Zarobki a ceny

Dział obowiązkowy dla miłośników Starego Kontynentu, niezależnie czy są z Chaosu czy nie.

Zarobki a ceny

Postprzez raland » 25 gru 2008, 12:05

W warhammerze (2ed) jest dziwnie zrobiony system pieniężny :( wiecie pensje są niskie a wszystko drogie. wiem ze to są ciężkie czasy itp ale bez przesady bo np: w książce pisze ze zdolny rzemieślnik zarabia rocznie od 25-80 zk no to w zasadzie wystarczy ze ktoś kupi od niego zbroje płytową(400zk) i już koleś ma parę lat roboty z głowy. w zasadzie nikt nie musi kupować od niego strasznie drogich rzeczy wystarczy ze ktoś kupi kaftan(60zk) i dajmy na to skórznie(25zk) albo kurtę (12zk). Nie uważacie ze to trochę bez sensu :( i czy możecie coś na to poradzić??
Avatar użytkownika
raland
 
Posty: 28
Dołączył: 25 maja 2008, 12:21
Lokalizacja: Włoszczowa

Postprzez Hannibal » 25 gru 2008, 15:25

Co poradzić? Olej podręcznik:P Nie trzeba się go kurczowo trzymać. Jak Ci się nie podoba to zmień zasady tak, żeby pomagały w rozgrywce a nie przeszkadzały.

Chociaż akurat może, te zarobki są tyko czystym zyskiem. Czyli tyle mu zostaje po odliczeniu wszystkich wydatków.Ale to naciągana teoria.

Co do zbroi płytowej. To wiesz, takie cacka wytabiano tylko na dworach królewskich. Przeciętny rzemieślnik robi meble, narzędzia ewentualnie podkowy itp. Przemysł zbrojeniowy to niszowa sprawa. Przynajmniej tak powinno być. W mieście trzeba iść do płatnerza i lub zbroimistrza a nie do rzemieślnika, który nie ma nawet dość dobrego pieca, aby wytapiać porządną stal na porządną broń.
Hyde: "oh...weather kicks ass...!"
Avatar użytkownika
Hannibal
 
Posty: 787
Dołączył: 29 wrz 2005, 16:02
Lokalizacja: małe pod warszawskie piekiełko

Postprzez Adon » 25 gru 2008, 16:30

Takie zarobki wynikają z tego iż taki rzemieślnik musi mieć: na materiał, na narzędzia i co więcej na utrzymanie rodziny, która jest zwykle pokaźna (czyt. 5 dzieci, żona i 2 kochanki, i ze 2 czeladników, którym trzeba płacić). W związku z tym, zarobki rzemieślnika są takie małe. Ale jak już stwierdził Hannibal, można też olać podręcznik. :D Btw, ceny muszą być wygórowane, bo to mhroczny świat niebezpiecznych przygód. :P A bohaterowie mają na początku marzyć o zbrojach płytowych, żeby potem nie umieć w nich biegać. :P
"Świat jest niczym w porównaniu z Realizmem rzeczywistości"- Juby
Adon
 
Posty: 7
Dołączył: 22 lis 2007, 21:20
Lokalizacja: z Raciborza

Postprzez raland » 26 gru 2008, 11:20

No tak w zasadzie to jeżeli po odliczeniu wszystkiego tyle mu zostaje to na jednym kaftanie zarabiał by około pensa . Tak spróbuję olać podręcznik ale to nie będzie takie łatwe. Jeżeli zaniżę cenę zbroi to bohaterowie za szybko staną się ,,bosami'' czyli będą mieli to co chcą a z drugiej strony jak podwyższę pensje to będę musiał zmienić cały system bo jak za jedna koronę można kupić około setkę piw to taki kowal czy kto inny będzie miał za dużo luksusów czyli musiał bym zmienić wszystkie ceny oo boshh nie macie jakiegoś rozwiązania które rozwieje moje problemy?
Avatar użytkownika
raland
 
Posty: 28
Dołączył: 25 maja 2008, 12:21
Lokalizacja: Włoszczowa

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 26 gru 2008, 13:46

Rozwiązanie jest jedno - nie przykładaj takiej wagi do ekonomii. To naprawdę rzecz wtórna, jeśli w drużynie nie masz postaci które się na tym znają.
Ja nigdy nie zwracam na to uwagi - jak kowalowi się dobrze wiedzie, to ma dobrą kuźnię, pozwala sobie na wyższe ceny (bo najwyraźniej jest dobry, skoro go stać na dyktowanie cen), to i więcej je i może utrzymać większą rodzinę.
Rozbójnika nie będzie stać na porządny miecz, więc albo będzie nosić jakiś stary, mocno już zużyty, albo nawet oleje stal i zrobi sobie nabijaną gwoździami pałkę.
A co do obniżania cen i bossowania postaci - zostaw jak jest w podręczniku, modyfikuj w zależności od jakości do 50% ceny w tą czy w tamtą, a postaciom dawaj po prostu mniej kasy :D Inna sprawa, że oczywiście szczurołap nie będzie nosić płytówki etc.

W RPGach liczy się przede wszystkim zdrowy rozsądek, zasady są sprawą drugorzędną.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez Jassmina » 26 gru 2008, 13:55

Prawda jest taka, że jeśli system wzorowany jest na (mniej/więcej) średniowieczu, to nie ma w tym nic dziwnego. Zaczynasz jako właściwie najniższa warstwa społeczna - a w tych czasach rozwarstwienie było po prostu ogromne i chłopa, złodziejaszka czy innego ucznia czarodzieja (alchemika) nie było stać kompletnie na nic. A tuż obok zacni panowie urządzali uczty i sypali kasą na prawo i lewo. Ja bym właśnie nie olewała podręcznika, tylko wczuła się w klimat (wszak Warek to nie system heroic, tylko mroczne czasy i niebezpieczne czasy - głód, zaraza i chaos), jak go kiedyś nazwano "jesienny". Mało kto to robi przy Warhammerze, prowadząc go jak każdy inny system fantasy, a szkoda.

Gracze nie mają kasy na zbroję? No to nie mają - ich sprawa, taki świat i takie czasy. Zawsze ze zdobywania kasy można zrobić kolejną świetną przygodę! A jak im nie pasuje - niech grają w Earthdawna.
There is no way to happiness. Happiness is the way.
Avatar użytkownika
Jassmina
 
Posty: 133
Dołączył: 3 kwi 2006, 06:53

Postprzez Misiekh » 26 gru 2008, 14:49

Mi tam system cen w Młotku bardzo odpowiada. Inna rzecz, że są w nim jednak pomyłki - np. włócznia jest droższa od miecza ;) Ale to są w sumie drobiazgi, a ogólnie system jest opracowany bardzo w porządku. Przynajmniej nie ma sytuacji, że w 4-osobowej drużynie jest mag z hiperksięgami zaklęć i 3 wojowników w pełnych płytówkach ;) Bez jaj, to nie Baldur's Gate.
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 26 gru 2008, 15:47

Jassmina napisał(a):A jak im nie pasuje - niech grają w Earthdawna.

Przytyk przyjęty - ale prowokacja nieudana.
Zgoda natomiast z tym co zostało napisane wcześniej: to że graczy (i BNów) nie stać na nic, albo prawie na nic, to nie przypadek - tak ma być. Mimo tego że druga edycja Warhamca mniej podkreśla ten "zły i mhroczny" klimat, używając bardziej "heroicowych" ilustracji np., to ja nadal prowadziłbym go "po staremu". Młotek taki ma po prostu być.
I nawiązując do Miśka - oczywiste nonsensy należy eliminować, resztę zostawić jak jest, ewentualnie modyfikując system jak ci się podoba. Wydałeś na niego pieniądze, więc zmieniaj go w razie potrzeby tak aby i tobie i twoim graczom grało się w niego dobrze.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Następna strona

Powrót do Warhammer

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 20 maja 2019, 18:16 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron