Krzysztof Piątowski - ,,Opowieści"

Fantasy, Science-Fiction, Horrory i inne.

Krzysztof Piątowski - ,,Opowieści"

Postprzez Gedeon » 20 sie 2012, 19:05

KSIĄŻKA ZOSTAŁA WYCOFANA ZE SPRZEDAŻY.
Ostatnio edytowano 21 gru 2012, 19:12 przez Gedeon, łącznie edytowano 1 raz
Temat o mojej książce: viewtopic.php?f=21&t=3663
Gedeon
 
Posty: 47
Dołączył: 20 sie 2012, 18:12

Re: Krzysztof Piątowski - ,,Opowieści"

Postprzez Gedeon » 5 lis 2012, 19:29

Zainteresowanie, jak widzę szaleńcze :D
Na wszelki wypadek jednak informuję, że zmienił się link: http://wydaje.pl/e/opowiesci2

Pozdrawiam
Temat o mojej książce: viewtopic.php?f=21&t=3663
Gedeon
 
Posty: 47
Dołączył: 20 sie 2012, 18:12

Re: Krzysztof Piątowski - ,,Opowieści"

Postprzez Jok » 5 lis 2012, 20:48

Niestety fora nie sa dzis w modzie ;)
I need someone to show me the things in life that I can't find
I can't see the things that make true happiness, I must be blind
Avatar użytkownika
Jok
 
Posty: 3875
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Otchłań

Re: Krzysztof Piątowski - ,,Opowieści"

Postprzez Misiekh » 6 lis 2012, 21:40

Opowiadanko o Meduzie przewrotne i fajne, choć w pierwszych zdaniach bardzo nie przypasował mi jego język - a już nawias w toku narracji przyprawił mnie prawie o palpitację serca ;). Tym niemniej po akapicie czy dwóch poszło już gładko.

Pozostałych nie czytałem, bo nie lubię przerywać tekstu jak zaczyna się robić ciekawie ;)
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Re: Krzysztof Piątowski - ,,Opowieści"

Postprzez Wiedźma » 13 lis 2012, 22:52

Gedeonie, nie wiem, czy spodoba Ci się to, co napiszę, niemniej uważam, że świetnie sprawdzisz się w miniaturach literackich. Zdecydowanie gorzej wychodzą Ci teksty dłuższe - i to bynajmniej nie dlatego, że język kuleje, nic z tych rzeczy, bo językowo wszystko jest poprawnie. Po prostu ewidentnie brakuje Ci jeszcze wprawy narracyjnej, co wychodzi na jaw gdy tylko spojrzysz na konstrukcję opowiadania ("Schizma na Socratesie"). Otóż zauważ, że większość akcji załatwiasz poprzez wprowadzanie dialogów. Dialogi doskonale poprawiają dynamikę, ale nie mogą zastępować opisów. Zwłaszcza, jeśli nie mają w sobie nic charakterystycznego.

W moim odczuciu powinieneś podbudować jeszcze warsztat ćwicząc na shortach - poeksperymentuj z nimi. Odnoszę wrażenie, że trzymasz się jednego sposobu narracji, bo jeszcze nie wyrobiłeś sobie własnego stylu. Przy długim tekście autor boi się ryzykować - obawia się zmarnowania swojej pracy. Krótsze teksty zazwyczaj zyskują na odwadze, dlatego też Ci je polecam.

Całość pewnie jeszcze skomentuję jak przeczytam, bo zamierzam kupić tę Twoją książkę. Aczkolwiek nie ukrywam, że wyrobiłam sobie już pewien przedsąd - niemniej mocno trzymam za Ciebie kciuki ;).
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Re: Krzysztof Piątowski - ,,Opowieści"

Postprzez Gedeon » 22 lis 2012, 14:11

Bardzo dziękuję za opinie.

Opowiadanko o Meduzie przewrotne i fajne, choć w pierwszych zdaniach bardzo nie przypasował mi jego język - a już nawias w toku narracji przyprawił mnie prawie o palpitację serca

Kurdebele, wydawało mi się, że nawias to dobra forma wprowadzania dygresji, bo "wyodrębniając" ją, pomaga w mniejszym stopniu zaburza spójność zdania... Ale jak widać się myliłem. :sorry:
Co do palpitacji - jak masz jakieś konkretne zastrzeżenia, proszę, daj znać.

Pozostałych nie czytałem, bo nie lubię przerywać tekstu jak zaczyna się robić ciekawie

Jeśli jednak kiedyś się zdecydujesz, to chętnie poznam Twoje dalsze opinie.

Gedeonie, nie wiem, czy spodoba Ci się to, co napiszę, niemniej uważam, że świetnie sprawdzisz się w miniaturach literackich.

Tekst, który zaczyna się od komplementu, ma mi się nie spodobać? :D
Aczkolwiek nie masz racji, niestety. Nie da się powiedzieć, że dobrze się sprawdzam w miniaturach literackich z tego prostego powodu, że "Meduza" jest jednym shortem, jaki udało mi się stworzyć. I aktualnie nie mam konceptu na inne...

Dodam jeszcze, że (jak pewnie doskonale wiesz) jest to kwestia bardzo subiektywna. Np. początkowo uważałem, że "Meduza" to b. dobry tekst - i z takimi reakcjami się spotykał. Ale później, po opublikowaniu e-booka często spotykałem się z wypowiedziami typu "Po przeczytaniu pierwszego tekstu odechciało mi się dalej czytać". Wiele osób uznało go za nic nie wnoszący, niezrozumiały, przesłodzony, zbyt humorystyczny, zbyt tragizujący itd. Było też sporo osób, które po przeczytaniu całej książki zaczynały recenzję od "Pierwsze opowiadanie nudne, ale następne dobre" (chyba najczęściej jako ulubione podawali "Moc zaufania" i "Schizmę na Socratesie"). Doszło do tego, że zacząłem się zastanawiać, czy nie usunąć "Meduzy" z "reklamówki" (bo skoro wielu ludzi uważa to za najgorszy tekst, to po co ich odstraszać). Ale potem zaczęły ponownie pojawiać się korzystne opinie nt. tego shorta... Więc sumując, uznałem, że to po prostu kwestia gustu i preferencji danego czytelnika.

Zdecydowanie gorzej wychodzą Ci teksty dłuższe - i to bynajmniej nie dlatego, że język kuleje, nic z tych rzeczy, bo językowo wszystko jest poprawnie.

Tutaj samokrytycznie odpowiem - może poprawnie, ale sama poprawność nie wystarczy. Jest sporo zdań, które mi samemu przy czytaniu jakoś "nie brzmią" są trochę toporne. Aczkolwiek i tak postrzegam postęp w stosunku do moich dawnych, niepublikowanych tekstów, których nie publikowałem i publikować nie zamierzam, bo po co mam mieć na sumieniu rewolucje żołądkowe u przypadkowych czytelników.

Po prostu ewidentnie brakuje Ci jeszcze wprawy narracyjnej, co wychodzi na jaw gdy tylko spojrzysz na konstrukcję opowiadania ("Schizma na Socratesie"). Otóż zauważ, że większość akcji załatwiasz poprzez wprowadzanie dialogów. Dialogi doskonale poprawiają dynamikę, ale nie mogą zastępować opisów. Zwłaszcza, jeśli nie mają w sobie nic charakterystycznego.

Czy "większość" mógłbym dyskutować. Ale generalnie, muszę Ci przyznać, sam zauważam, że moje teksty są za trochę za bardzo przegadane. Ale zdaje mi się, że jednak robię pewne postępy i pomału nabieram tej wprawy, której jak słusznie zauważyłaś, jeszcze mi brakuje.

Odnoszę wrażenie, że trzymasz się jednego sposobu narracji, bo jeszcze nie wyrobiłeś sobie własnego stylu.

Hmm, tylko nie wzięłaś pod uwagę, że owo trzymanie się jednego sposobu narracji może być właśnie "moim własnym stylem"? Szczerze mówiąc, sam jako czytelnik nie bardzo przepadam za eksperymentami formalnymi i stylistycznymi... Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że takie "suche" teksty mogą się wielu osobom nie podobać, mogą też uznać je za przejaw braku talentu autora (może nawet słusznie).

Całość pewnie jeszcze skomentuję jak przeczytam, bo zamierzam kupić tę Twoją książkę.

Bardzo mi miło.
Aczkolwiek nie ukrywam, że wyrobiłam sobie już pewien przedsąd - niemniej mocno trzymam za Ciebie kciuki.

Ponownie - bardzo mi miło, jakkolwiek słowa "nie ukrywam", "przedsąd", "niemniej" sugerują... brak nadmiernego entuzjazmu, ale też zachwytu się nie spodziewałem :wink:
Temat o mojej książce: viewtopic.php?f=21&t=3663
Gedeon
 
Posty: 47
Dołączył: 20 sie 2012, 18:12

Re: Krzysztof Piątowski - ,,Opowieści"

Postprzez Wiedźma » 22 lis 2012, 20:16

Gedeon napisał(a):Bardzo dziękuję za opinie.

Cała przyjemność po naszej stronie ;).

Kurdebele, wydawało mi się, że nawias to dobra forma wprowadzania dygresji, bo "wyodrębniając" ją, pomaga w mniejszym stopniu zaburza spójność zdania... Ale jak widać się myliłem.

Tu pełna zgoda z Miśkhiem. Dygresje w nawiasach są raczej mało zgrabne.

Aczkolwiek nie masz racji, niestety. Nie da się powiedzieć, że dobrze się sprawdzam w miniaturach literackich z tego prostego powodu, że "Meduza" jest jednym shortem, jaki udało mi się stworzyć. I aktualnie nie mam konceptu na inne...

To ja Ci zaproponuję zabawę - wybierz sobie jakieś losowe słowo (np. przeczytane w gazecie) i spróbuj zbudować shorta o takim tytule. Może nie stworzysz w ten sposób perełki (choć kto wie ;)), ale jest to doskonałe ćwiczenie, które niekiedy bezlitośnie odsłania wady warsztatu, ale też wskazuje na jego największe zalety.

Dodam jeszcze, że (jak pewnie doskonale wiesz) jest to kwestia bardzo subiektywna.

Naturalnie, tym bardziej, że mnóstwo ludzi w ogóle nie lubi opowiadań (zwłaszcza bardzo krótkich).

Jest sporo zdań, które mi samemu przy czytaniu jakoś "nie brzmią" są trochę toporne.

A próbowałeś czytać sobie swoje teksty na głos? Często pomaga to wyćwiczyć swoistą rytmikę tekstu, ponieważ zaczynasz słyszeć, gdzie załamuje się brzmienie. Przepraszam, jeśli ten fragment mojej wypowiedzi brzmi trochę niezrozumiale - nie wiem jak to lepiej wytłumaczyć, po prostu trzeba spróbować ;).

Czy "większość" mógłbym dyskutować.

Większość z tego, co przeczytałam - siłą rzeczy nie oceniam jeszcze tej części, z którą się wcześniej nie zetknęłam ;).

Hmm, tylko nie wzięłaś pod uwagę, że owo trzymanie się jednego sposobu narracji może być właśnie "moim własnym stylem"?

Nie, bo tekst jest nierówny i momentami nierytmiczny - na tej podstawie stwierdzam, że Twój styl jest jeszcze w fazie rozwoju.

Szczerze mówiąc, sam jako czytelnik nie bardzo przepadam za eksperymentami formalnymi i stylistycznymi...

Ależ nie chodzi o eksperymenty, raczej właśnie o samo brzmienie tekstu. Zauważ, że wielu pisarzy pisze prostym językiem (co najczęściej jest zaletą), a mimo to czyta się ich zupełnie inaczej. Tak więc diabeł tkwi w szczegółach, niekoniecznie w udziwnionej formie.

Ponownie - bardzo mi miło, jakkolwiek słowa "nie ukrywam", "przedsąd", "niemniej" sugerują... brak nadmiernego entuzjazmu, ale też zachwytu się nie spodziewałem :wink:

Przedsąd nie w znaczeniu negatywnym, po prostu po pewnej partii tekstu czytelnik zawsze wyrabia sobie jakąś tam opinię o całości i co najwyżej autor może go potem mocno zaskoczyć lub nie.

W każdym razie - wciąż Ci kibicuję ;).
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Re: Krzysztof Piątowski - ,,Opowieści"

Postprzez Gedeon » 22 lis 2012, 20:35

Naturalnie, tym bardziej, że mnóstwo ludzi w ogóle nie lubi opowiadań (zwłaszcza bardzo krótkich).

Zauważyłem. Zresztą kiedyś próbowałem pisać powieść. Zresztą, niemal ją ukończyłem. Tylko, że pod koniec zorientowałem się, że to wychodzi mi przegadany grzmot, na tyle powikłany, że chyba nikt prócz autora go nie zrozumie.
Kilka osób pisało mi, że szkoda, że piszę opowiadania. Miałem nawet sytuację, gdy znajomy bez zerknięcia stwierdził, ze go to nie interesuje, bo opowiadań nie czyta.
Choć z drugiej strony... Czy na pewno większość ludzi nie lubi opowiadań? Trzej najpopularniejsi polscy pisarze fantastyczni to chyba Sapkowski, Pilipiuk i Piekara. Dwaj ostatni tworzą głównie opowiadania, pierwszy stworzył bardzo dobrze przyjęte tomiki (wg niektórych opowiadania o Wiedźminie są lepsze od sagi). Oczywiście nie porównuję się do tych profesjonalnych pisarzy, to bardziej dygresja ogólna nt stosunku czytelnika polskiego do opowiadań.

Większość z tego, co przeczytałam - siłą rzeczy nie oceniam jeszcze tej części, z którą się wcześniej nie zetknęłam

No jasne.

Nie, bo tekst jest nierówny i momentami nierytmiczny - na tej podstawie stwierdzam, że Twój styl jest jeszcze w fazie rozwoju.

A, chyba, że tak. Bo zrozumiałem chyba odwrotnie - że tekst jest zbyt jednostajny.
Jeśli można prosić, podaj konkretne przykłady "nierytmiczności" (nie zrozum, że się wykłócam i żądam dowodów, po prostu ciekawi mnie, co np. Cię razi).

Ależ nie chodzi o eksperymenty, raczej właśnie o samo brzmienie tekstu. Zauważ, że wielu pisarzy pisze prostym językiem (co najczęściej jest zaletą), a mimo to czyta się ich zupełnie inaczej. Tak więc diabeł tkwi w szczegółach, niekoniecznie w udziwnionej formie.

Przedsąd nie w znaczeniu negatywnym, po prostu po pewnej partii tekstu czytelnik zawsze wyrabia sobie jakąś tam opinię o całości i co najwyżej autor może go potem mocno zaskoczyć lub nie.

Spoko, rozumiem.
W każdym razie - wciąż Ci kibicuję

Wciąż bardzo mi miło z tego powodu :)
Temat o mojej książce: viewtopic.php?f=21&t=3663
Gedeon
 
Posty: 47
Dołączył: 20 sie 2012, 18:12

Następna strona

Powrót do Książki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 3 gości

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 9 gru 2018, 21:24 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron