Albumy, zeszyty czy wydania zbiorcze?

Komiksy: humorystyczne, sensacyjne, horrory - wszystkie maja swoich miłośników.

Albumy, zeszyty czy wydania zbiorcze?

Postprzez Galathar » 11 sie 2009, 13:37

Różne formy są wydawania komiksów. Ciekaw jestem która Wam najbardziej odpowiada i czy w ogóle w tej konkretnej komiks byście kupili, czy też może wręcz przeciwnie uważacie, że taki sposób dystrybucji komiksów jest bez sensu, bo na przykład jest zbyt drogi. Przykładem zeszyty.

Ja tam nie wybrzydzam - jak coś mnie interesuje to kupuję. Ale jeśli chodzi o powrót komiksów zeszytowej formie (dawniej TM-Semic, obecnie Star Warsowy Egmont) to mam mieszane mocno uczucia. Oczywiście życzę jak najlepiej Egmontowi, tyle że na dłuższą metę czy są jakieś perspektywy w tej kwestii?
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Postprzez Jok » 11 sie 2009, 15:20

zalezy od komiksu. jak widze np spidera wole wydanie zeszytowe niz wielki essenstial za 70 zl. a np wydanie ktore oryginalnie byly w albumach - trolle z troy, tin tin, czy asterix

Egmont wydaje SW w miare fajnie i niech tego sie trzymaja jak najdluzej - mandragora starala sie wydawac jak w oryginale i kiepsko jej to wyszlo
I need someone to show me the things in life that I can't find
I can't see the things that make true happiness, I must be blind
Avatar użytkownika
Jok
 
Posty: 3875
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Otchłań

Postprzez sectusempra » 12 sie 2009, 18:19

Hmm... nie mam za dużo do czynienia z komiksami, ale mi najbardziej podobają się w wersji mangowej. Małe książeczki, czarno-biale rysunki, najlepiej, jak się czyta z prawej do lewej. Zeszyty są troche za duże, a taką mange można wlożyc nawet do kieszeni :D
Boil them, burn them, eat them - just dispose of them <devilish laugh>
Avatar użytkownika
sectusempra
 
Posty: 240
Dołączył: 31 sty 2009, 23:37
Lokalizacja: black hole

Postprzez Jok » 19 sty 2010, 21:32

Coraz bardziej sklaniam sie w strone albumow. Mimo ze drozsze to przynajmniej jest co poczytac dluzej niz kwadrans. Krotkie historyjki bardziej mnie juz nużą niz faktycznie daja czysta przyjemność czytania. Zdecydowanie wole jak komiks ma nawet ponad 100 stron i przynajmniej daje na dluzsza chwile zajecie, nawet jesli ma kosztowac ok 50 zl
I need someone to show me the things in life that I can't find
I can't see the things that make true happiness, I must be blind
Avatar użytkownika
Jok
 
Posty: 3875
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Otchłań

Postprzez Galathar » 20 sty 2010, 00:49

Więc przemieniasz się w prawdziwego, rasowego komiksowego kolekcjonera xD. No bo kurcze albumy co by nie mówić i jak by nie patrzeć jednak mają w sobie coś takiego kolekcjonerskiego. Ale u siebie też to zauważam - zaczynam bardziej doceniać albumy - tu wiem, że ktoś się przyłożył, przemyślał, że nie jest to "produkcja seryjna". Tyle, że krótkie zeszytowe historyjki wciąż lubię, ale jako przerywnik, wypełniacz. Taką odskocznię od rzeczywistości, na chwilkę, na sekundkę... W końcu do takich Garfieldów paskowych od czasu do czasu wracam i dalej mi się one podobają :)
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Postprzez Jok » 20 sty 2010, 09:10

Garfieldy paskowe sa bonusem do gazety wyborczej ;p wydane zbiorczo sa juz w porzadnym albumiku za ok 20 zl ;)
Te miesieczniki Sw np o ktorych rozmawiamy w innym temacie. 6 zl za sztuke a tylko 48 stron - ledwo sie dobrze wczytam bo tam sa 3 historyjki a tu pach: koniec pierwszej, pach koniec drugiej, a trzecua skonczyla sie zanim sie zaczela naprawde.
Z dziedzictwem i mrocznymi czasami ma sie sprawa fajniej bo mimo ze kosztuja 40 zl to przynajmniej mam rozrywke na dluzsza chwile
I need someone to show me the things in life that I can't find
I can't see the things that make true happiness, I must be blind
Avatar użytkownika
Jok
 
Posty: 3875
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Otchłań

Postprzez Wiedźma » 9 lut 2010, 19:45

Ja zdecydowanie preferuję albumy. Aczkolwiek cena jest tu dużą niedogodnością. Niemniej - za wygląd i trwałość trzeba odrobinę więcej zapłacić. Chociaż przyznaję, że niezwykłym sentymentem darzę np. "Sailor Moon" w wersji zeszytowej :lol: .

Galathar napisał(a):No bo kurcze albumy co by nie mówić i jak by nie patrzeć jednak mają w sobie coś takiego kolekcjonerskiego.

Jasne, że tak. Jak wypuścili kolekcjonerską wersję "Melindy" to nie wybrzydzałam, tylko grzecznie wyciągnęłam portfel i zamówiłam. Mając świadomość, że to tylko 500 egzemplarzy i że właśnie daję się wciągnąć w potworną machinę zwaną "kolekcjonowaniem za zbyt duże pieniądze", ale pokusa była silniejsza ode mnie ;).

Ale u siebie też to zauważam - zaczynam bardziej doceniać albumy - tu wiem, że ktoś się przyłożył, przemyślał, że nie jest to "produkcja seryjna".

O to właśnie chodzi - albumy sprawiają wrażenie zdecydowanie bardziej dopracowanych.

Tyle, że krótkie zeszytowe historyjki wciąż lubię, ale jako przerywnik, wypełniacz.

Jeśli kochasz komiksy, wiesz, że jedziesz 20 minut autobusem do domu - nie widzę powodu, dla którego nie miałbyś kupić sobie takiego zeszytu. Choćby właśnie po to, żeby umilić sobie codzienną czynność ulubioną rozrywką. Więc w tym punkcie także się z Tobą zgadzam.

W końcu do takich Garfieldów paskowych od czasu do czasu wracam i dalej mi się one podobają :)

Ja nawet gdzieś miałam paski Garfieldów wycinane z Wyborczej
:lol: .
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Re: Albumy, zeszyty czy wydania zbiorcze?

Postprzez naimad » 24 wrz 2013, 07:11

Cóż, do zeszytówek mam ogromny sentyment i do dziś zdarza mi się kupować starocie wydane właśnie w takiej formie (wszak wiele z nich innych wydań w Polsce nigdy się nie doczekało, by wspomnieć tylko "Tomb Raider"). Ale jeśłi mam wybrać moją ulubioną formę, to zdecydowanie albumy. Jeśli tylko dany komiks wydany jest w taki sposób, a nie odstrasza ceną (co niestety zdarza się nieczęsto), na ogół czynię starania, żeby prędzej czy później go nabyć. Choćby taka Wielka Kolekcja Komiksów Marvela, wydawana od niedawna przez Hachette. Tomy pięknie wydane, imponujące objętością, po 40zł za jeden - świetna sprawa. Natomiast odrzuca mnie, gdy widzę podobne wydania komiksów DC w cenie przynajmniej dwa razy wyższej. A wiele tytułów, choćby Batman, Liga Sprawiedliwości, czy Superman właśnie z podobnych przyczyn pozostaje poza zasięgiem szarych zjadaczy chleba...
www.bezkompleksow.com.pl Energia. Pasja. Polska.
Avatar użytkownika
naimad
 
Posty: 2927
Dołączył: 19 kwi 2004, 12:36
Lokalizacja: Kraina Podziemnych Pomarańczy

Następna strona

Powrót do Komiksy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 2 gości

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 19 kwi 2019, 16:06 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron