Wskrzeszanie postaci

Dział o najpopularniejszej grze fabularnej.

Wskrzeszanie postaci

Postprzez naimad » 1 sty 2008, 21:39

Jak w nazwie tematu... co sądzicie o wskrzeszaniu poległych BG? Ogólnie, o wskrzeszaniu postaci podczas gry w D&D? Praktykujecie to, czy może śmierć jest na waszych sesjach nieodwracalna?

Osobiście kiedyś uważałem to za fajny bajer, że zawsze jest możliwość (choć znowu wcale nie taka duża, czar Wskrzeszenie nie jest wszak prosty do rzucenia, a i nie zawsze da się nieboszczyka poskładać na nowo) ożywienia postaci, która zginęła np. podczas walki. Ostatnio natomiast zaczynam podchodzić do tego coraz bardziej sceptycznie. To znaczy dopuszczam taką możliwość, wiadomo bowiem że najbardziej doświadczeni kapłani dostępują od swych bogów największych łask, w tym zdolności wskrzeszania - ale możliwość ta jest zarezerwowana tylko dla naprawdę nielicznych, rzekłbym, że dla elity.

Jak to jest u was?
www.bezkompleksow.com.pl Energia. Pasja. Polska.
Avatar użytkownika
naimad
 
Posty: 2927
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Kraina Podziemnych Pomarańczy

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 1 sty 2008, 21:57

Pozwolę sobie zająć zdanie, chociaż jestem profanem gdy o D&D chodzi.
Wskrzeszenie to tak napisałeś, Naimad, najwyższa łaska którą kapłan może otrzymać od bogów. I zresztą przyszły ożywiony również. Dlatego też taki rytuał może zostać odprawiony tylko na kimś ważnym i potężnym. Jeśli dajmy na to król umiera z przyczyn naturalnych - to jakże go tu wskrzesić, jeśli to sami bogowie zaprosili go do swojego grona? Poza tym, wiekowy król, gdy zostanie wskrzeszony, pewnie wcześniej czy później znów umrze... Co innego, oczywiście bohaterowie polegli w walce.

Po pierwsze i chyba najlogiczniejsze - kapłan boga A, który prezentuje dobro i sprawiedliwość raczej niechętnie wskrzesi rzezimieszka z pod znaku chaotycznego boga B, który to bóg jest patronem złodziei. Nie tylko kapłan będzie miał obiekcje, ale myślę, że sam bóg A miałby wątpliwości czy warto udzielać swojej łaski innowiercy. To zresztą może być ciekawy motyw na przygodę - jak wskrzesić kumpla, który jest ateistą albo nie wyznaje konkretnego boga? Można dostać misję robienia dobrych uczynków od kapłanów, ale ciało się starzeje, a dusza oddala coraz bardziej...

Po drugie - wskrzeszenie to poważny rytuał, nie dostanie się go dla każdego bohatera, któremu się gdzieś tam zmarło. Na pewno nie jest to rzecz, która dzieje się często. Żeby doznać takiej łaski, bohater musiał być kimś potężnym i wsławionym.

Po trzecie - o czym wspomniał Naimad. "Gdzie jest jego noga?" "W brzuchu mantikory...". Czyli ciało musi być jako tako całe, bo inaczej jaki sens jest wskrzeszać potężnego wojownika, jeśli nie będzie miał głowy? No, chyba, że mu odrośnie. Poza tym, pozostaje kwestia tego w jaki sposób wskrzeszenie działa na ciało - leczy od razu wszystkie rany, dając gładziutką skórę bez zadrapań a może nawet blizn? Bo inaczej to ktoś ze zmiażdżoną ręką zaraz po wskrzeszeniu i tak się wykrwawi...

Podsumowując - wskrzeszenie: tak, ale tylko w konkretnych warunkach. Ja bym pozwolił na drużynę graczy wskrzesić może dwie postacie, ale tylko po wypełnieniu jakiegoś epickiego questa dla kapłanów, a także tylko jeśli byłyby to naprawdę potężne postacie.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury

Postprzez naimad » 2 sty 2008, 10:41

Kristof napisał(a):Bo inaczej to ktoś ze zmiażdżoną ręką zaraz po wskrzeszeniu i tak się wykrwawi...

Właśnie. Mnie się wydaje, że czar "Wskrzeszenie" powoduje przywrócenie funkcji życiowych oraz zagojenie się ran. Blizny, szramy i ślady po dawnych ranach oczywiście zostają.
Gdyby "Wskrzeszenie" jedynie przywracało czynności życiowe, to jak słusznie stwierdziłeś w niektórych sytuacjach zaklęcie nie miałoby większego sensu - np. ożywienie człowieka z przebitą szyją. Kilka sekund i umiera na nowo...

Kristof napisał(a):Podsumowując - wskrzeszenie: tak, ale tylko w konkretnych warunkach. Ja bym pozwolił na drużynę graczy wskrzesić może dwie postacie, ale tylko po wypełnieniu jakiegoś epickiego questa dla kapłanów, a także tylko jeśli byłyby to naprawdę potężne postacie.

Hm... osobiście powstrzymuję się od konkretnych limitów wskrzeszania BG. Oczywiste jest dla mnie, że nie może być tak, iż np. ten sam BG jest wskrzeszany w świątyni co 5 sesji, bo akurat pcha się zawsze w sam środek walki - nawet jeśli jest wysoko postawionym duchownym... Co do wskrzeszania pozostałych BG - rzeczywiście, muszą być oni albo kimś ważnym, albo mającym dobre znajomości. Choć niekiedy i znajomości nie pomogą, jeśli BG popadł w bożą niełaskę. Ogólnie rzecz biorąc, na moich sesjach zwykle było tak, że postacie przed osiągnięciem około 10 poziomu mogły sobie tylko pomarzyć o wskrzeszaniu...

No i pozostaje jeszcze jedna kwestia, dość zasadnicza moim zdaniem. Nadużywanie wskrzeszania może doprowadzić do tego, że gracze nie będą mniej szanować życie. Mogą sobie pomyślec: "A, ruszę na tę hordę orków. Jeśli mi się uda, będę sławny i bogaty. Jeśli mi się nie uda, to zostanę później wskrzeszony. Kapłani nie będa mieli nic przeciwko, bo atakowałem z imieniem Helma na ustach". Sytuacja wymyślona na poczekaniu, po takim ataku trudno byłoby BG pozbierać i zanieść w całości do kapłana... ale obrazuje to, o co mi chodzi. BG nie powinni lekceważyć niebezpieczeństw, nawet jeśli system to heroic.
www.bezkompleksow.com.pl Energia. Pasja. Polska.
Avatar użytkownika
naimad
 
Posty: 2927
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Kraina Podziemnych Pomarańczy

Postprzez Kristof Dernhest Eidenfel » 2 sty 2008, 10:55

naimad napisał(a):No i pozostaje jeszcze jedna kwestia, dość zasadnicza moim zdaniem. Nadużywanie wskrzeszania może doprowadzić do tego, że gracze nie będą mniej szanować życie. Mogą sobie pomyślec: "A, ruszę na tę hordę orków. Jeśli mi się uda, będę sławny i bogaty. Jeśli mi się nie uda, to zostanę później wskrzeszony. Kapłani nie będa mieli nic przeciwko, bo atakowałem z imieniem Helma na ustach". Sytuacja wymyślona na poczekaniu, po takim ataku trudno byłoby BG pozbierać i zanieść w całości do kapłana... ale obrazuje to, o co mi chodzi. BG nie powinni lekceważyć niebezpieczeństw, nawet jeśli system to heroic.


Dokładnie, zgadzam się w stu procentach - gracz nie może mieć gwarancji, nigdy, bo wtedy będzie dochodzić właśnie do takich sytuacji.
Rycerz Astarotte
Avatar użytkownika
Kristof Dernhest Eidenfel
 
Posty: 4055
Dołączył: 16 paź 2004, 09:24
Lokalizacja: Kraków / Rochester / Canterbury


Powrót do Dungeons & Dragons

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 16 lut 2019, 22:49 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron