O korekcie, błędach, stylistyce...

Fantasy, Science-Fiction, Horrory i inne.

Postprzez Diabellus » 12 gru 2007, 15:53

Nie wyolbrzymiania. Nazwa tematu jest "O korekcie, błędach, stylistyce". Wy skupiliście się na dwóch ostatnich, stwierdzając że pisarz powinien pisać bezbłędnie :P . A ja ciągle powtarzam, że jeśli jakiś babol przeszedł do druku, to błąd przede wszystkim korektora, który powinien to wyłapać. Wy zaś ciągle swoje, pomijacie te wypowiedzi a wybieracie te na które umiecie odpowiedzieć.

P.S. Rozbijanie postu na kilka części kompletnie zmienia wydźwięk zdań. Prosił bym o odnoszenie się do całych wypowiedzi :> .
Avatar użytkownika
Diabellus
 
Posty: 1612
Dołączył: 24 gru 2004, 10:40
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Maharet » 12 gru 2007, 16:08

Sprawa z korektą w Polsce jest trochę dziwna, bo wiele książek z gatunku fantastyki głównie sprawia wrażenie, jakby nigdy w ręce edytorów nie trafiło. Pomińmy może fakt Achaji i wulgaryzmów w litaraturze. Chodzi prostą czynność jaką jest dopuszczanie do druku - jasne, wolność słowa swoją drogą, ale chodzi głównie o polepszenie doznan natury estetycznej potencjalnych odbiorców. Zawsze w tej kwestii przytaczam przykład Obrońców Królestwa Kossakowskiej, w którym roi się od wszelkiego rodzaju błędów (głównie składnia u niej leży - w tej chwili nie przytoczę, bo nie mam książki przy sobie).
Na ogół jednak sam styl pisania nowej fantastyki jest (przynajmniej dla mnie, wielbiciela Tolkiena) nieco za bardzo "spłycony", przekolowializowany. Patosu trochę! Bez przesady, ale odrobina dodaje uroku i naprawdę księgę takową lepiej się czyta. ;)
Thrash i piwko, dziwko!
Avatar użytkownika
Maharet
 
Posty: 46
Dołączył: 10 gru 2007, 19:55
Lokalizacja: Thrashland

Postprzez Misiekh » 12 gru 2007, 16:30

Diaboł napisał(a): Ale jak już piszę, że tu raczej w grę wchodzą pojedyncze wpadki, to się już nie umiecie się ustosunkować.

ja napisał(a):nauczyć się podstaw, a więc przynajmniej pisać poprawnie stylistycznie i w miarę poprawnie ortograficznie i pod względem interpunkcji


Takie ustosunkowanie nie jest wystarczające? ;) "Poprawnie" nie znaczy "genialnie, jak Mickiewicz czy Słowacki". Znaczy nie mniej ni więcej, tylko poprawnie, dostatecznie ;)

A "w miarę poprawnie" oznacza właśnie, że raz na jakiś czas błąd się może zdarzyć, byle nie co pół strony, jak to jest w niektórych wypadkach ;)

Ofkoz, że pojedyncze błędy się zdarzają. Zresztą Kristof chyba już tu pisał o 8 godzinach stukania w klawiaturę czy coś takiego, więc nie będę tego przykładu powtarzał. Więc Diab - mniej pisania, więcej czytania zanim zaczniesz się oburzać :P Zwłaszcza, że do "1 błędu na 100 stronach" nie ma się po prostu jak ustosunkowywać, bo to się zdarza każdemu, choćby nie wiem jakim był geniuszem. Mickiewicz pewnie też raz na jakiś czas popełniał błędy ortograficzne, tylko miał na tyle pokory i cierpliwości, żeby je usuwać, przez co "Pan Tadeusz" jest dziś bezbłędny :)
Avatar użytkownika
Misiekh
 
Posty: 2289
Dołączył: 20 kwi 2004, 15:25
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Fraa » 12 gru 2007, 16:32

Pisarz powinien starać się pisać bezbłędnie. :> A nie machnąć ręką, "korektor to poprawi" i olać sprawę. :P
Jeśli korektor nie wyłapał czegoś, to owszem - jego błąd. Bo wylazła na światło dzienne nieudolność pisarza, hłehłehłe. :P No dobra, może nie nieudolność. Wiem, że przesadzam. Robię to celowo, o czym też już pisałam. :)

W sumie cały czas sprzeciwiam się jednemu:
Pisarz to powinien umieć zgrabnie operować językiem, niekoniecznie musi znać zasady ortografii

Jeśli ktoś nie zna zasad ortografii (nie mówię tu o umiejętności przytaczania regułek na zawołanie - wiadomo, że jeśli np. się dużo czyta, to pisanie zgodne z tymi zasadami staje się podświadome i odruchowe), to to nie jest równoznaczne z popełnieniem dwóch błędów na krzyż w dwutomowej powieści. Sama waham się zawsze pisząc "abstrahuję" przez jakie "h", a pisząc "zhańbiony" to notorycznie mylę czy to zaczyna się od "s" czy "z". Ale przyzwoitość wymaga sprawdzenia tego przed wysłaniem tekstu do redakcji. Korektor niech zajmie się tym, co zostało przeoczone, ale co nie świadczy o kompletnej ignorancji pisarza dla zasad gramatyki. Jeśli są oznaki takiej ignorancji, tekst powinien powędrować do kosza.

Nie wiem nadal o co chodzi z tą "umiejętnością" odpowiadania. Odpowiadam szerzej na to, z czym się nie zgadzam. Jeśli z czymś się zgadzam, to po co mam powtarzać? Jeśli zgadzam się częściowo, to skupiam się na tej części, która jest kontrowersyjna. Chyba że mieliśmy napisać pod sobą kilka postów "tak, zgadzam się". :P

Maharet, bo pewnie edytorzy są niewiele bardziej sprawni od pisarzy. :P ;)
A kwestia języka - patosu, realizmu itp, to w sumie chyba inny temat. :) Chociaż... może podpada pod tę "stylistykę"?

O Kossakowskiej to ja się wypowiadać chyba nie będę, bo koszmarnie mi nie odpowiada jej pisanie - pomysły może i ma, ale tu się kończą pozytywy. ;]


PS. Odnoszę się do całych wypowiedzi. Całą wypowiedź wszyscy mają parę postów wyżej. Cytowanie poszczególnych zdań sprawia, że wiadomo do jakiego konkretnie zdania/argumentu się odwołuję w danej chwili/w danym akapicie. Jeśli ktoś czyta rozmowę, to zna kontekst i żaden wydźwięk mu się nie zmieni. ;]
"A za to, żeś mienił się moim panem, jeszcze mi odpokutujesz!"
[scytyjskie powiedzenie]
Avatar użytkownika
Fraa
 
Posty: 1443
Dołączył: 22 lut 2005, 18:07
Lokalizacja: A stamtąd! <machnięcie ręką>

Poprzednia strona

Powrót do Książki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 25 maja 2019, 05:52 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron