Czego nie ma w fantastyce?

Dyskusje na ogólne tematy związane z szeroko pojętą fantastyką. Jeżeli nie wiesz do jakiego działu przypisać swój temat, umieść go tutaj.

Re: Czego nie ma w fantastyce?

Postprzez morfin » 8 mar 2011, 21:05

A co rozumiesz przez poważne podejście do seksu, Galu? I o jakie to nowe zjawiska Ci chodzi? Jest coś nowego, a ja o tym nie wiem? :shock:

PS. morfin – znawca się odezwał... :roll:
Pick A Card... ANY Card!
Avatar użytkownika
morfin
 
Posty: 1611
Dołączył: 27 lip 2008, 18:29
Lokalizacja: Missouri (CSA)

Re: Czego nie ma w fantastyce?

Postprzez Galathar » 8 mar 2011, 22:45

Znowu ten Dukaj, znowu Dukaj... czy Dukaj jest odpowiedzią na KAŻDE pytanie? xD A wydawało mi się, że jest to "42" - chociaż w sumie to jest odpowiedź tylko na Wielkie Pytanie :)

Po pierwsze nie ograniczam Morfinu i zaznaczam o co mi nie chodzi. Poza tym przyznaję, że ta kwestia akurat to mocno prowokacyjna była, właśnie dlatego, że seksu jest sporo. Chodziło mi jednak o sposób ukazywania i wykorzystywania motywu. Dlaczego fantaści dywagują o podróżach w kosmos i o technicznych aspektach tych podróży, a w sprawach biologicznych posługują się powierzchownymi kliszami? Czytałem ostatnio taki jeden artykuł - o seksie w korporacjach i tym jak duża tam jest rozwiązłość, choć ja bym to określił raczej jako zmianę podejścia do seksu po prostu. To niesamowicie "płodny" temat :) O ileż ciekawsze byłoby opowiadanie skupiające się właśnie na seksie, albo na sposobie rozmnażania (Seksmisja! o, to jest niezły przykład), a nie używające go jako nagrody dla bohatera po prostu (w Diunie były np. takie motywy, które świadczyły o tym, że seks ma tam duże znaczenie)
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Re: Czego nie ma w fantastyce?

Postprzez morfin » 8 mar 2011, 23:02

Galathar napisał(a):O ileż ciekawsze byłoby opowiadanie skupiające się właśnie na seksie, albo na sposobie rozmnażania


Taaak... czytałem takie coś kiedyś... "Urocze kuzynki", czy jakoś tak. Rzeczywiście fabuła pasjonująca, choć ogólnie niezbyt urozmaicona. Aczkolwiek scena w szafie naprawdę mnie zainspirowała... 8)
Pick A Card... ANY Card!
Avatar użytkownika
morfin
 
Posty: 1611
Dołączył: 27 lip 2008, 18:29
Lokalizacja: Missouri (CSA)

Re: Czego nie ma w fantastyce?

Postprzez Galathar » 9 mar 2011, 00:15

Nie mówię o porno. Mówię o seksie :P Robisz dokładnie to, co większośc autorów fantastyki :P
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Re: Czego nie ma w fantastyce?

Postprzez morfin » 9 mar 2011, 00:22

O, ja sobie wypraszam! O tym, co robi większość autorów fantastyki, to już legendy krążą, które to zresztą nie nadają się w żaden sposób do powtórzenia na forum publicznym. I ja nie mam z tym absolutnie nic wspólnego!
Pick A Card... ANY Card!
Avatar użytkownika
morfin
 
Posty: 1611
Dołączył: 27 lip 2008, 18:29
Lokalizacja: Missouri (CSA)

Re: Czego nie ma w fantastyce?

Postprzez Galathar » 10 mar 2011, 23:50

Dobra. To będzie ciekawe pytanie - kto z Was czytał, nie tylko w sumie w fantastyce, teksty o bohaterach niepełnosprawnych? Chodzi mi o głównych bohaterów. Niby było coś takiego w Diunie - oślepiony Paul, ale... to nie to - on w sumie widział, tyle że inaczej :) A mi chodzi o prawdziwie niepełnosprawnych - z ich problemami, wyzwaniami... kwestie nie traktowane marginalnie, jako obrazek okrucieństwa satrapów, społeczeństw, etc... albo upośledzenia psychiczne. I też nie traktowane instrumentalnie. To są w ogóle tematy na fantastykę? (było jakiś czas temu niezłe opowiadanie w NF, a nie wiem czy by też i "Równik" Orbitowskiego tu nie pasował, ale mało mi tego.)
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Re: Czego nie ma w fantastyce?

Postprzez Heriofelik » 11 mar 2011, 07:44

U Stephena Kinga to takim bohaterem jest nastolatek z "Roku Wilkołaka" - właściwie główny bohater. Jeszcze mi się kojarzy najemnik-inwalida z IV Aliena, chociaż tam akurat nie wgłębiano się w jego psychikę.
one już są... czy słyszysz ich straszliwy bzyk?
Avatar użytkownika
Heriofelik
 
Posty: 120
Dołączył: 4 mar 2011, 21:51

Re: Czego nie ma w fantastyce?

Postprzez morfin » 12 mar 2011, 16:32

Opowiadanie Jerzego Nowosada pt. „Podarta fotografia” może być tym, czego szukasz, Galu. To historia pewnego, pracującego w liceum, woźnego, do którego nieprzypadkowo przylgnęła nazwa Quasimodo. Nasz bohater jest tu nie tylko koślawy, ale i brzydki niczym przysłowiowa, listopadowa noc. A co gorsza, jest również beznadziejnie zakochany w pewnej uczennicy, która ostatecznie (czemu trudno się jednak dziwić) wybrała innego. :(

Ciekawa historia, która przede wszystkim zwraca uwagę atmosferą czasów, w jakich została osadzona, czyli późnego PRLu.

PS. To by się nawet nadawało do tematu o alienacji bohatera, który ktoś tu gdzieś przyniósł niedawno...
Pick A Card... ANY Card!
Avatar użytkownika
morfin
 
Posty: 1611
Dołączył: 27 lip 2008, 18:29
Lokalizacja: Missouri (CSA)

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ogólna dyskusja

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 15 gru 2018, 12:16 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron