Zagrożenia dla Cesarstwa

Rzekł wówczas Zebulon do Horacego Apostoła: "Wiedza jest darem Wszechstwórcy, zatem czcząc wiedzę czcisz Wszechstwórcę. On jest bowiem wiedzą prawdziwą."

Zagrożenia dla Cesarstwa

Postprzez Misiekh » 7 lis 2005, 16:10

Jak myślicie, co jest największym zagrożeniem dla Cesarstwa? Który wróg, wewnętrzny lub zewnętrzny, ma największe szanse spowodować jego upadek? Czy wogóle Cesarstwo ma szansę przetrwać po śmierci Alexiusa, czy jakiś mniej utalentowany przywódca zdoła utrzymać je w jedności?
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Gizbar aka Bocian » 11 kwi 2006, 08:33

Drugiego takiego Cesarza jak Alexius nie będzie, więc to może okazać się właśnie przyczyną upadku cesarstwa;( A poza tym to może najbardziej prawdopodobną teorią wydaje mi się, że jakiś wróg wewnętrzny może doprowadzić do upadku... Na przykład (kur*a ich mać!!!) kościół, czy ta suka Salandra. Tak, tak, znając jej charakter i ogólnie charakter Decadosów, może się okazać, że Cesarz pewnego pięknego poranka obudzi się rano z nożem w sercu...:/ Czego z całego serca mu NIE życzę.
"... gdzie śmierć mi siostrą, a cierpienie bratem"

Li!!Olota plynn d'jal, Rivill!
Avatar użytkownika
Gizbar aka Bocian
 
Posty: 133
Dołączył: 16 lut 2006, 14:16
Lokalizacja: Z mroku się wyłaniam...

Postprzez Misiekh » 11 kwi 2006, 23:07

Na przykład (kur*a ich mać!!!) kościół,

Kościół? Raczej nie. Kościołowi chyba zależy na zachowaniu cesarstwa w całości, w końcu to jedyna ochrona ich interesów. Jeśli cysorz nie będzie chronił jedynej słusznej religii, to kto to zrobi? Szlachta natychmiast dobrałaby się do majątków kościelnych, a Liga z dziką rozkoszą patrzyłaby na upadek religii i organizacji ograniczającej wykorzystywanie technologii :twisted: Nie mówiąc już o Kurganach czy Vuldrokach - w końcu wg. Kurgach WKNS to w sumie heretycy (w Kalifacie religią panującą jest 'heretycka' wersja nauk Proroka, więc vice versa - zdaniem Kurgan w Cesarstwie panuje 'heretycka' wersja nauk Proroka), a Vuldrokom wszystko zwisa, jeśli tylko mają co zabijać, palić, gwałcić i o czym śpiewać sagi ;).
Krótko mówiąc Kościół widziałbym raczej jako siłę konsolidującą Cesarstwo niż sprowadzającą na nie zagrożenie :D
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Balduran De'Arnise » 12 kwi 2006, 06:35

Misiekh napisał(a):(...) Nie mówiąc już o Kurganach czy Vuldrokach - w końcu wg. Kurgach WKNS to w sumie heretycy (w Kalifacie religią panującą jest 'heretycka' wersja nauk Proroka, więc vice versa - zdaniem Kurgan w Cesarstwie panuje 'heretycka' wersja nauk Proroka), a Vuldrokom wszystko zwisa, jeśli tylko mają co zabijać, palić, gwałcić i o czym śpiewać sagi ;).

Apropos Kur(w)gan :twisted:
Jak myślicie czy gdyby Hazatowie skrzyknęli się z Cesarzem i jakimś innym domem szlacheckim to czy udałoby się przebić się do Kalifatu i wykosić barbarzyńców raz na zawsze w jednym zmasowanym ataku/kampanii?
Dołącz do kultystów Zła!

[url=http://www.baldurandearnise.deviantart.com]Am i deviant?[/url]
Avatar użytkownika
Balduran De'Arnise
 
Posty: 1518
Dołączył: 28 sty 2005, 15:52
Lokalizacja: Forteca Żalu

Postprzez Misiekh » 12 kwi 2006, 11:48

czy gdyby Hazatowie skrzyknęli się z Cesarzem i jakimś innym domem szlacheckim to czy udałoby się przebić się do Kalifatu i wykosić barbarzyńców raz na zawsze w jednym zmasowanym ataku/kampanii?

Raczej wątpię. Kalifat jest potężny i rozmiarami chyba niewiele ustępuje Cesarstwu, a kurgańscy żołnierze są równie dobrze jak cesarscy wyszkoleni i uzbrojeni. Wielka wojna nie wybuchła jeszcze tylko dlatego, że dla obu stron walki o Hirę są jakąś peryferyjną wojenką na pograniczu, na dodatek cysorz ma wątpliwości, czy warto wspierać Hazatów, czy może ich osłabienie jest mu na rękę. Pewnie analogiczne wątpliwości co do jakiegoś stronnictwa u siebie ma kalif ;).
Ale gdyby doszło do dużego konfliktu między Cesarstwem a Kalifatem miałby on IMO spore szanse prześcignąć skalą Wojny o Tron 8)
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Balduran De'Arnise » 14 kwi 2006, 11:55

Misiekh napisał(a):Raczej wątpię. Kalifat jest potężny i rozmiarami chyba niewiele ustępuje Cesarstwu,

Z tego co mi wiadomo to Kurganie mają 6 światów pod swoim władaniem.
A po naszej stronie - 4 światy stricte Cesarskie (Z czego 1 to zapomniane miejsce) + 3 światy Hazackie = w praktyce 6, nom, plus jakieś posiłki od kościoła (Święta Wojna) więc to raczej Cysorz ma szanse :D

a kurgańscy żołnierze są równie dobrze jak cesarscy wyszkoleni i uzbrojeni. Wielka wojna nie wybuchła jeszcze tylko dlatego, że dla obu stron walki o Hirę są jakąś peryferyjną wojenką na pograniczu, na dodatek cysorz ma wątpliwości, czy warto wspierać Hazatów, czy może ich osłabienie jest mu na rękę. Pewnie analogiczne wątpliwości co do jakiegoś stronnictwa u siebie ma kalif ;).

Ale kiedyś wielka wojna musi nastąpić
Ale gdyby doszło do dużego konfliktu między Cesarstwem a Kalifatem miałby on IMO spore szanse prześcignąć skalą Wojny o Tron 8)

To na pewno :evil:
Dołącz do kultystów Zła!

[url=http://www.baldurandearnise.deviantart.com]Am i deviant?[/url]
Avatar użytkownika
Balduran De'Arnise
 
Posty: 1518
Dołączył: 28 sty 2005, 15:52
Lokalizacja: Forteca Żalu


Powrót do Gasnące Słońca

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 cze 2019, 02:42 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron