Gramy kapłanem

Dział obowiązkowy dla miłośników Starego Kontynentu, niezależnie czy są z Chaosu czy nie.

Gramy kapłanem

Postprzez Galathar » 9 lut 2011, 02:47

Czy grał ktoś z Was kapłanem? Obojętnie jakiego wyznania i rasy. Sam takim się w tej chwili bawię i ciekaw jestem jak Wasze wrażenia i przemyślenia... Jakieś ciekawe sytuacje, sposoby odgrywania. Wasze zapatrywania na rolę kapłanów (i profesji pokrewnych) w WH - tego typu sprawy mnie interesują.
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Re: Gramy kapłanem

Postprzez morfin » 9 lut 2011, 12:47

Sam nigdy nie grałem żadnym kapłanem, ale miałem okazję grać lub prowadzić sesje z taką postacią w drużynie. Był wśród nich pewien kapłan Morra – bardzo trafiona kreacja – ganiający nocą po cmentarzach z mieczem większym od niego samego i tępiący wszelkie przejawy zakłócania spokoju zmarłym. Taka postać daje sporą ilość inspiracji dla MG, zwłaszcza, jeśli drużyna lubi obracać się w klimatach śmierci i grozy. Pamiętam też dobrze kapłana, którym grał dr Yonash (teraz już pan doktor), a który wzorowany był na stereotypie kapłana Sigmara. Wyszedł z tego niezły miszmasz. Połączenie fanatyka religijnego próbującego wytrwać w ascezie z szyderczym prześmiewcą i dowcipnisiem, a do tego uzbrojonym w wielki młot bojowy, z którego bardzo chętnie robił użytek.

Znam też jeszcze jeden przykład kapłana, z drużyny prawdziwych superkolekszynów. Po roku wspólnego grania, dodajmy, że grali codziennie, tenże kapłan zdążył zmienić swoje dawne bóstwo na jakiegoś plugawego bożka, stracić obie ręce i obie nogi (jeden z wojowników nosił go na plecach, przytroczonego za pomocą szelek) i awansować do poziomu niedostępnego dla zwykłych śmiertelników. No ale to byli superkolekszyni...
Pick A Card... ANY Card!
Avatar użytkownika
morfin
 
Posty: 1611
Dołączył: 27 lip 2008, 18:29
Lokalizacja: Missouri (CSA)

Re: Gramy kapłanem

Postprzez Heriofelik » 7 mar 2011, 19:31

Galathar napisał(a):Sam takim się w tej chwili bawię i ciekaw jestem jak Wasze wrażenia i przemyślenia...

Ta część jest na tyle uniwersalna, że chyba nie musi dotyczyć kapłana z Warha - grałem kapłanem z w Żyjącym Greyhawku, potem z resztą drużyny przeniósł się do świata i zarazem systemu Forgotten Realms (ostatecznie to ten sam wszechświat DnD) aby nieść kult swego bóstwa - Pelora w zapomnianych krainach. No i cały hardcore zaczął się właśnie w Zapomnianych Krainach - kult Pelora tam nie istnieje, nie ma żadnych mu poświeconych bractw, świątyń, nie ma żadnych wyznawców. A że w DnD moc bóstwa jest uzależniona od liczby jego wyznawców to... o ile w Greyhawku Pelor wielokrotnie pomagał mi w mojej posłudze (ach ta identyfikacja z odgrywaną postacią) to Zapomnianych Krainach jego pomoc była z rzędu małych, archaicznych demiurgów :cry: Ostatecznie MG zarządził, że dopóki kult Pelora w Zapomnianch Krainach nie wzrośnie w siłę (dzięki moim staraniom, rzecz jasna :D ) będę wspomagany przez moce bóstwa Corellona, który z racji podobnego charakteru (na 100% dobro, z praworządnością to już nie wiem czy nie neutralny) co Pelor byłby życzliwie nastawiony do spopularyzowania kultu innego dobrego bóstwa w Faerunie. No, ale czy ten kult się rozejdzie, to zależy od następnych sesji. Bo jak mnie drowy ugnoją to już nie będzie nikogo w Faerunie, kto by niósł ludom pochodnię oświecenia Pelora.
one już są... czy słyszysz ich straszliwy bzyk?
Avatar użytkownika
Heriofelik
 
Posty: 120
Dołączył: 4 mar 2011, 21:51


Powrót do Warhammer

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 16 lut 2019, 22:54 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron