Czym właściwie jest Lifeweb?

Rzekł wówczas Zebulon do Horacego Apostoła: "Wiedza jest darem Wszechstwórcy, zatem czcząc wiedzę czcisz Wszechstwórcę. On jest bowiem wiedzą prawdziwą."

Czym właściwie jest Lifeweb?

Postprzez Misiekh » 3 cze 2006, 00:56

Jak myślicie, czym właściwie jest Sieć Życia? Informacje w podręcznikach są nader skąpe ;). Mam wrażenie, że to coś w rodzaju "nirwany za życia", gdy jednostka łączy się na chwilę z całym istnieniem. Ale to tylko moje wrażenie, wysnute z drobnych wzmianek w podręcznikach.
Więc jak uważacie? Co to jest ta Sieć Życia, jak funkcjonuje, jakie odczucia ma osoba 'podpięta' do niej? Jakie niesie to z sobą korzyści, a jakie niebezpieczeństwa? :)
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Re: Czym właściwie jest Lifeweb?

Postprzez Balduran De'Arnise » 3 cze 2006, 11:26

Misiekh napisał(a):Jak myślicie, czym właściwie jest Sieć Życia? Informacje w podręcznikach są nader skąpe ;). Mam wrażenie, że to coś w rodzaju "nirwany za życia", gdy jednostka łączy się na chwilę z całym istnieniem. Ale to tylko moje wrażenie, wysnute z drobnych wzmianek w podręcznikach.
Więc jak uważacie? Co to jest ta Sieć Życia, jak funkcjonuje, jakie odczucia ma osoba 'podpięta' do niej? Jakie niesie to z sobą korzyści, a jakie niebezpieczeństwa? :)

To w ogólę gdzieś była informacja? :P

IMHO Sieć Życia może rzeczywiście przypominać efekt Sathra, a rzekoma dobrowolność przemiany to efekt tego że Symbionci dają ofiarom mały przedsmak tego uczucia....
Czemu tak się dzieje? Może te dwie słynne ofiary były nie tylko Psychonikami ale też Sathrystami?

Może jednostka nie łączy się na chwilę ale do końca swego istnienia (chmm... ciekawe ile żyją symbionci tak swoją drogą...), przy czym ich psychika zmienia się na bardziej grupową, jak w mrowisku albo ulu - Są bezwzględnie posłuszne umysłowi roju i bez problemu oddaliby życie za swoją nowa "rodzinę"
Ale... Na pewno ich stare troski nie znikają całkowicie.
W tym miejscu mam wrażenie że ich życie wygląda jak życie opętanych przez demony antynomistów, tzn. ich ciało jest przemienione i nie mają nad nim władzy, mogą tylko patrzeć i czuć co się dookoła nich dzieje, bez możliwości wpłynięcia na te wydarzenia...
W końcu kij ma dwa końce.
Dołącz do kultystów Zła!

[url=http://www.baldurandearnise.deviantart.com]Am i deviant?[/url]
Avatar użytkownika
Balduran De'Arnise
 
Posty: 1518
Dołączył: 28 sty 2005, 15:52
Lokalizacja: Forteca Żalu

Postprzez Gizbar aka Bocian » 6 cze 2006, 07:31

Ja "Sieć Życia" porównałbym (wal się, Balduran:P) do Body of the Many z System Shock 2. Czyli taki jakby centralny układ nerwowy, bez którego jednostki 'podłączone' nie mogą żyć. Nie ma co tego porównywać do efektu Sathra, bo jeśli jesteś już częścią, to chcąc nie chcąc, już czujesz że to jest to, czego pragnąłeś od dawna, o czym zawsze marzyłeś... Ohyda:P
"... gdzie śmierć mi siostrą, a cierpienie bratem"

Li!!Olota plynn d'jal, Rivill!
Avatar użytkownika
Gizbar aka Bocian
 
Posty: 133
Dołączył: 16 lut 2006, 14:16
Lokalizacja: Z mroku się wyłaniam...

Postprzez Balduran De'Arnise » 24 cze 2006, 21:42

W sumie rozwiązanie Gizbara jest równie bliskie prawdy co Miśkhofa albo moje.
Bo w zasadzie nie wiadomo jak wygląda świat symbiontów, prawda?

Ja tylko się domyslam że to chaotyczna, pulsująca "dżungla"o istotach których wyglądu nie widzieliśmy w najodważniejszych snach, przepychających się między sobą o miejsce mimo iż są podporządkowane jednej sile - Umysłowi Roju.
Nie wiem jak dla was ale dla mnie poznanie ich zaczyna być dziwne kuszące...
a tak na serio:
Szlag, Misiekh, wyszedł jakiś podręcznik o Symbiontach?

edit: wyszedł, ściągnąłem go ale nie tknę go dopóki go nie wydrukuję
Dołącz do kultystów Zła!

[url=http://www.baldurandearnise.deviantart.com]Am i deviant?[/url]
Avatar użytkownika
Balduran De'Arnise
 
Posty: 1518
Dołączył: 28 sty 2005, 15:52
Lokalizacja: Forteca Żalu

Postprzez Zegarmistrz » 25 lis 2009, 01:02

Mam wrażenie, że to coś w rodzaju "nirwany za życia", gdy jednostka łączy się na chwilę z całym istnieniem. Ale to tylko moje wrażenie, wysnute z drobnych wzmianek w podręcznikach.


Stanowczo nie. Nie mam podręcznika o symbiontach, jednak miałem okazje trzymac go w łapach i oglądać. Z tego, co pamiętam tylko bardzo nieliczni symbionci mają wolną wolę (choćby śladową). Pozostali to bezmyślne trutnie realizujące wolę roju. Owszem, symbionci twierdzą, że zmiana w takich jest cudowna i dobrowolna, jednak robią to tylko dlatego, że zwyczajnie nie mogą inaczej.
Zegarmistrz
 
Posty: 31
Dołączył: 15 paź 2009, 21:29


Powrót do Gasnące Słońca

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 cze 2019, 03:41 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron