Czego nie ma w fantastyce?

Dyskusje na ogólne tematy związane z szeroko pojętą fantastyką. Jeżeli nie wiesz do jakiego działu przypisać swój temat, umieść go tutaj.

Czego nie ma w fantastyce?

Postprzez Galathar » 10 lut 2011, 16:46

W najnowszym "Czasie fantastyki" (01/2011) jest ciekawy szkic o fantastyce i islamie. Pomijając wszelkie inne kwestie, jest w nim postawiona teza, że fantastyka nie wykorzystuje wątków związanych z islamem. Islam jest co prawda w ten czy inny sposób obecny, ale raczej jako dekoracja... zainteresowanych odsyłam do tego kwartalnika.

Warto by się jedna zastanowić, jakich jeszcze tematów nie porusza fantastyka, albo jeszcze inaczej mówiąc - które pojawiają się rzadko, albo autorzy traktują je powierzchownie. Są takie?
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Re: Czego nie ma w fantastyce?

Postprzez Wiedźma » 10 lut 2011, 17:12

A tam, nie wykorzystuje - o ile mnie pamięć nie zawodzi to chociażby w "Pasze-Zade" Grimwooda masz sporo Islamu. Nie wspominając o starym, dobrym Aladynie :P. Aczkolwiek na pewno nie ma go w literaturze fantastycznej tak dużo jak np. elementów chrześcijańskich. Tylko, moim zdaniem, wynika to głównie z faktu, że mało który pisarz dobrze się w Islamie orientuje, stąd też wolą stąpać po ubitym gruncie.
"Lecz czemu jesteś samotny? I czemu nie zbiegło z Tobą całe piekło? Czyżby ból ich był mniejszy, mniej godny ucieczki? Lub mniej odporny jesteś niźli oni?"

Pamiętaj: każdy popełniony błąd ortograficzny zwiększa prawdopodobieństwo wiedźmofobii!
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 5475
Dołączył: 27 cze 2004, 19:52
Lokalizacja: Inferno / Kraków /

Re: Czego nie ma w fantastyce?

Postprzez Galathar » 10 lut 2011, 17:52

Jak wyżej, nie będę wchodził w polemikę i odsyłam do tekstu, bo to akurat jest tam opisane i uwzględnione, a nie chcę się na ten temat rozpisywać, bo sam nie jestem znawcą. Do tego autorka, Jaga Rydzewska, bardzo fajnie temat potraktowała i wspomina właśnie o tym, co mówisz, czyli o braku orientacji w kulturze i religii muzułmanów, choć pisze o innych powodach również, nawiązując między innymi do fantastyki pisanej przez "tamtejszych" autorów.

Nie chodzi mi jednak o spór: "pisze się - nie pisze się", a raczej o kwestie, które fantastyka porusza po macoszemu, pretekstowo (jak islam właśnie), albo o których nie wspomina wcale. Rzeczy pokroju homoseksualności (która akurat jednak się pojawia co jakiś czas, więc to nie jest najlepszy przykład), etc.
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Re: Czego nie ma w fantastyce?

Postprzez morfin » 10 lut 2011, 19:28

Nie wiem, czy znajdziemy rzeczy, których nie wykorzystuje fantastyka. Pomysł z islamem też jest jakoś mało trafiony. Można bowiem twierdzić, w oparciu o argumenty, że to nieprawda, albo uznać, że fantastyka powstaje w świecie zbudowanym na kulturze chrześcijańskiej i trudno tym samym, aby autorzy bazowali na muzułmańskich kanonach, afrykańskich czarach, czy eskimoskich podaniach. Czerpiesz z tego, co masz wokół, nie z tego, co jest gdzieś tam, daleko...
Pick A Card... ANY Card!
Avatar użytkownika
morfin
 
Posty: 1611
Dołączył: 27 lip 2008, 18:29
Lokalizacja: Missouri (CSA)

Re: Czego nie ma w fantastyce?

Postprzez Galathar » 10 lut 2011, 23:00

Zacytuję sobie: "Owszem, tu i ówdzie pojawia się wzmianka(1), ale prawie nikt nie zrobił z tej cywilizacji - fascynującej przecież - głównego tematu utworu literackiego. Na ogół stosuje się tylko jej dekoracyjne elementy." I dalej: "Lecz choć niejedna powieść nawiązuje do świata muzułmańskiego, to przecież owe powieści tak naprawdę traktują o czym innym. Cywilizacja islamska jest wykorzystywana - nie żeby niecnie, ale jednak - w charakterze rekwizytorni lub scenografii, służącej do tworzenia różnych quasi-islamów(...). Dzieła, które wnikliwie zajmują się muzułmańską cywilizacją stanowią ledwo kroplę w fantastycznym morzu, a już kroplę w kropli stanowią te, które wnikliwie zajmują się muzułmańską religią." Mam nadzieję, że to wyjaśnia o co chodzi. W każdym razie, wydaje mi się, że jest tu sporo racji, i jednak islam to dość celny przykład.

Nie wiem też, czy można mówić o tym, że fantastyka to tylko chrześcijański wymysł. Przy okazji, odsyłam ponownie do tekstu, w którym wspomniana jest fantastyka islamska i muzułmańska. Napisane jest tam również, dlaczego miałoby być jej tak mało. Islam to jednak temat, który dotyczy sporej ilości ludzi, więc jest tu również różnica z eskimoskimi podaniami, które z pewnością są mało znane, choć pewnie ciekawe. Co innego z tematami związanymi z Afryką - przynajmniej w polskiej fantastyce. Przez ostatnie parę lat istnienia SFFiH pamiętam jedno opowiadanie, które - może nie jakoś niesamowicie mocno, ale jednak - było zakorzenione w realiach Czarnego Lądu. Był także Orbitowski w NF, ale tu już bardziej na zasadzie dekoracji, bo równie dobrze akcja mogłaby się dziać w Indiach, albo w Ameryce Południowej. Co nie znaczy, że wszystko czytałem i że nie przeoczyłem czegoś, tudzież zapomniałem. Nie jest to jednak na pewno temat u nas popularny (częściowo z tego powodu, o którym piszesz - czerpiemy z tego co wokół).
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Re: Czego nie ma w fantastyce?

Postprzez morfin » 11 lut 2011, 00:18

Jeśli chodzi o wymysł, jako geneza powstania, to tak – fantastyka to TYLKO chrześcijański wymysł. Gatunek fantastyczny nie przez przypadek narodził się w Europie i Ameryce Płn., a jego korzenie są mocno osadzone na gruncie kultury judeochrześcijańskiej. Wszystkie naleciałości, to jedynie naleciałości. Fantastyka powstała dzięki cywilizacji. A tą trudno skojarzyć np. z Afryką.
Pick A Card... ANY Card!
Avatar użytkownika
morfin
 
Posty: 1611
Dołączył: 27 lip 2008, 18:29
Lokalizacja: Missouri (CSA)

Re: Czego nie ma w fantastyce?

Postprzez Galathar » 11 lut 2011, 04:34

Wiem co masz na myśli, ale przyznam, że formułujesz to w dość kontrowersyjny sposób. Nie powiedziałbym na przykład, że fantastyka to chrześcijański wymysł. Wręcz przeciwnie, raczej bym jej źródeł szukał w ateistycznym i racjonalistycznym podejściu oświecenia i fascynacji nauką. Może to dlatego, że jako patrona fantastyki traktuję Verne'a kojarzącego się raczej z s-f niż Tolkiena czy Lewisa. Podobnie z kwestią cywilizacji, gdy sugerujesz wyższość naszego dorobku kulturowego nad afrykańskim, nawiązując tym samym do sięgającej epoki wiktoriańskiej koncepcji wartościującej kultury (Mathew Arnold się kłania). Aczkolwiek prawda, trudno wymagać, by niepiśmienni, nierozwinięci technicznie afrykanie bawili się w pisanie powieści. Ale to już raczej nieco offtopowa tematyka.

Tak czy siak, siedzę sobie i pod wpływem wspomnianego artykułu się zastanawiam, czego w fantastyce nie ma, a powinno być, lub po prostu miło żeby było. Niestety, za mało oczytany jestem, ale... życie pod wodą i podwodne miasta. Ciekawe, że w fantastyce filmowej często się pojawiają - pamiętacie Sea Quest? Albo Star Wars (także powieści), ale już w książkach - daaaaawno temu był Nemo i 20,000 mil... A potem? Czasem zdarzają się miasta na wodzie, ale życie tam niemal nie różni się od tego na ziemi (mówię zwłaszcza w kontekście opowiadań z SFFiH). Rzadko trafiam też na "organiczne" twory i wykorzystywanie biologicznych technologii - "żywych" ekranów, baterii, etc. Co ciekawe w komiksach Marvela i DC ten aspekt się pojawia. W Star Wars też (zaczynam coraz bardziej doceniać pozycje z tego uniwersum), ale w większości książek tego nie ma (nie wymagam by było, ale chciałbym żeby było w większym stopniu). A przecież nowe, odnawialne źródła energii (o! to jest temat, który zbyt rzadko się pojawia, jakby fantaści bali się tu fantazjować, a jak już coś to głupoty wymyślają) i kwestia problemów energetycznych, jakie nas prawdopodbnie czekają jest dość istotna. Wracając do biologicznych wytworów - w Focusach, serwisach opisujących najnowsze wynalazki, co jakiś czas przewijają się informacje o np. akumulatorach ładujących się przy chodzeniu, albo o inteligentnych domach, które same się wentylują/ogrzewają/wykorzystują rośliny, etc., a w fantastyce?
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Re: Czego nie ma w fantastyce?

Postprzez Galathar » 26 lut 2011, 22:32

Widzę, że cisza :P Trudno. Dopiszę się pod swoim postem, bo ostatnio po lekturze "Końca historii" Fukuyamy się mi pomyślało, że od dłuższego czasu nie ma zbyt wielu (przynajmniej w PL) opowiadać z rodzaju fantastyki socjologicznej. I ogólnie jakoś tak niezbyt dużo mi się kojarzy utworów, które próbowały by przewidywać życie w przyszłości, ale nie oparte na dzisiejszych strukturach społecznych, a na próbach stworzeniu czegoś nowego. Nie ma, być może to dziwnie zabrzmi, niczego o dyktaturze liberalizmu. Co ciekawe trafia się krytyka konsumpcyjnego stylu życia, ale realnej, spójnej alternatywy nie kojarzę. Piszę to mocno w kontekście książki Fukuyamy i chyba się nie dość precyzyjnie wypowiadam, chodzi mi też o "główny nurt", ten "popularny" ze znanymi nazwiskami, bo - przyznam - peryferii nie znam w wystarczającym stopniu. I piszę o ostatnio wydawanych książkach i opowiadaniach. Pewnie się mylę, ale jeśli tak, to chętnie usłyszę tytuły, które by przeczyły tej tezie.

Wyjaśnię tylko, że z tą dyktaturą demokracji liberalnej chodzi mi np. o brak utworów, które opisywałyby konflikt większości (podejmującej niewłaściwe decyzje) z jednostką (ekspertem, który ma rację). Chciałbym poczytać o mrocznych stronach demokracji i potencjalnych zagrożeniach, jakie ona stwarza, ale bez uciekania w totalitaryzmy.
powiedział baran co myśli, że jest kotem
Avatar użytkownika
Galathar
 
Posty: 2227
Dołączył: 25 kwi 2006, 19:28

Następna strona

Powrót do Ogólna dyskusja

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 17 sie 2018, 22:19 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA | Forum: PHPBB
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka

cron