O waleniu (się) 'młotkiem' w głowę, czyli Warhammer rulez

Dział obowiązkowy dla miłośników Starego Kontynentu, niezależnie czy są z Chaosu czy nie.

Re: O waleniu (się) 'młotkiem' w głowę, czyli Warhammer rule

Postprzez morfin » 31 gru 2011, 14:10

Oj, były, były... ale ta dzisiejsza młodzież nie wie co dobre. 8)
Pick A Card... ANY Card!
Avatar użytkownika
morfin
 
Posty: 1611
Dołączył: 27 lip 2008, 18:29
Lokalizacja: Missouri (CSA)

Re: O waleniu (się) 'młotkiem' w głowę, czyli Warhammer rule

Postprzez Kot » 2 sty 2012, 04:42

Miałem okazje podobne 'dzieło' dostać od delikwenta w wieku 27+ z (podobno) ponad dwunastoletnim stażem w erpegach. Był to jeden z tych momentów, który poważnie daje do zrozumienia, że tą znajomość trzeba szybko zakończyć...
Mariusz "Kot" Butrykowski
"Do not meddle in the affairs of dragons for you are crunchy and good with ketchup."
Avatar użytkownika
Kot
 
Posty: 3
Dołączył: 1 sty 2012, 23:24

Re: O waleniu (się) 'młotkiem' w głowę, czyli Warhammer rule

Postprzez morfin » 2 sty 2012, 11:11

Korvin ucieszylsie bo iwedzial ze w materacu ukrytajest bzroja


Jak ja to mogłem przegapić?! :) Korvin to szczwany lis, wiedział, co robi - nie od dziś wiadomo, że najlepsza na kaca jest bzroja z materaca. :tak:

PS.
Miałem okazje podobne 'dzieło' dostać od delikwenta w wieku 27+ z (podobno) ponad dwunastoletnim stażem w erpegach.


Znaczy, że delikwent przez dwanaście lat dowoził pizzę na różne sesje. :wink:

PPS. Za przeproszeniem wszystkich pizzamanów, którzy utrzymują przy życiu całe rzesze Graczy. :tak:
Pick A Card... ANY Card!
Avatar użytkownika
morfin
 
Posty: 1611
Dołączył: 27 lip 2008, 18:29
Lokalizacja: Missouri (CSA)

Re: O waleniu (się) 'młotkiem' w głowę, czyli Warhammer rule

Postprzez Jok » 3 sty 2012, 12:42

O jak ja lubie jak ktos sie stazem grania chwali. A pozniej sie okazuje "miszdzem" a nie mistrzem gry ;) A pizza - wazna rzecz na sesji.

Swoja droga czy uwazacie ze Warhammer jest najbardziej popularnym mimo lat systemem w Polsce? Chyba lepiej sie utrzymuje niz DnD
I need someone to show me the things in life that I can't find
I can't see the things that make true happiness, I must be blind
Avatar użytkownika
Jok
 
Posty: 3875
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Otchłań

Re: O waleniu (się) 'młotkiem' w głowę, czyli Warhammer rule

Postprzez Kot » 3 sty 2012, 12:56

Według ostatnich ankiet bodajże tak i na pewno ma to wiele wspólnego z faktem, iż był pierwszym wydanym po polsku systemem z prawdziwego zdarzenia. No i miał ten urok 'zagranicy', który wtedy wiele jeszcze znaczył. Teraz to procentuje - starsze pokolenia zarażają młodsze, wydana została druga edycja, itp. No i WFRP jest dobrym systemem na początek.

A co do samego prowadzenia i pisania historii, to więcej to ma wspólnego z wyobraźnią i umiejętnością jej ukierunkowania, niż z wiekiem. Są ludzie, którzy w erpegach widzą jedynie okazję do napompowania swojego ego (krwią goblinów, złotem i pedekami, z opcjonalnym zachwytem półnagich enpecek i scenkami rodem z grafik Royo, czy Broma), są tacy, którzy po prostu chcą się odprężyć w dobrym towarzystwie, a erpegi są ku temu środkiem jak każdy inny (chociażby planszówka, czy konsola). To raczej kwestia innych priorytetów i podejścia do grania. Nie wszyscy muszą mieć rozbudowaną historię na cztery strony A4. Jak to już dowodami na piśmie potwierdziła autorka tematu, nawet nie powinni... Ale to nie znaczy, że nie powinni grać. Jak już n osób wspomniało - z tego się wyrasta. Z wiekiem człowiek rozwija swoje środki wyrazu i umiejętności korzystania z wyobraźni. Nawet jeśli dla niektórych jest to wiek średni, czy wręcz starczy...

A jeśli już mowa o historiach postaci, to z doświadczenia wiem, że dobrze sprawdzają się takie, które powstają jako szkic, a potem w trakcie gry są rozbudowywane i przez gracza i przez MG. Szczególnie przez MG - można wtedy osiągnąć niesamowite efekty, kiedy w wyniku jednego odkrycia, czy wydarzenia o 180 stopni zmienia się paradygmat postaci.
Mariusz "Kot" Butrykowski
"Do not meddle in the affairs of dragons for you are crunchy and good with ketchup."
Avatar użytkownika
Kot
 
Posty: 3
Dołączył: 1 sty 2012, 23:24

Re: O waleniu (się) 'młotkiem' w głowę, czyli Warhammer rule

Postprzez morfin » 3 sty 2012, 13:11

Kot napisał(a):A jeśli już mowa o historiach postaci, to z doświadczenia wiem, że dobrze sprawdzają się takie, które powstają jako szkic, a potem w trakcie gry są rozbudowywane i przez gracza i przez MG.


To prawda, tak jest... możliwe nawet, iż tego rodzaju postacie są najlepsze pod każdym względem, choć to trzeba by potwierdzić jakimiś szerszymi badaniami. :wink:

Kot napisał(a): Szczególnie przez MG


Ale z tym należy już bardzo, ale to bardzo uważać... Jeśli postać zaczyna być kreowana bardziej przez MG, niż przez Gracza, prowadzi to do rozlicznych komplikacji. To akurat zostało już przebadane. :tak:
Pick A Card... ANY Card!
Avatar użytkownika
morfin
 
Posty: 1611
Dołączył: 27 lip 2008, 18:29
Lokalizacja: Missouri (CSA)

Re: O waleniu (się) 'młotkiem' w głowę, czyli Warhammer rule

Postprzez Jok » 3 sty 2012, 13:21

Ja nawet nie patrzylem na ankiety (chyba ze terminem ostatnich czasow okreslimy 15 lat do tylu). Ale generalnie jak sie kogos zapytac o RPGi to w polsce raczej powie WH a nie DnD. I prawda jest ze system mial najwiecej dodatkow (ed I). Pozniej byla ed II (wielu zwolennikow) i III (wielu przeciwnikow). Dobrze sie orientuje ze ploteczki mowia o IV? Bo troche ostatnimi czasy nie patrzylem na swiat WH, co w trawie piszczy.

A fakt faktem ze tworzenie postaci w opisany przez Kota i morfina sposob jest najlepszy. Wszak postac wtedy autentycznie zyje ;) Ale nie ma co zdawac sie biernie na MG. To nasza postac. Mg moglby za bardzo chciec ja wpasowac na sile do wlasnego scenariusza, a nie oto chodzi
I need someone to show me the things in life that I can't find
I can't see the things that make true happiness, I must be blind
Avatar użytkownika
Jok
 
Posty: 3875
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Otchłań

Re: O waleniu (się) 'młotkiem' w głowę, czyli Warhammer rule

Postprzez pneu » 8 lut 2012, 15:56

Ten wątek zachęcił mnie do zarejestrowania na forum... Witam! :)

Dawno tak się nie uśmiałem. Myślałem, że moim gracze to grafomani. :D

Spokoju nie daje mi jedno pytanie. Czy to kwestia systemu, miejsca czy metody poszukiwania? Większą część życia spędziłem w stolicy i aż takich kwiatków nigdy nie spotkałem.

Warto pamiętać: gracz RPG to nie pisarz! Nie wiem skąd się bierze u niektórych potrzeba pisania takich grafomańskich opowiadanek. Przecież historię postaci można podsumować w paru punktach i nie popisywać się analfabetyzmem.

Pozdrawiam, gratuluje cierpliwości i proszę o więcej ;)
pneu
 
Posty: 1
Dołączył: 8 lut 2012, 15:45

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Warhammer

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 2 gości

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 16 cze 2019, 19:56 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron