O mniej typowych postaciach :)

Dział obowiązkowy dla miłośników Starego Kontynentu, niezależnie czy są z Chaosu czy nie.

O mniej typowych postaciach :)

Postprzez Misiekh » 21 paź 2004, 11:03

No właśnie. Zasadniczo i pobieżnie można zauwazyć, że ludzie wybierając postać biorą najczęściej albo wojownika, albo maga czy kapłana. Taką postać z grubsza wiadomo jak odgrywać, bo i najczęściej przewija się w książkach i filmach.
Dlatego ten topic nie będzie o nich :twisted:

Będzie o tym, jak odgrywać postaci INNE. Takie, które w sesjach przewijają się rzadko albo prawie nigdy. No bo co to za zabawa grać "czymś takim"? Ano okazuje się, że zabawa jest świetna :)

Np. moim oczkiem w głowie jest w ostatnim czasie Falko - podżegacz :D . Gość ma 19 lat (w moim wieku jest, ironia kostek ;) ), jest chudy jak szczapa (no prawie), dość wysoki i generalnie wygląda tak, że jakby na niego dmuchnąć to się przewróci ;). Przeżył już swoje na ulicach Altdorfu (od małego żył na ulicy), więc własna d*pa jest dla niego największym skarbem i niechętnie ryzykuje czy wchodzi w drogę różnym kafarom. Poza tym to drobny cwaniaczek, ale generalnie z dobrym charakterem - jak nie musi to nie kradnie i nie oszukuje, w razie potrzeby stara się pomagać gdy poruszy go czyjaś krzywda.
To taki typ a'la Reinmar von Bielau ;).
Knuję, żeby spróbować zrobić z niego barda, a potem demagoga (i przejąć władzę w którymś kraju :twisted: ).

Grywacie jakimiś rzadziej spotykanymi profesjami? Poza tym moim podżegaczem, tylko raz spotkałem się jeszcze z bydłokradem.
Może opiszecie, jak można odgrywać takie nietypowe postaci? :)
Ostatnio edytowano 12 lis 2005, 19:21 przez Misiekh, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Jok » 21 paź 2004, 13:30

ja gralem kiedys ortodyksyjnym zagorzalym religijnie kupcem z Imprerium. WSzystkich elfow i innych nie ludzi wyzywalem od heretykow i a swoje poczynania tlumaczylem wola boska ^^ bylem jak duchowny ze sredniowiecza. zaslanialem sie slowem bogow ale wcale sie do niego nie stosowalem. zabawa faktycznie byla przednia
Avatar użytkownika
Jok
 
Posty: 3875
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Otchłań

Postprzez Misiekh » 30 paź 2004, 12:46

Wczoraj mój podżegacz (teraz już początkujący bard) został wilkołakiem*. Do tego doszła choroba psychiczna, jedna ale porządna - totalny obłęd :twisted: . W postaci ludzkiej gość ma amnezję (wie tylko, że inne wilkołaki to jego kumple), w postaci wilkołaczej zabija wszystko co się rusza**. Krótko mówiąc ma przechlapane ;). Jedyna moja nadzieja w zwilkołaczonym mnichu, bo on jako jedyny z naszej 4-ki pamieta co było przed przemianą, wie że można się wyleczyć, a na dodatek nie oszalał 8)


* drużyna złapana przez wilkołaki, które stwierdzają: "walka 1 na 1, likantropia albo jesteście obiadem". Po tym, jak wilkołak rozerwał na strzępy elfkę, Falko podnosi paluszek do góry i wypiskuje "Likantropia?" ;)

**jak to MG ujął - "jesteś berserkiem, nie masz instynktu samozachowawczego, walczysz do -5 Żw" ;)
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 30 paź 2004, 19:27

Cóż - Warhammera nie znam zbyt dobrze, ale ogólnie to gram zawsze postaciami nietypowymi. Jak tworzyłem postać do młotka, wylosował mi się Szlachcic :) Ale przepadam za postaciami a'la Trubadur, bądź jakiś nietypowy woj. Aha - Miśku, widzę, że twoje ambitne plany spaliły chwilowo na panewce?
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez Misiekh » 31 paź 2004, 13:55

Kristof Dernhest Eidenfel napisał(a):Aha - Miśku, widzę, że twoje ambitne plany spaliły chwilowo na panewce?


Cóż, chwilowo tak. Mam nadzieję, że ten mnich, który pamięta swoją i naszą (tzn pozostałych BG) przeszłość, zdoła nas uratować ;). Bo dla mojego Falka to w tym momencie bieganie i wąchanie pod ogonem (i zabijanie wszystkieg0) jest tym, co robił, robi i będzie robił ;)

Nie licząc zbytnio na uzdrowienie Falka ;) zrobiłem sobie nową postać: Marcel du Brionne, giermek, członek zakonu rycerzy bretońskich :] Wychowywany w jednym (z już nielicznych) z tradycyjnych niewielkich rodów rycerskich, idealista i wyznawca Pani Jeziora. Charakter dobry, robi co może żeby spełnić wszystkie wymogi swego kultu i zakonu (co wbrew pozorom momentami jest trudne, zwłaszcza gdy byle kmiot zaczyna mu pyskować ;) ). Jego celem życiowym jest uzyskanie statusu pełnoprawnego członka zakonu, a w najśmielszych marzeniach śni o odnalezieniu Graala :)
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Logan » 3 lis 2004, 23:21

Misiekh napisał(a):Wczoraj mój podżegacz (teraz już początkujący bard) został wilkołakiem*. Do tego doszła choroba psychiczna, jedna ale porządna - totalny obłęd :twisted: . W postaci ludzkiej gość ma amnezję (wie tylko, że inne wilkołaki to jego kumple), w postaci wilkołaczej zabija wszystko co się rusza


Dopóki twój bard nie został wilkołakiem, to rzeczywiście była to jedna z bardziej dziwnych postaci :P Mam wrażenie że w całym Starym Świecie, po tylu latach grania w Młotka, prawie każdy mieszkaniec To w rzeczywistości likantrop, wampir, doppelganger, albo szpieg Leppera :wink:
Sam kiedyś grałem mytnikiem który wkrótce stał się wichtem (w wyniku śmierci i rzuconego nań czaru). Każdy kto zaczyna grać w Warhammera (po stworzeniu postaci) jest najdziwniejszym stworzeniem. Potem w miarę upływu czasu upodabnia się do "normalnego" obywatela- gnębionego przez liczne choroby psychiczne, rozdwojenie osobowości, podagre i kurzajki. :lol:
You might be a big fish, in a little pond... doesn't mean you've won...
Avatar użytkownika
Logan
 
Posty: 3094
Dołączył: 3 lis 2004, 21:38
Lokalizacja: Fenris / Warszawa

Postprzez Mario1349 » 6 kwi 2005, 21:10

a mój pamiętny Swędziwór Moszna - początkowo typowy wieśniak który tylko doił krowy i naprawiał płoty, los wywiódł go gdzieś daleko gdzie nauczył się czytać i pisać skończył studia inżynierskie i aktualnie próbuje budować żyrokopter, puki co ma tyklko paliwo i łańcuch :( :P
No World Order
Avatar użytkownika
Mario1349
 
Posty: 8
Dołączył: 24 mar 2005, 21:47
Lokalizacja: Hail Sosnowiec!

Postprzez Diabellus » 24 kwi 2005, 10:09

Jesli mozna zaliczyc.... moj Skaven Pipasik, Prorok (nie, nie Szary Prorok tylko Prorok). Najczesciej mozg calej operacji, przepowiadacz przyszlosci. Przez spory czasy uzbrojony w Szczurogra, sam zas nie walczyl. Niestety, padl juz w drugiej sesji, kiedy to przepowiedzial ze zgina wszyscy kalecy, a sam nie mial jednego palca... ale dzieki przeblysku geniuszu jednego z Skavenow, powrocil do zycia jako zombie. Mozg mu troche przegnil, przez co ma dosc spore luki w pamieci, i wierzy ze spotkał samego Rogatego Szczura i dostał od niego misje zjednoczenia Skavenow oraz podbicia swiata.
Avatar użytkownika
Diabellus
 
Posty: 1612
Dołączył: 24 gru 2004, 10:40
Lokalizacja: Sosnowiec

Następna strona

Powrót do Warhammer

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 20 maja 2019, 17:24 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka