Bitwy o Wrota

Rzekł wówczas Zebulon do Horacego Apostoła: "Wiedza jest darem Wszechstwórcy, zatem czcząc wiedzę czcisz Wszechstwórcę. On jest bowiem wiedzą prawdziwą."

Bitwy o Wrota

Postprzez Misiekh » 15 gru 2005, 00:57

Jak może wyglądać obrona i zdobywanie Gwiezdnych Wrót? W podręcznikach często pojawiają się wzmianki o większych lub mniejszych flotach strzegących wrót. Jeśli jednak wziąć pod uwagę stosunkowo niewielką, bo "zaledwie" kilkusetmilową średnicę Wrót, może łatwiej by było po prostu w razie potrzeby minować przestrzeń przed nimi? Albo umieścić stacje kosmiczne orbitujące w ich bezpośrednim sąsiedztwie? Po co odbierać sobie samemu mobilność, jeśli można bronić Wrót innymi sposobami?

A jak z kolei wygląda atak na Wrota? Szczerze mówiąc nie pamiętam, czy przy skoku wyłącza się shieldy. Jeśli tak, to przecież obrońcy mogą z łatwością zadać napastnikom ogromne straty tuż po skoku, nim jeszcze zdołają oni postawić tarcze. Nawet jeśli w grę wchodzi tylko kilka minut, jest to czas wystarczający by przygotowana do obrony flota wmontowała w każdy atakujący statek po kilka rakiet. I ja tu przetrwać? W grę wchodzi tylko manewrowanie, ale wielkie pancerniki będą mieć z tym trudności, zresztą przyspieszenie osłabia tarcze. No i utrudnia szybkie ustawienie floty w szyku, bo przecież statki przechodzą przez wrota jeden po drugim, co najwyżej w kilku kolumnach. Nie jest to szyk nadający się do bitwy. Jak rozwiązać taki problem?

Jakieś pomysły? :)
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Re: Bitwy o Wrota

Postprzez Balduran De'Arnise » 11 kwi 2006, 16:38

Misiekh napisał(a):A jak z kolei wygląda atak na Wrota? Szczerze mówiąc nie pamiętam, czy przy skoku wyłącza się shieldy. Jeśli tak, to przecież obrońcy mogą z łatwością zadać napastnikom ogromne straty tuż po skoku, nim jeszcze zdołają oni postawić tarcze. Nawet jeśli w grę wchodzi tylko kilka minut, jest to czas wystarczający by przygotowana do obrony flota wmontowała w każdy atakujący statek po kilka rakiet. I ja tu przetrwać? W grę wchodzi tylko manewrowanie, ale wielkie pancerniki będą mieć z tym trudności, zresztą przyspieszenie osłabia tarcze. No i utrudnia szybkie ustawienie floty w szyku, bo przecież statki przechodzą przez wrota jeden po drugim, co najwyżej w kilku kolumnach.

Jeśli chodzi o szyk to w Głównym podręczniku jest napisane że wrota mają rozmiar nawet małych księżyców a ataki przebigają jedną lub kilkoma falami
Tak czy siak wlatuje wszystko co się przepchnie a reszta czeka na regenarację wrót.
Tak że pewnie wygląda to na zasadzie - Najpierw myśliwce i korwety na przedpole, potem frehaty a na samym końcu najcięższa flota, no chyba że cała zmieści się na raz.

A co do tarcz - Ja bym rozkazał ich nie wyłączać, w końcu lepsza szczątkowa ochrona niż żadna

PS.
Gdyby nie fakt że nie umiem wyedytować Homeworld 2 to możnaby zrobić symulację
Dołącz do kultystów Zła!

[url=http://www.baldurandearnise.deviantart.com]Am i deviant?[/url]
Avatar użytkownika
Balduran De'Arnise
 
Posty: 1518
Dołączył: 28 sty 2005, 15:52
Lokalizacja: Forteca Żalu

Postprzez Misiekh » 11 kwi 2006, 19:23

Hmm tak mi przyszedł do głowy pomysł - miny, zaopatrzone w silniczki i maszyny myślące. Oczywiście nie jakieś super hiper z AI i PT8, wystarczy sprzęt, który byłby w stanie rozpoznać sygnały swój/wróg i ciągnął do źródeł ciepła :). W razie ataku wystarczy aktywować odpowiednio dużo takich min, a one już się zajmą napastnikiem :).

Mam wrażenie, że bitwy o wrota przypominają pod pewnym względem bitwy I wojny światowej: wyślijmy do ataku jak najwięcej wojska i zobaczmy co się stanie ;).

PS.
Gdyby nie fakt że nie umiem wyedytować Homeworld 2 to możnaby zrobić symulację

Ucz się i to szybko, a potem symuluj 8)
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Balduran De'Arnise » 11 kwi 2006, 19:56

Misiekh napisał(a):Hmm tak mi przyszedł do głowy pomysł - miny, zaopatrzone w silniczki i maszyny myślące. Oczywiście nie jakieś super hiper z AI i PT8, wystarczy sprzęt, który byłby w stanie rozpoznać sygnały swój/wróg i ciągnął do źródeł ciepła :). W razie ataku wystarczy aktywować odpowiednio dużo takich min, a one już się zajmą napastnikiem :).

Pijesz do kogoś? :twisted:
A tak na serio.... czy ja wiem? ja wolałbym raczej wysłać parę fregat bojowych niż miny które nie wiadomo czy wychwycą źródło ciepła, no i nie wiadomo czy nie wypierniczą naszych myśliwców.
Wiesz, w końcu to są niemałe dystanse a to nie są takie same czujniki jak te na okrętach.

Mam wrażenie, że bitwy o wrota przypominają pod pewnym względem bitwy I wojny światowej: wyślijmy do ataku jak najwięcej wojska i zobaczmy co się stanie ;).

Najpewniej, ale nie aż tak, na pewno stosowana jest taktyka, w końcu flota cesarska to nie Vuldrokowie wywalający wszystko chaotycznie jak leci :D
*a przed oczami wizja Hazackich myśliwców ścigających się do wrogiego krążownika bez koordynacji i przywalając jeden w drugiego :lol: *

Chmm.. Powiedzmy że mamy większą flotę z większością rodzajów statków:
Głównie flota koncentruje się na najcięższym statku wroga (Żeby jak najszybciej go wyeliminować i dobić płotki.
Więc - Al-Malicki Pancernik nawala z głównych dział do swojego odpowiednika z floty Hazatów, obydwa statki są też atakowane przez bombowce (Taktyką hit&run), które z kolei są niszczone przez myśliwce atakujące bombowce i siebie nawzajem (Najgorszym kretynizmem/desperacją jest atakowanie capital-shipa myśliwcami i korwetami!!) ze wsparciem korwet.
Tym razem Hazaci się bronią więc mają nieco większą flotę (Mniej więcej o dwa krążowniki wspierające pancernik - wystarczy do zwycięstwa)
Fregaty Hazackie zależności od tego do czego są przystosowane wspierają myśliwce albo pancernik.
Hazaci mają większą flotę? Ok, ale to jeszcze nie gwarantuje sukcesu.
Myśliwce al-Malików dają więcej energi silnikom niż działkom i stosują skomplikowane manewry wymijające co sprawia że jedynie bardzo doświadczeni piloci albo szybkie torpedy są w stanie je trafić.
W międzyczasie Hazackie krążowniki przelatują za pancernik wroga i atakują jego silniki, w efekcie czego nie może się poruszać.
Cap-shipy przesuwają się poza zasięg dział pancernika i prawie bezkarnie robią z niego ruinę.
Jeden z krążowników zostaje poważnie uszkodzony przez zmasowany atak zdesperowanych bombowców, i...
K****a, starczy :lol:
W sumie to niepotrzebnie się rozpisałem, chodziło mi tylko o opisanie przykładowej bitwy :D



PS.
Gdyby nie fakt że nie umiem wyedytować Homeworld 2 to możnaby zrobić symulację

Ucz się i to szybko, a potem symuluj 8)

Wiesz co? Chbya zaraz poszperam i zrobię symulację, zwłaszcza że są Wrota Kosmiczne i "teleportacja" (tutaj się to zwie Hiperprzestrzeń)
Dam znać jak coś wykombinuję, a ty Miśkof szukaj jakiegoś programu do nagrywania pod win 98 :P
Dołącz do kultystów Zła!

[url=http://www.baldurandearnise.deviantart.com]Am i deviant?[/url]
Avatar użytkownika
Balduran De'Arnise
 
Posty: 1518
Dołączył: 28 sty 2005, 15:52
Lokalizacja: Forteca Żalu

Postprzez Misiekh » 11 kwi 2006, 23:24

Pijesz do kogoś?

To był akurat przypadek :D

A tak na serio.... czy ja wiem? ja wolałbym raczej wysłać parę fregat bojowych niż miny które nie wiadomo czy wychwycą źródło ciepła, no i nie wiadomo czy nie wypierniczą naszych myśliwców.
Wiesz, w końcu to są niemałe dystanse a to nie są takie same czujniki jak te na okrętach.

Ale też o ile mniejsze koszty! Takie miny kosztowałyby przecież jakieś grosze :). Ustawiasz ich tysiące w odpowiednich miejscach (np. umocowane na satelitach krążących wokół Wrót) i uruchamiasz, gdy do systemu wskoczą wrogie statki. Reakcja szybsza niż gdyby trzeba było ruszać z miejsca całą flotę, koszty nieporównanie mniejsze (tak w ludziach - bo wystarczy kilku kontrolerów - jak i w sprzęcie i feniksach). No i nie ograniczamy sobie mobilności. Nasza flota może latać gdzie chce, szarpiąc wroga, zamiast stać bezczynnie przy Wrotach, bo może ktoś wyskoczy ;)

(...)
Cap-shipy przesuwają się poza zasięg dział pancernika i prawie bezkarnie robią z niego ruinę.
Jeden z krążowników zostaje poważnie uszkodzony przez zmasowany atak zdesperowanych bombowców, i...
K****a, starczy
W sumie to niepotrzebnie się rozpisałem, chodziło mi tylko o opisanie przykładowej bitwy

Homeworldowiec :lol: :lol: :lol:

Wiesz co? Chbya zaraz poszperam i zrobię symulację, zwłaszcza że są Wrota Kosmiczne i "teleportacja" (tutaj się to zwie Hiperprzestrzeń)
Dam znać jak coś wykombinuję, a ty Miśkof szukaj jakiegoś programu do nagrywania pod win 98

Rób, rób :) Jestem ciekaw co wykombinujesz :D
A co do programu - ja się na takich rzeczach nie znam ;). Ja umiem zainstalować Windows tylko, a i to ledwo co ;). Nie wymagaj ode mnie za dużo. Mam Technikę na 3 i Maszyny Myślące na 2 :lol:
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Balduran De'Arnise » 12 kwi 2006, 06:25

Misiekh napisał(a):
A tak na serio.... czy ja wiem? ja wolałbym raczej wysłać parę fregat bojowych niż miny które nie wiadomo czy wychwycą źródło ciepła, no i nie wiadomo czy nie wypierniczą naszych myśliwców.
Wiesz, w końcu to są niemałe dystanse a to nie są takie same czujniki jak te na okrętach.

Ale też o ile mniejsze koszty! Takie miny kosztowałyby przecież jakieś grosze :). Ustawiasz ich tysiące w odpowiednich miejscach (np. umocowane na satelitach krążących wokół Wrót) i uruchamiasz, gdy do systemu wskoczą wrogie statki. Reakcja szybsza niż gdyby trzeba było ruszać z miejsca całą flotę, koszty nieporównanie mniejsze (tak w ludziach - bo wystarczy kilku kontrolerów - jak i w sprzęcie i feniksach). No i nie ograniczamy sobie mobilności. Nasza flota może latać gdzie chce, szarpiąc wroga, zamiast stać bezczynnie przy Wrotach, bo może ktoś wyskoczy ;):

Tak, ale ja miałem na myśli atakujących :lol:
Dołącz do kultystów Zła!

[url=http://www.baldurandearnise.deviantart.com]Am i deviant?[/url]
Avatar użytkownika
Balduran De'Arnise
 
Posty: 1518
Dołączył: 28 sty 2005, 15:52
Lokalizacja: Forteca Żalu

Postprzez Misiekh » 12 kwi 2006, 11:43

Miny do ataku? Chyba się nie zrozumieliśmy :lol: :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Balduran De'Arnise » 14 kwi 2006, 11:39

Misiekh napisał(a):Miny do ataku? Chyba się nie zrozumieliśmy :lol: :lol: :lol:

No ok, wtedy to jest dobry pomysł :P
Ale i tak musiałyby by być użyte tylko do przewidzianej bitwy i uprzednio rozstawione, bo inaczej wszystkie statki handlowe wlatywały by w miny :lol:

PS.
Co do Homeworla do znalazłem edytor ale nie działa, a na zwykłej grze to nie da rady tego zrobić bo tam musisz flotę od początku budować, a jakoś nie wyobrażam sobie hardcoreowego ataku samym statkiem flagowym na flotę symbiontów :lol:
Dołącz do kultystów Zła!

[url=http://www.baldurandearnise.deviantart.com]Am i deviant?[/url]
Avatar użytkownika
Balduran De'Arnise
 
Posty: 1518
Dołączył: 28 sty 2005, 15:52
Lokalizacja: Forteca Żalu

Następna strona

Powrót do Gasnące Słońca

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 kwi 2018, 19:08 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron