Zarobki a ceny

Dział obowiązkowy dla miłośników Starego Kontynentu, niezależnie czy są z Chaosu czy nie.

Postprzez raland » 26 gru 2008, 23:14

No tak macie racje ale ja nie mogę nadal poradzić sobie z paroma rzeczami . Jak gracz jest kowalem i chce sobie sam wykuć tam zbroje czy miecz i potrzebuje materiału to co mam zrobić że niby miecz kosztuje(50zk)a materiał (49zk)heh w porównaniu z zarobkami i tak za dużo by zyskał albo jak chce ze swojej pulki w sklepie zabrać kolczugę ( nie wiem ile ona kosztuje ale około 70zk) no to co mam mu powiedzieć w tym roku zbankrutuje bo dostanie 60zk rocznie ? Albo inny przykład np złodziej morze okraść jakiegoś kupca a on dajmy na to ma 100zk w sakwie no to trochę za łatwo co nie ? albo bohaterowie zrobili napad czyli np : w nocy jeden (złodziej) otworzył sklep wytrychem a drugi (mag) stał się niewidzialny i ukradł sercobój(800zk) i sline chimery (150 zk) . Co powinienem zrobic w takich wypadkach?
Avatar użytkownika
raland
 
Posty: 28
Dołączył: 25 maja 2008, 12:21
Lokalizacja: Włoszczowa

Postprzez Adon » 26 gru 2008, 23:20

Po pierwsze: kowale nie robią kolczug... To zadanie płatnerzy. :P Po drugie: w 90% miast, zwłaszcza dużych, kupcy mają sklepy pod domem, tj. pierwsze piętro mieszkanie, a parter to sklep i bardzo często są dobrze zabezpieczeni, więc otwieranie wytrychem jest często nieskuteczne. Po trzecie: musi być zaje**sty czarodziej, skoro staje się niewidzialny i okrada jakiegoś innego czarodzieja z takich składników... A tenże okradany musi być strasznie ch***owym czarodziejem, że daje się tak okradać. :P Co prowadzi do wniosku: stosuj własny system cen, opierając się na podręcznikowym, bo jak mawiają piraci: "podręcznik to zbiór wskazówek". :D
"Świat jest niczym w porównaniu z Realizmem rzeczywistości"- Juby
Adon
 
Posty: 7
Dołączył: 22 lis 2007, 21:20
Lokalizacja: z Raciborza

Postprzez raland » 27 gru 2008, 11:49

Dobra pomyliłem się ...cholera sam nie wiedziałem o tych płatnerzach i kowalach . czyli oni mają tylko swoje pracownie i robią na zamówienie dla kupców którzy mają sklepy aha :) A jeżeli chodzi o czarodzieja to nie był taki zaje**sty (druga profesja kolegium cienia czar : całun niewidzialności) no i nie okradał czarodzieja tylko alchemika a nawet jak by okradał czarodzieja no to co w tym takiego super. Bez przesady oni nie mają oczy dookoła głowy i nie są bogami ze nie można ich okraść. No i dalej mój problem nie został rozwiązany nie wiem jak zrobić żeby nie wszystko było takie łatwe. A i ta różnica cen wprawia mnie w zakłopotanie bo to by wychodziło że taki kowal na zamówienie w jeden rok robi jeden miecz. Wiecie normalnie by mnie to dużo nie obchodziło ale jak ktoś jest kowalem w mojej drużynie i pyta o szczegóły czy coś w kwestii tego ile zarabia i tym podobne no to ja główkuje jakie zmiany wprowadzić w tym systemie.
Avatar użytkownika
raland
 
Posty: 28
Dołączył: 25 maja 2008, 12:21
Lokalizacja: Włoszczowa

Postprzez Hannibal » 27 gru 2008, 23:29

generalnie to w tamtych czasach dostęp do kruszców(rudy metalu) miał tylko król lub kilku wysoko postawionych notabli. Także to nie jest tak, że kowal idzie kupuje żelazo i kuje. Musi mieć np. królewskie upoważnienie, albo zgodę cechu danego miasta. Pamiętaj, że np. w Polsce średniowiecznej obowiązywało prawo drogi i prawo handlu(czy jakoś tam), które to oba prawa nakładały na kupca obowiązek wystawiania towaru w mieście, przez które przejeżdża oraz zabraniało omijania jakichkolwiek miast.
Z rzemieślnikami było jeszcze gorzej, bo de facto mogli wykonywać zawód jedynie w tym mieście, w którym otrzymali patent cechowy. A trzeba było mieć zgodę cechu danego miasta, by móc wyrabiać towary.

Także życie kowala nie jest takie proste. Skąd wziąć materiał? Jak dostać pozwolenie? Gdzie to sprzedać? Myślę, że może to wchłonąć parę złotych koron. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę łapówki dla mistrzów cechowych. Myślę, że zdobywanie wszystkich wymaganych zgód i materiałów mogło by być niezłym materiałem na fabułę, między przygodami bardziej bohaterskimi.
Hyde: "oh...weather kicks ass...!"
Avatar użytkownika
Hannibal
 
Posty: 787
Dołączył: 29 wrz 2005, 16:02
Lokalizacja: małe pod warszawskie piekiełko

Postprzez Jassmina » 28 gru 2008, 09:10

Kristof Dernhest Eidenfel napisał(a):Przytyk przyjęty - ale prowokacja nieudana.


Eeee, przepraszam, że co? Jaki przytyk i jaka prowokacja, bo nie rozumiem? ED to system heroic i tam jest miejsce na takie rzeczy. Sama kiedyś prowadziłam, straszne system lubię, ale nie wmówisz mi, że to nie system w którym każdy z założenia jest półbogiem i może mieć od początku rzeczy niedostępne dla innych. ;) Jeśli Ty to prowadzisz, to nawet nie wiedziałam.

Ktoś tu chyba jest przewrażliwiony...
There is no way to happiness. Happiness is the way.
Avatar użytkownika
Jassmina
 
Posty: 133
Dołączył: 3 kwi 2006, 06:53

Postprzez Rein » 28 gru 2008, 11:51

raland napisał(a): A jeżeli chodzi o czarodzieja to nie był taki zaje**sty (druga profesja kolegium cienia czar : całun niewidzialności) no i nie okradał czarodzieja tylko alchemika a nawet jak by okradał czarodzieja no to co w tym takiego super. Bez przesady oni nie mają oczy dookoła głowy i nie są bogami ze nie można ich okraść.


Bez jaj. Jak ktos standardowo obraca składnikami za 800-150 zk i wie że jego głównymi klientami są kolesie którzy mają nadnaturalne moce to ma i środki i powód żeby się zabezpieczyć troche lepiej niż sprzedawca bułek. Prawdopodobnie obroty wystarczają mu na to żeby sobie na zamówienie zrobić magiczny przedmiot wykrywający intruzów. A jak nie to i tak na pewno go stać na zatrudnienie całodobowego strażnika/strażników. A jakbym ja miał w kolekcji parę malutkich składników za które możnaby sobie dom kupić to nie trzymałbym ich jak ten kretyn cały czas na półce tylko po zamknieciu sklepiku do woreczka i pod poduchę. Nie mówiąc już o tym że tego typu towary o takiej cenie to wogóle nie ma sensu trzymać w sklepie na półce tylko się robi w domu skrytkę z potężnym sejfem i zaklęciami zabezpieczającymi i wyjmuje tylko na żądanie jak przychodzi poważny klient.

Albo inny przykład np złodziej morze okraść jakiegoś kupca a on dajmy na to ma 100zk w sakwie no to trochę za łatwo co nie ?


Wyobraź sobie metalowy krążek o średnicy ok 3 cm i pokaźnej grubości. Wyobraź sobie STO takich BRZĘCZĄCYCH krążków... w sakwie... którą ktoś ma u pasa... i chodzi z tym po mieście... bez ochrony...
Ta profesja się nazywa chyba "samobójca" a nie "kupiec"...

Jednym zdaniem? Musisz siąść i przemyśleć relacje mieszkańców twojego świata do ich własnych i cudzych pieniędzy.
Rein
 
Posty: 198
Dołączył: 14 lut 2008, 02:53

Postprzez Galathar » 28 gru 2008, 12:37

Wyobraź sobie metalowy krążek o średnicy ok 3 cm i pokaźnej grubości. Wyobraź sobie STO takich BRZĘCZĄCYCH krążków... w sakwie... którą ktoś ma u pasa... i chodzi z tym po mieście... bez ochrony...


zwłaszcza w tym systemie - w ED czy w DnD noszenie worka pełnego złota by było dopuszczalne, ale tu? Tylko żeby tez nie popadać w przesadę i żeby nie było tak, że ludzie boją sie wyjść na ulicę z jakąkolwiek kasą, albo że jej wcale nie mają. Tu można zresztą zrobić tak, że kasę ma arystokracja i rzemieślnicy pracują dla nich tylko, jest ich niewielu, a taki kowal czy płatnerz w mieście nie jest wyszkolony na tyle by w ogóle taką zbroję zrobić - trzeba szukać odpowiedniej osoby, kombinować jak się do niej dostać, bo jest jedna jedyna na 1000km dookoła, która takie coś akurat posiada.
Innymi słowy - ograniczyć dostępność tego typu przedmiotów - jak coś jest poszukiwane, a tego brakuje to automatycznie cena rośnie. A jak na dodatek cena półproduktów jest wysoka... W ten sposób (być może) można zresztą wytłumaczyć paradoks włóczni i miecza - w końcu nie może to być byle jakie drzewce, musi być odpowiednio zabezpieczone przed warunkami atosferycznymi i trudami podróży, może musi odleżeć odpowiednio długo i być dobrze wysuszone, trzeba je sprowadzić skądśtam (na sposobie robienia tego typu broni nie znam się, ale jakoś trzeba kombinować) No i kto powiedział, że cena musi byc tylko jedna? W końcu zawsze mozna sprzedawać zbroje ze "szmateksów". ^^ Drzewce włóczni wcale nie musi być zrobione z tych najlepszych materiałów. A tu dodatkowo można zrobić motyw taki, że kupiec sprzedaje taką włóczni, która pęka po pierwszym uderzeniu. Oszustów w końcu nie brakuje - a przecież sprzedano nam ja po najwyzszej cenie, miała być taka dobra, a tu fuszerka i myśl graczu co zrobić, by ujść z życiem. :)

A jeśli gracz dopytuje się o szczegóły to znaczy, że ma za dużo czas na myślenie o pierdołach i potrzebuje czegoś co go zmusi do myślenia o rzeczach ważnych - czyli jak rozwiązać questa, albo jak przetrwać, a nie nad systemem ekonomicznym królestwa. (poza tym czemu ma wyręczać MG? jeśli jest doświadczonym kowalem (jako profesja) to juz powiniene to wiedziec i nei zadwać głupich pytań - co najwyżej się konsultować z MG, a jak nie jest i dopiero zaczyna babrac się w tych sprawach - niech rzuci okiem do podręcznika, niech sam też trochę popracuje, a nie przychodzi na gotowe - wydaje mi się, że dobra gra polega właśnie na tym, że tak MG jak i gracze się do niej przygotowują, i nie oznacza to wcale zdejmowania ciężaru prowadzenia sesji z MG)

No i pamiętać zawsze o tym, że podręcznik choćby nei wiem jak drogi to tylko źródło inspiracji, a nie wykładania - liczy się przygoda. Jak trzeba - to zmieniać zasady, byle nie przesadzić w jakąkolwiek stronę.
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 31 gru 2008, 01:59

No, niestety, nowa edycja Warmłotka trochę usprawiedliwia prowadzenie go jako heroica - szczególnie obrazki z jakąś świecącą się bronią i magicznymi amuletami. Trochę im się klimat pochrzanił.
Dobrze klimat Warhammera oddaje chyba jeden cytat z Monty Pythona (dziwne połączenie, nieprawdaż?):
"To musiał być Król."
"Czemu tak uważasz?"
"Nie jest cały utytłany w gównie".

Ale ponownie utrzymuję - zasadniczo należy grać wg głównych wyznaczników systemu, ale wg mnie kwestie cen etc. to naprawdę sprawa tylko i wyłącznie MG: niech sobie robi co chce, jeśli to tylko pasuje jemu i jego graczom.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Warhammer

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 20 maja 2019, 17:59 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron