś Three Mile Island-Czarnobyl-Fukushima

Re:

Postprzez szczuplaola2 » 14 maja 2015, 13:53

Logan napisał(a):Podbój kosmosu nie będzi na pewno się odbywał konwencjonalnymi metodami (rakieta napędzana paliwem) tak jak teraz. To raczej będzie możliwe dzięki jakiemuś wielkiemu przełomowi, dzięki eksperymentom z takimi "elementami' jak -trony.
Skoro udało się "przeteleportować" -tron z A do B, to jest to kwestią czasu kiedy będzie tak można robić z coraz większymi elementami.



Ostatnio włączyłam telewizję i w oglądałam reportaż jak jeden człowiek opowiadał swoje spotkanie z latającym spotkiem. Ile było w tym prawdy? Nie mam pojęcia, ale zastanawia mnie jego pewność siebie i liczne szczegóły.
Chociaż bezrobocie w Polsce maleje, to w dalszym ciągu sporo osób jest bez pracy. A przecież bezrobotni także chcą brać kredyty www.dobrekredyty.com.pl - szczególnie ci pracujący na czarno. Dobrze, że działa w Polsce bardzo dużo banków.
szczuplaola2
 
Posty: 5
Dołączył: 14 maja 2015, 13:33

Poprzednia strona

Powrót do Życie poza Ziemią

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 24 lis 2017, 08:22 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron