Kamigawa - co myślicie o tych edycjach?

Niezależnie jaki masz kolor talii to jest dział dla Ciebie - fana M:TG.

Kamigawa - co myślicie o tych edycjach?

Postprzez Misiekh » 5 lut 2005, 20:03

Co myślicie o edycjach Champions of Kamigawa i Betrayers of Kamigawa?

Ja jest do nich dość mocno uprzedzony. Za bardzo wzorują się moim zdaniem na Japonii. Mocną stroną Magica było zawsze to, że trzymał się z daleka od fascynacji Dalekim Wschodem. Przez Kamigawę zaczyna się jakby "Pokemonić" ;).

Na dodatek nie trawię Arcane. Niby ok, że daje to możliwość rzucenia czaru bez płacenia many, a tylko w zamian za dodanie drugiemu graczowi życia czy pokazania mu kart, ale jednak mam wrażenie, że jest to w gruncie rzeczy dorabianie na siłę nowych reguł. Jak myślicie? :)
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Logan » 5 lut 2005, 22:51

Wydaje mi się że Magic powoli zaczyna być "przekombinowany" - od czasów kiedy namiętnie grałem (V - VI ed.) doszło tyle nowych zasad, że teraz musiałbym grać chyba z instrukcją pod ręką... W sumie to dobrze że gra się rozwija pod tym względem ale z drugiej strony zaczynają mnie już nudzić kolejne dodawane zasady - tak jak powiedziałeś Miśku - trochęna siłę.

Co myślę o "Kamigawach"? Według mnie to dobry pomysł bo lubię klimaty Japonii i wogóle orientu, ale dla samej gry i jej klimatu... nie wiem.
Dla mnie Magic stracił swój klimat wraz z nowym "technicznym" wystrojem...
You might be a big fish, in a little pond... doesn't mean you've won...
Avatar użytkownika
Logan
 
Posty: 3094
Dołączył: 3 lis 2004, 21:38
Lokalizacja: Fenris / Warszawa

Postprzez Grim Reaper » 3 maja 2005, 20:42

No ja zacząłem od kamigawy więc dla mnie jest dobrą edycją. Arcany są fajne jak masz talię na spirytach bo dostajesz dużo bonusów.Cytuję Miskha : ,,Ja jest do nich dość mocno uprzedzony. Za bardzo wzorują się moim zdaniem na Japonii. Mocną stroną Magica było zawsze to, że trzymał się z daleka od fascynacji Dalekim Wschodem. Przez Kamigawę zaczyna się jakby "Pokemonić"
"Uważam że to nie jest złe że twórcy zainteresowali się wschodem.
Samuraję ,ninja ,itp w końcu jest ciekawe.A co do ilości zasad no tego jest niestety dużo ale łatwo się nauczyć bo wiadomo o co chodzi w rozgrywce...
I'm here ....
As always....
Sometimes...
Avatar użytkownika
Grim Reaper
 
Posty: 318
Dołączył: 3 maja 2005, 20:20
Lokalizacja: Z miejsca zwanego ,,Black Rock Mountain"

Postprzez Vivax Falciparum » 22 cze 2009, 10:53

Cóż temat nieźle zakurzony, bo ile można gadać o magicu - lepiej w niego grać :D

Ale powiem tylko, że gdyby nie nowe hmm ''zasady'' to gra nie rozwijała by sie wogóle, ponieważ wszystkie umiejętności jakie może miec karta, zostały by już dawno wykorzystane.
A co do kamigaw... W tym momencie dla mnie sie stają one już czymś klasycznym - czego na codzień nie spotykam (nikt z moich znajomych nie ma takich tallii, najwyzej pojedyncze karty).
Myśle, że każdy dopasowuje sobie talie tak żebu mu się podobała, więc jak ktoś lubi takie klimaty, to czemu nie? ;)
Warto wziąć to też pod uwage, że magic i tak ma bardzo wiele zróżnicowanych klimatów, więc czemu frakcja japonizowana miałby się tam nie znaleźć? :P
Mam paliwo razy 100 suki.
Avatar użytkownika
Vivax Falciparum
 
Posty: 243
Dołączył: 13 lut 2009, 16:35
Lokalizacja: inąd

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 22 cze 2009, 14:49

To jest problem z MtG - talie które były świeże i nowe w przyszłym roku będą stare i bezużyteczne, bo wejdą nowe zasady które sprawią że żeby mieć szansę na wygraną z "nowym" graczem, będziesz musiał zainwestować w nowe dodatki... Moja najlepsza talia kosiła większość graczy aż do połowy siódmej edycji. Wyszło Odyssey, wprowadzili Phantomy, nagle okazało się że moja talia jest bezsensowna. Zmodyfikowałem, ale to nic nie dało. Żeby móc grać z tamtymi taliami musiałbym złożyć swoją tak jak Wizards of the Coast sobie zażyczyli. W tym właśnie momencie powiedziałem "Walcie się" i przestałem grać :P

Kamigawy są okrutnie udziwnione. Widziałem jedną talię, połowy kart nawet nie rozumiałem. Ostatnio kupiliśmy z Lindą w Charity Shopie zestaw startowy Magica do ósmej edycji, z jakimiś paroma boosterami. Abstrahując od tego że są jakieś dziwne (zmechanizowane), to część zasad faktycznie musiałem doczytać, bo po prostu keywordy nic mi nie mówiły...

Magic się zmienił, i nie chcę brzmieć jak stary pryk, ale raczej nie na lepsze.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez Vivax Falciparum » 23 cze 2009, 18:03

Cóż... ja gram tylko amatorsko ze znajomymi i nie robimy między sobą wyścigu o coraz nowsze karty.
W swoich taliach mam pomieszane naprawde wiele różnych edycji i gra mi sie nimi bardzo fajnie. W dodatku dobrane są tak że wyglądają ok.

Z kamigaw mam może 2-3 karty...

Kamigawy są okrutnie udziwnione. Widziałem jedną talię, połowy kart nawet nie rozumiałem.


Ja po angielsku w miare rozumiem czytając, ale trafiając na nowe (dla mnie nowe) karty dość często nie łapie o co w nich chodzi :P
Mam paliwo razy 100 suki.
Avatar użytkownika
Vivax Falciparum
 
Posty: 243
Dołączył: 13 lut 2009, 16:35
Lokalizacja: inąd

Postprzez KluchA » 24 cze 2009, 11:59

A mi się ten wyścig w magicu podoba. Między innymi dlatego, że kart jako takich nie kupuje i nie zamierzam w najbliższej przyszłości.

Dodatek raz na kwartał i edycja raz na dwa lata to często? MTG znalazło wydaje mi się złoty środek jeśli chodzi o pojawianie się nowych kart. Wszystko jest przewidywalne, a głupie pomysły - źle odebrane przez fanów często wypadają ze standardu.
Śmiej się, to cały świat będzie się śmial razem z tobą, płacz, a będziesz płakał sam.
Avatar użytkownika
KluchA
 
Posty: 664
Dołączył: 19 lis 2005, 19:35
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 24 cze 2009, 12:44

I musisz modyfikować deck co trzy miesiące, bo wchodzą nowe karty które sprawiają że twoje stare zasadniczo można wywalić :P Dodaj do tego fakt że nawet nie zdążysz poznać nowych kart, bo nie będzie cię stać na chorą ilość boosterów...
Nie wiem, mi to tam śmierdzi marketingiem :P Jeśli grać w karciankę w tej chwili, to coś mniej kolekcjonerskiego - np. The Spoils, które mam ochotę wypróbować. Magic stracił dla mnie "magię", swój urok.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Następna strona

Powrót do Magic: The Gathering

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 19 kwi 2019, 10:03 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron